wtorek, 12 listopada 2013

Mary Hartley, Mowa ciała w pracy

Mary Hartley, Mowa ciała w pracy, tł. Piotr Żak, Kielce 2006.
Tytuł może być błędny, ale też i pomocny. Dlaczego błędny? Mowa ciała nie ogranicza się do miejsca pracy. To nie tak, że w pracy komunikujemy się całkowicie inaczej niż w miejscach publicznych i domu. Posiadamy pewne nawyki, które nas prześladują i powodują konflikty. Książka Hartley pozwala nam uzmysłowić sobie istnienie naszych słabych i silnych stron. Regularne powroty i ćwiczenie prawidłowych postaw w życiu przyczyni się do całkowitej zmiany naszego wizerunku. Dlaczego element tytułu „w pracy” przydatny? Każdy w pracy chce się dobrze prezentować, awansować, być dostrzeganym, docenianym i uchodzić za człowieka sukcesu. Podobnie jest w stosunkach z rodziną, spotykanymi ludźmi. „Jak cię widzą, tak cię piszą”.
Początek książki to głównie teoria o początkach badań nad zachowaniem i postawami, a jest to nieodległa przeszłość, więc i wiedza nie do końca jest całkowicie pewna. Do tego dochodzą błędy związane z kontekstem kulturowym.
Mową ciała przekazujemy innym informacje o sobie, a inni przekazują nam informacje o sobie. Komunikacja niewerbalna wpływa na odczytanie tej werbalnej. Złe odczytanie komunikacji niewerbalnej może doprowadzić do nieporozumień.
Jednym z pierwszych, którzy prowadzili  obserwacje dotyczące mowy ciała był Desmond Morris.
Badania nad gestami u ludzi i zwierząt zapoczątkował Karol Darwin. Zwrócił on uwagę na grymasy twarzy i gesty. Albert Mehrabian (Silent Messages, 1971) zwrócił uwagę, że werbalna komunikacja to 7% procesu komunikowania się. „Wrażenie, jakie wywieramy na innych, w 38 proc. kształtowane jest przez brzmienie naszego głosu – jego ton i wysokość, szybkość mówienia, głośność, akcent. Na pozostałe 55 proc. składają się wrażenia wizualne, związane z wyrazem twarzy i ruchami ciała”.
Psycholog Michael Agryle w The Psychology of Interpersonal Behaviour (1973; Psychologia stosunków międzyludzkich, 2002) zauważa, że do przekazywania informacji używamy komunikacji werbalnej, a do kształtowania osobistych relacji używamy komunikacji niewerbalnej.
„Generalnie, gdy jest konflikt między słowami, których używamy, a sygnałami wysyłanymi przez nasze ciało, mowa ciała dominuje nad tym, co mówimy”.
„We wszystkich sytuacjach korzystamy z pewnego zestawu zachowań, spośród których wybieramy te najbardziej właściwe. Rzadko zachowujemy się w sposób całkowicie naturalny i instynktowny; każdy z nas dostosowuje swoje naturalne odruchy do oczekiwań społeczeństwa, zaś zachowanie odzwierciedla wyuczone i rozwijane nawyki oraz umiejętności”.
„Pozytywny obraz siebie jest podstawą kierowania wrażeniem, jakie chcemy wywrzeć na innych. Jeśli widzimy siebie w negatywnym świetle, mowa ciała nie przekaże przekonująco pewności siebie i szacunku do siebie. Błędne koło powstaje wtedy, gdy inni reagują na nasze niskie poczucie własnej wartości – a to, jak się przekonamy, utwierdza nas w niskim mniemaniu o sobie”.
Ubiór jest bardzo ważnym sygnałem o profesjonalizmie i statusie społecznym. Do tego dochodzi wygląd pomieszczeń i sposób nawiązywania kontaktów przedstawicieli firm tworzy wizerunek całej firmy.
Autorka krok po kroku prowadzi nas po wszystkich możliwych sytuacjach, podaje interesujące przykłady, aby wiedza się utrwaliła. Nie jest to na pewno czytadło. To jest książka do leżenia na półce i od czasu do czasu wracania do określonych elementów, aby ocenić postępy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz