sobota, 9 listopada 2013

Charlotte Brontë, Dziwne losy Jane Eyre

Charlotte Brontë, Dziwne losy Jane Eyre, tł. Teresa Świderska, Warszawa 2008


Mała, osierocona Jane Eyre zostaje podopieczną ciotki, która na pierwszym miejscu stawia swoje zakłamane i dokuczliwe dzieci, przez co dziewczynka czuje się prześladowana i nierozumiana przez otoczenie. Wszyscy widzą w niej krnąbrną, niewdzięczną małą osóbkę, która powinna być wdzięczna za to, że ma gdzie mieszkać. Nawet służące traktują ją jak domownika gorszej kategorii, ponieważ nie mając niczego i nie pracując nie zasługuje na dobroć. Ten smętny początek przypomina liczne powieści angielskie o sierotach powstałe w tym czasie.
Los małej Jane odmienia się, kiedy trafia do szkoły prowadzonej z niezwykłym rygorem. Mężczyzna odpowiadający za funkcjonowanie instytucji (szkoła z datków) zmusza nawet do paradoksalnych zabiegów takich, jak prostowania włosów dziewczynki, która ma naturalne loki, ponieważ przyszła skromna kobieta nie może mieć wytwornej fryzury.
Wiele zachowań i wartości pokazanych w powieści może nam się wydać śmieszne czy naiwne. Trzeba jednak pamiętać, że jest to książka, w której przedstawiono epokę wiktoriańską. Jane Eyer jak na ówczesne czasy jest panną wyjątkowo postępową i wierną swoim ideą czy uczuciom, co robi wrażenie nienaturalnego sentymentalnego romantyzmu i konieczności poświęcenia się kobiety w imię miłości.
Początkowe szybkie zwroty akcji z upływem tekstu nieco spowalniają się, przez co mamy wrażenie monotonii. Powieść wpisująca się w nurt opowieści o sierotach ma bardzo zbliżoną do nich fabułę: złe losy odmieniają się na lepsze, by na chwilę znowu się pogorszyć i tak dalej. Jedno jest pewne w takich opowieściach: na pewno bohater na końcu będzie szczęśliwy. Jeśli liczymy na takie zakończenie to książka ta nas nie zawiedzie.
Do tego sprawia ona – przez wątek miłości do pracodawcy, p. Rochestera – kolejnej wersji opowieści o kopciuszku, który w dodatku był brzydkim kaczątkiem, niedającym się namówić na ślub bez miłości z kuzynem i pastorem, ale mający na celu niesienie pomocy biednym w Indiach. Ukochany może i jest bogaty, ale jak ona, nie grzeszy urodą i kocha ją równie silnie (śmieszny motyw związku dusz). Jest to romans z wyższej półki. Oczywiście odradzam lekturę książki tym, którzy widzieli już film, będący mizerną adaptacją, ale jednocześnie przekonujący nas o tym, że książkowa historia jest tandetnym romansidłem. Po obejrzeniu ekranizacji na pewno nie docenimy językowej strony tej powieści.
Na pewno jest to książka godna polecenia nastolatkom, które szukają wśród kolegów księcia z bajki, a niedoceniają tych, którzy mogą obdarzyć je uczuciem, zrozumieniem i wymianą myśli. Nasza kultura kultywuje piękno zewnętrzne. Bohaterowie „Dziwnych losów Jane Eyre” pokazują nam, że inne rzeczy są ważniejsze, bo piękno przemija…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz