poniedziałek, 4 listopada 2013

Katarzyna Miller, Monika Pawluczuk, Być kobietą i nie zwariować

O czym marzą kobiety? – takie pytanie zadawał sobie pewnie niejeden mężczyzna, ale chęć zrozumienia istot z innej planety, a przez to i cywilizacji (bo kobiety są na innym etapie cywilizacyjnym) niestety jest bardzo trudna, a może nawet niemożliwa. Płeć piękna podczas wychowania zostaje zaprogramowana do bycia kobietami. Jeśli przypadkowo mamy mózgi inne powstaje wielki zgrzyt i to nie tylko w nich samych, ale też i w otoczeniu.
My kobiety jesteśmy od dziecka wtłaczane w pewne schematy, poddaje się nas ostrej tresurze i próbie charakteru, ponieważ prawdziwa kobieta musi pracować ciężko (ciężej niż rówieśnicy przeciwnej płci) i znosić niepowodzenia w milczeniu. Facet może przywalić, a kobieta, która bije jest uważana za wyrzutka społeczeństwa. Jedyne, na co może sobie ona pozwolić to krzyk, ale kto słucha rozgoryczonych, utyskujących kobiet? „Wariatek” nikt nie słucha.
W każdej z nas jest owo „wariactwo”: sprzątamy za dużo, pierzemy za dużo, chcemy być perfekcyjne, chcemy wszystkich zadowolić i stawiamy sobie poprzeczkę dwa razy wyżej niż jesteśmy w stanie skoczyć. Co robi mężczyzna o tych samych możliwościach, co kobieta? Siedzi po pracy na kanapie i ze spokojem ogląda telewizję/ gra w gry komputerowe/ czyta gazetę/ gapi się w sufit/ popija piwo.
My po pracy szarpiemy się z rzeczywistością. Czasami owa rzeczywistość nam przerasta. Buntujemy się. Przecież nie chcemy same pracować na dwa lub więcej etatów, kiedy mężowie/partnerzy zalegają w bezruchu. Krzyczymy, rzucamy talerzami, przez co zdziwiony partner stwierdza, że coś z nami musi być nie tak, bo na co dzień takie grzeczniutkie, spokojne, ułożone jesteśmy. W rezultacie wysyła nas do psychologa, a my jesteśmy oburzone, ponieważ u nas w Polsce psycholog jest dla prawdziwych wariatów, a nie dla ludzi, którzy są wkurzeni.
Katarzyna Miller i Monika Pawluczuk prowadzą zajęcia dla kobiet, które w swoich codziennych schematach czują się zagubione i pragną odmienić swoje życie. Każda z nas ma swój światek z ograniczeniami i obfitą listą rzeczy do zrobienia, która nigdy nie maleje, a pod wpływem czasu nawet rośnie do rozmiarów, o których nie śnili najwięksi filozofowie.
Na podstawie owych warsztatów powstała interesująca książka: Być kobieta i nie zwariować. Opowieści psychoterapeutyczne. Luźno opowiedziane historie bohaterek w różnym wieku pozwalają nam nabrać dystansu dla siebie i stworzyć swój nowy świat, który nie będzie kreacją, w którą wcisnęło nas patriarchalne otoczenie.
Współczesność wymaga od nas dostosowania się do partnerstwa, które w praktyce jednak często się nie sprawdza. Dzięki refleksji nad losem każdej z kobiet możemy poszukać własnych odpowiedzi na pytania: „Jak być kobietą szczęśliwą? Jak być pewną siebie? Jak nie być ofiarą?”, co umożliwi nam znalezienie własnej ścieżki życiowej lub nabrania dystansu do sytuacji, w której znajdujemy się na pewnym etapie swojego życia.
Ze względu na wiek bohaterek jest to książka skierowana do wszystkich kobiet oraz mężczyzn, którzy choć troszkę pragną zrozumieć nasze codzienne zmagania i humory. Nie jest to jednak literatura wysokich lotów, ale bardziej czytadło do poduszki, czytadło, które może nam pomóc w refleksji nad własnym życiem.
*Katarzyna Miller, Monika Pawluczuk, Być kobietą i nie zwariować. Opowieści psychoterapeutyczne, Warszawa 2010.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz