poniedziałek, 25 listopada 2013

Jay David Bolter "Komputer: maszyna i narzędzie"


Jay David Bolter, Komputer: maszyna i narzędzie, [w:] Nowe media w komunikacji społecznej w XX wieku. Antologia, pod red. Maryli Hopfinger, Warszawa 2005, s. 357-366.
KOMPUTER JAKO TECHNOLOGIA DEFINIUJĄCA
Komputery nie są całkowicie niezależnym narzędziem. Potrzebują do swojego działania ludzkiej ingerencji polegającej na uruchamianiu programów, dostarczaniu energii, modyfikowaniu systemów operacyjnych. Nie naruszają też wcześniej odkrytych technologii (np. przetwarzania paliwa w energię), ale wykorzystują je w odmienny sposób. Przyczyniły się również do tego, że stare maszyny straciły na swojej atrakcyjności (maszyny parowe, gazowe, rakietowe). Maszyny energetyczne przestały samodzielnie podlegać człowiekowi i coraz częściej podlegają komputerom –za sprawa człowieka - koordynującym ich działanie.
Komputery współcześnie coraz częściej wyrywają się spod ciasnego pola ludzkich spraw (pomiary naukowe), które na początku zostały mu wyznaczone. Coraz częściej komputer staje się elementem życia codziennego.
Nowe technologie sprawiały, że człowiek mógł żyć coraz wygodniej. Jednocześnie odcinały one ludzi od przyrody. To skłaniało do refleksji na tym, w jaki sposób i dlaczego człowiek wyrasta ponad przyrodę, co właściwie czyni człowieka człowiekiem, a nie zwierzęciem. Najważniejszym wynalazkiem starożytnego świata było ustanowienie ładu społecznego przez stworzenie państwa-miasta: ludzie mogli wyznaczać wspólne cele, stanowić prawa i przestrzegać ich.
Od średniowiecza nastał czas wzmożonych odkryć związanych z „ujarzmianiem” przyrody, wykorzystywaniem jej sił. Niektóre odkrycia popychały człowieka w kierunku natury, inne oddalały. Kolejne wynalazki wzbogacały możliwości opisu świata i sposób jego postrzegania. Jednocześnie autor podkreśla: „Z pewnością nie jest prawdą, że jedynie technologie są odpowiedzialne za zmieniające się poglądy ludzkości na przyrodę, lecz bez wątpienia w każdej epoce technologia stanowi atrakcyjne okno, przez które myśliciele mogą widzieć swoje fizyczne i metafizyczne światy”[1].
Wynalezienie komputerów zmieniło sposób spostrzegania świata, podobnie jak to było w przypadku zegarów i maszyn parowych powstałych w poprzednich wiekach. Żyjąc z wynalazkami stajemy się innymi ludźmi.
Często technologie były wynalazkami małoistotnymi, wpływającymi na sposób życia w niewielkim stopniu, w przeciwieństwie do wynalazków pozwalających zwiększyć plony. Urządzenia posiadały przyciągający element ożywionego świata mechanizmów.
„Platon porównywał wszechświat z kołowrotkiem, Kartezjusz myślał o zwierzętach jako o mechanizmach zegarowych, a naukowcy w XIX i w początkach XX w. stale przyrównywali wszechświat do maszyny cieplnej, która powoli zużywa swe paliwo”[2].
Obecnie kopmuter służy za metaforę ludzkiego umysłu lub mózgu. Z opisu mechanizmów jego działania korzystają uczeni z wszystkich dziedzin (nawet lingwiści traktują język jako kod programu).
KOMPUTER JAKO NARZĘDZIE
„Komputer jest z jednej strony maszyną wywodzącą się z mechaniczno-dynamicznej tradycji Zachodu, z drugiej zaś – ręcznym narzędziem ze starożytnej tradycji rzemieślniczej”[3] – pisze autor i zaznacza dalej, że w twórczym wykorzystaniu komputerów ważne jest podkreślenie jego drugiego dziedzictwa, czyli postrzeganie, jako narzędzia, a nie jako maszyny, działającej nieprzerwanie i monotonnie. Narzędzie natomiast nie działa samodzielnie po wcześniejszym uruchomieniu. Wymaga od rzemieślnika, użytkownika nabycia umiejętności, by mógł przekształcić świat na swój sposób. Narzędzie może być przedłużeniem zmysłów i modyfikować ich przeznaczenie. Natomiast komputer, jako maszyna pozwala zastąpić ludzi w kontaktach z otaczającym ich światem.
Rozsądny podział pracy między człowiekiem a komputerem może przynieść wiele korzyści. Niekorzystne jednak jest przecenianie możliwości wykonywania map w oparciu o logiczną analizę komputerową. Podobnie nie możliwe jest przekroczenie pewnej granicy w tworzeniu programów tłumaczących teksty z jednego języka na inny, ponieważ nie jest on w stanie ocenić kontekstu słowa lub zdania ani rozumieć idiomatycznych konstrukcji gramatycznych.
Programiści tworzący oprogramowanie, dzięki któremu przeciętny użytkownik może pracować na komputerze, przybliżają skomplikowaną technikę w uproszczonej formie. System komputerowy jest wielopoziomowy i w zależności od stopnia wyspecjalizowania użytkownik pracuje na określonym poziomie. Aby pisać programy komputerowe nie musi znać fizyki i zasad działania poszczególnych mechanizmów. (Zraziło mnie stwierdzenie, że język programowania PASCAL jest wysokiego poziomu. Po sprawdzeniu daty napisanie artykułu okazało się, że jest z 1984 roku, co wyjaśnia naiwność i nieuwzględnienie systemów języków programowania opartych na bibliotekach).
Ciągły rozwój przyczynił się do potrzeby specjalizacji, kształcenia ekspertów poszczególnych dziedzin. Amatorstwo we wszystkich dziedzinach obecnie jest postrzegane jako coś niewłaściwego. To nie oznacza, że specjalista nie może i że nie będzie mógł się interesować cała kulturą i nauką. Muzyka, literatura, malarstwo wymagają lat studiów, zgłębiania kanonów.
Komputer natomiast pozwala na twórcze działanie na różnych poziomach umiejętności. Odpowiednie oprogramowanie pozwala na tworzenie grafiki i muzyki. Autor twierdzi, iż podobnym zabiegom może być również poddawana literatura, jednak - moim zdaniem – możliwości komputera w tej kwestii (nawet przy najlepszym oprogramowaniu) są zbyt małe. Bolter zaznacza, że podczas tych eksperymentów nie możemy zapominać, że komputer jest tylko narzędziem ekspresji, a nie twórcą (po odpowiednim zaprogramowaniu komputer jest narzędziem twórcy a nie twórczą maszyną).
SYNTERYCZNA INTELIGENCJA
Bolter stwierdza, że najoptymalniejszym wykorzystaniem komputerów jest synteza człowieka i komputera, a nie zastąpienie człowieka maszyną, która nie posiada zdolności twórczych. Do tej współpracy człowieka z komputerem odpowiednim określeniem byłaby „syntetyczna inteligencja” a nie „sztuczna inteligencja”.
Autor też podkreśla rolę komputera w nauce geometrii i matematyki przy wykorzystaniu języka programowania LOGO (ten z żółwikiem). Cytowany przez Boltera Papert wręcz twierdzi o programowaniu dzieci przez zabawę językami programowania.


[1] s. 359.
[2] s. 359.
[3] s. 360.

Artykuł niezbyt aktualny, ponieważ wydany przez autora na początku lat osiemdziesiątych, a jak wiadomo, technologia od tamtego czasu znacznie się zmieniła (chociażby sama pojemność dysków twardych, możliwość odtwarzania filmów itd.).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz