czwartek, 24 października 2013

społeczne tłumienie popędów

Norbert Elias, "Przemiany obyczajów w cywilizacji Zachodu", przeł. T. Zabłudowski, Warszawa: PIW 1980, str 367-449.

Wprowadzanie przymusu społecznego było procesem długotrwałym. Indywidualnym potrzebom nadawano znamię wstydu, spychano poza to, co poza ogółem. Cywilizacja z takiej perspektywy wydaje się być zaplanowana rozumowa, jednak czyniły to często pojedyncze jednostki, niezdające sobie sprawy, w jaki sposób wpływają na społeczeństwo.
Stabilne regulowanie zachowania jest wdrażane jednostce od dzieciństwa. Jest w ten sposób przymusem społecznym. Y wiekiem wpajane wartości i zachowania stają się automatyczne, czyli przemieniają się w przymus wewnętrzny.
Zależności społeczne widoczne są w zagospodarowaniu przestrzennym miast, w których ruch modelowany jest przez system przyzwyczajeń i w pojonych wartości. Jednostka jest przyuczana do funkcji jakie ma pełnić. Człowiek już od dzieciństwa uczony jest ciągłego panowania nad sobą.
Im „sztywniejsze” są reguły społeczne tym gorszą karę ponosi osoba, która da się ponieść emocjom, a większe nagrody społeczne otrzymuje jednostka najlepiej panująca nad swoimi namiętnościami.
Akty przemocy grup społecznych powoduję powstawanie warstw grup społecznych. Życie rycerstwa było ciągle narażone na ataki, więc hamowanie swoich popędów było niemożliwe. Wzbogacające się rycerstwo tworzyło kodeks postępowania.
Wojownik nie zastanawiał się nad konsekwencjami czynu tylko przeżywał sytuacje przez wielką radość lub rozpacza (w zależności od obecności przyjemnych emocji lub doznawania przykrości).
Wraz ze zmianą stosunków międzyludzkich zmienił się model relacji społecznych na bardziej pokojowe. Samoregulacja, panowanie nad popędami nie wynika z wewnętrznej potrzeby, ale strachu przed przemocą w razie przeciwstawienie się jednostki silniejszej. Może się to przerodzić w skrajne znoszenie bólu i skrajne dawanie upustu. W średniowieczu dość częste były przeskoku od skrajnej ascezy do wyładowań popędów.
Osoba od dzieciństwa przyuczana do norm staje się jakby przekaźnikiem kultury. Zachowania jednak z czasem ulegały modyfikacji w kierunku panowania nad emocjami. Współczesny człowiek (w przeciwieństwie do średniowiecznego) nie daje bezpośredniego ujścia swoim emocjom, ale chodzi do kina, ogląda telewizję.
W pierwszej fazie zdobywania nawyków postępowania społecznego jednostki świadomie kontrolują się. Z czasem jednak jest to już nieświadome postępowanie zgodne z normami społecznymi.
Do silniejszych regulacji ludzkich zachowań dochodziło w dolinach rzek. Oddalenie od dróg wodnych sprawiało, że społeczeństwo było słabiej związane kupiectwem, pieniądzem.
Osoby zajmujące znaczące stanowiska musiały odznaczać się dalekowzrocznością. To pomagało im utrzymanie pozycji społecznej. Zróżnicowanie warstw społecznych sprawia, że dochodzi między nimi do stosowania przemocy. Na wąskie warstwy wyższe wywierają nacisk szersze warstwy niższe, które dzięki stosowaniu przemocy przez warstwy wyższe są trzymane w ryzach. Taka walka między klasami zmusza ludzi do wysiłku, ciągłej pracy, która pozwala utrzymać już zdobytą pozycję społeczną.
Jednostka dająca upust swoim popędom jest piętnowana przez grupę ludzi, do której należy. To pozwala społeczeństwu zachować pewną równowagę i przeciwdziała wielkim przewrotom.
Elias w tym fragmencie swojej książki uświadamia nam, że równowaga społeczna to nie spokój, samospełnienie, ale właśnie brutalna rywalizacja, która jest tłumiona w przypadku, kiedy jednostka nie jest w stanie ponieść konsekwencje swoich czynów. Często chcemy widzieć nasz kapitalistyczny świat jako pełny przemocy, niewygody, hamowania możliwości. Zapominamy jednak, że nasi przodkowie wcale nie mieli lepszych warunków. Żyli w świecie, gdzie normy społeczne były ścisłe i brutalne. Niewiele osób miało możliwość awansu społecznego, niewiele mogło pozwolić sobie na wygodniejsze życie.
Współczesny człowiek żyjący wśród dorobku cywilizacyjnego żyje w przepychu, wygodzie w porównaniu z ludźmi sprzed dwóch wieków. Zdarza nam się tez idealizować średniowiecze, jako czasy wysokiej moralności, walki z popędami. Elias zwraca uwagę na brutalność stosunków międzyludzkich w tamtych czasach.
Wielkie różnice widać również między naszym XXI wiekiem a XX wiekiem (chodzi o początek wieku). Ówcześni ludzie również borykali się z problemami bezrobocia, braku mieszkań. Niejednokrotnie żyli „na kupie” (cała rodzina wynajmowała pokój, w którym było brak urządzeń sanitarnych i dostępu do rozrywek). Człowiek XXI wieku mimo niekorzystnych warunków finansowych jest w o wiele lepszej sytuacji bytowej.
Widoczna jest także różnica obyczajowa. Kiedy człowiek XX wieku nie mógł sobie pozwolić na zbyt wiele, musiał liczyć się ze swoją warstwą społeczną, grupą w której żył, współczesny odchodzi od tych zależności (nie są one tak wielkie; ma prawo wyboru pracy, życiowego partnera).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz