wtorek, 26 listopada 2013

Harlan Coben "Tylko jedno spojrzenie"

Harlan Coben, Tylko jedno spojrzenie, tł. Zbigniew Królicki, Szczecin 2007.

Kolejna lekka, intrygująca i pełna zagadek książka Cobena, której akcja toczy sią w Stanach Zjednoczonych, lecz wspomnienia bohaterów sięgają również i inne, zaskakujące miejsca, do których zawędrowali po „wypadku". Książkę Cobena rozpoczyna tajemniczy prezent, jakim jest zdjęcie, które bohaterka pokazuje mężowi.
 Grece Lawson, żona Jacka, zgłasza jego zaginięcie miejscowej policji. Jej mąż, zniknął niedługo po tym, jak pokazała mu stare zdjęcie, które znalazło się przypadkiem wśród świeżo odebranych odbitek. Na fotografii Jack stoi w towarzystwie trójki przyjaciół. Dziwne jednak wydaje się to, że jedna z kobiet na zdjęciu ma twarz przekreśloną czerwonym iksem. Policja nie znajduje żadnych dowodów, ale Grece jest pewna, że Jack został porwany. Wkrótce, ktoś grozi jej dzieciom... Coś wspólnego z tym wszystkim ma siostra Jacka, z którą już dawno się nie kontaktował, a także szef mafii - którego syn zginął 15 lat wcześniej, podczas paniki na koncercie grupy rockowej. Koncercie - na którym Grece została ciężko ranna i ledwie udało się jej przeżyć... Jest jeszcze agent FBI, który stara się dociec dlaczego jego siostra została zamordowana, a także postawny azjata Eric Wu- mistrz zabijania gołymi rękami- którego miłośnicy Cobena mieli okazję poznać we wcześniejszych jego książkach. Wszystko więc wydaje się jasne... Eric Wu porwał Jacka Lawson'a, na zlecenie gangstera, który udaje przyjaciela Grece. Do spółki z nim trzyma były agent FBI , a siostra Jacka ma własne sprawy i jest tu tylko tłem wydarzeń... I oto nagle- z rzeczywistości tak jasnej i prostej, z fabuły tak przewidywalnej jak rodzinna kolacja wyłania się nieoczekiwanie zupełnie inny obraz. Obraz, którego nie sposób przewidzieć i który w całej pełni widoczny jest dopiero po zamknięciu książki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz