niedziela, 24 listopada 2013

Michel Foucault "Nadzorować i karać. Narodziny więzienia"

Michel Foucault, Nadzorować i karać. Narodziny więzienia, tł. Tadeusz Komendant, Warszawa 2009.
Żywy, prosty język opisujący metody karania oraz narosłe wokół tego zwyczaje. Dowiadujemy się, że więzienia nie były tak powszechne, jak obecnie, a kary stosowane przez ludzi wcześniejszych epok mogą wydawać się na tyle okrutne, że na ich tle zbrodnie dwudziestowieczne nie wydają się już, aż tak nieludzkie.
Autor również doskonale analizuje przemiany mentalności związanej ze społecznym dążeniem do sprawiedliwości. Przemiany te obejmują coraz większą świadomość ludu, który przemienia się w silne masy buntujące się przeciwno niesprawiedliwym wyrokom.
Blask kaźni,
W XVII wieku istniało rozróżnienie kar śmierci na naturalną (powieszenie, ścięcie itp.) i nienaturalną (połamanie kości kołem, rozerwanie przez konie, odcięcie członków, nabicie na pal itd.). Istniały również kary lżejsze, mające znamiona piętnowania. Każdemu poważnemu przestępstwu towarzyszyła kaźń (karanie podczas wystawienia na widok publiczny). Musiała dostarczyć pewnej ilości cierpienia.
W procesie sądowniczym skazanie często nie wiedzieli, za jakie przewinienia są skazani. Spore znaczenie w procesie miało przyznanie się winnego do winy. Często następowało po torturach, które były nieodłącznym elementem procesu. Aby zapobiec kłamstwu oskarżonego stosowano również moc przysięgi (wobec ludzi i Boga).
Jeśli oskarżony wytrzymywał zalecone tortury to urzędnik miał obowiązek zwolnienia go z kary śmierci, ale nie był uniewinniany. Nawet w przypadku dowiedzenia najcięższych zbrodni sędzia po ciężkich torturach nie mógł skazać na śmierć.
Kaźń stanowiła element spektaklu sądowniczego. Podejrzany nie mógł być bez winy; zawsze miał na sumieniu wykroczenia i należało je odkryć przez odpowiednie tortury. Czasami skazani, aby zapewnić sobie szybką śmierć, przyznawali się do zbrodni, których nie popełnili.
Sądownictwo do XVIII wieku było ważnym elementem podtrzymania władzy. Ceremoniał kaźni miał za zadanie podtrzymanie władzy królewskiej i pokazanie siły oraz konsekwencji przekraczania praw. Niezręczność, nieodpowiednie wykonanie wyroku przez kata często narażało go na gniew mas i karę. Domagano się wtedy ułaskawienia skazanego i ukarania kata.
Skazany mógł zawsze liczyć na ułaskawienie przez króla. Każdy przestępca był potencjalnym królobójcom, dla których wymyślano najcięższe kary. Lud był widzem spektaklu; kaźnie ukryte przed jego oczami nie były tak okrutne i były przeznaczone dla uprzywilejowanych. Lud domagał się swojego prawa uczestnictwa w kaźni.
Niesprawiedliwe wyroki były przyczyną buntu ludu, który stał na straży praw i równego karania. Sprawy kar były kwestiom dyskusji prawnych i filozoficznych.

1 komentarz:

  1. Witam. Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki i wydaje się bardzo trudna do przeanalizowania. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń