poniedziałek, 4 listopada 2013

Mirosław Ikonowicz, Hiszpania bez kastanietów

Mirosław Ikonowicz, Hiszpania bez kastanietów, Warszawa 1971.
Książka Ikonowicza napisana i wydana jeszcze w czasie, kiedy w Polsce panował komunizm odznacza się specyficznym podejściem do tematu, czyli spojrzenia na Hiszpanię z boku z perspektywy wrogiego komunizmu. Trzeba pamiętać, że gen. Franco panujący wówczas w kraju korridy (za jego rządów powstało więcej szkół i plaza de torros) stał się przywódcą kraju walcząc w obozie przeciwników republikanów i komunistów. Jego kierowanie krajem wiązało się ze ścisłą współpracą z wojskiem oraz kościołem. Pod koniec lat 60. XX wieku Franco był już staruszkiem, który uchronił kraj przed piekłem komunizmu, ale wepchnął go w nędzę przez swoje nieumiejętne zarządzanie krajem. Na początku lat 70. osłabiony przywódca nie mógł już trzymać władzy tak mocno jak dawniej. Osłabienie jego autorytetu wiązało się ze zmianami stosunków politycznych Hiszpanii z innymi krajami.
Ikonowicz dzieli się z nami spostrzeżeniami na temat przemian społecznych. Zauważa, że Hiszpania w latach 70, mimo ciągle frankistowskich rządów, zmieniła swoją politykę zagraniczną wobec krajów socjalistycznych. Minister spraw zagranicznych to Gregorio López Bravo posiadający bardzo dobre przygotowanie, które zdobył na uniwersytetach zagranicznych. Jest też typowym Hiszpanem, posiadającym dziesięcioro dzieci. Rządy w kraju powoli przejmują osoby znakomicie wykształcone, należące do Opus Dei, która później często będzie mylnie kojarzyła się z katolickim zacofaniem.
Razem z autorem możemy przenieść się czasy wielkich przemian politycznych, oczami wyobraźni zobaczyć kraj stworzony pod rządami dyktatora i kiełkujący nowymi siłami oraz pomysłami. Książka pozwoli nam zapoznać się z sytuacją ludzi należących do ówczesnej klasy średniej oraz warunkami ich życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz