poniedziałek, 25 listopada 2013

G.E. Moore


George Edward Moore (1873-1958)
W dzieciństwie bardzo religijny z wiekiem przestał dostrzegać sens wiary w Boga. Studia zaczął bardzo wcześnie. Na początku interesowała go głównie filologia klasyczna, ale dzięki przyjaźni z Russelem poznawał filozofię. Dzięki własnym środkom przez długi czas nie musiał piastować żadnego oficjalnego urzędu, dzięki czemu mógł sobie pozwolić na swobodę w pracy. W czasie I wojny światowej wykładał w Stanach Zjednoczonych, a podczas II wojny światowej był już na emeryturze. Za życia nie wydał zbyt wiele pism. Uporządkowaniem jego dorobku zajęli się jego spadkobiercy.
Moore zajmował się głównie etyką, która jego zdaniem zajmuje się głównie badaniem zakresów „zła” i „dobra”. Jego zdaniem dobro jest prostą, niepoddającą się analizie własnością pozanaturalną. W określaniu dobrych przedmiotów, spraw czy rzeczy decydujący głos ma intuicja. Moore uważał, że nie należy utożsamiać dobra z przyjemnością. Jego zdaniem nie można ze słowem „dobro” utożsamiać niczego, co rozumie się przez inne wyrażenie. „Dobro” nie jest również tym, co pożądamy.
Moore zauważył, że etycy używają słowa „dobro” w określonym kontekście, aby nakłonić ludzi do takiego, a nie innego postępowania. Pojęcie to nie jest dla niego żadną jakością czy terminem opisowym.
Gdyby dobro było przyjemnością, każdy do niej powinien dążyć. Mówienie o dobru interpretowane jako deklaracja linii postępowania, które skłaniało by do czynów zgodnych z tą linią. W przypadku dążenia do przyjemności wiązałoby się to z faworyzowaniem egoizmu, w którym człowiek dba wyłącznie o własny interes.
Moore doszedł do wniosku, że nie możemy wiedzieć tego, które działania są słuszne, ale odczuwamy przekonania o wartości czynów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz