poniedziałek, 25 listopada 2013

Nelson Goodman "Jak tworzymy świat"


Nelson Goodman, Jak tworzymy świat, tł. Michał Szczubiałka, 1997, s. 9-33.
Twórczość Ernesta Cassirera można podsumować, jako tworzenie niezliczonych światów z niczego przez użycie symboli. Jego nacisk i uwaga kładzione na mit podczas studiów porównawczych nad kulturą zostały mylnie odczytane jako dążenia w stronę mistycznego obskuratyzmu, antyracjonalistycznego intuicjonizmu i antynaukowego humanizmu. Zdaniem Williama Jamesa jeśli istnieje jeden świat to obejmuje wielość aspektów, jeśli natomiast jest wiele światów to zespół ich wszystkich jest jeden; wszystko zależy od sposobu ujmowania.
Świat można analizować w określonym układzie odniesienia, przez co może powstawać pojęcie wielu światów (w zależności od punktu patrzenia). Układy odniesienia należą do opisu systemu. Alternatywne opisy ruchu, sformułowane w tych samych w zasadzie kategoriach i podległe regułom przekształcają jeden w drugi. O wiele bardziej uderzająca jest ogromna rozmaitość wersji i wizji tworzonych przez różna nauki i twórców. „Wersje będące obrazami raczej niż opisami nie mają w ścisłym sensie wartości logicznej i nie można ich łączyć w koniunkcje"[1]. Koniunkcja dwóch zdań nie jest tym samym, co zestawienie. Odmienne wersje świata podlegają relatywizacji: każda jest trafna względem określonego systemu. To nie wersje są zależne od świata, ale świat od wersji. Ustalanie, które wersje są dobre jest zdobywaniem wiedzy. Przydatnym jest definiowanie relacji między światami. Redukcyjne przejście od jednego do innego systemu wzbogaca rozumienie wzajemnych zależności między wersjami świata.
Niekantowska idea wielości światów wiąże się z kantowskim przeświadczeniem o pustości pojęcia czystej treści. Pierwsza pozbawia nas jednego świata, druga tworzywa dla świata. Berkley, Kant, Cassirer, Gombrich, Bruner poddali idee percepcji bez pojęć, czystych danych, absolutnej bezpośredniości, nieuprzedzonego spojrzenia i substancji jako substratu. Kto mówi o pozbawionej struktury treści, substracie bez własności ten podcina gałąź, na której siedzi, ponieważ samo mówienie nakłada strukturę, konceptualizuje, przypisuje własności. Pojęcia bez własności są puste, percepcje-ślepe, Predykaty, obrazy, znaki schematy trwają nawet bez zastosowań, ale pozbawiona formy percepcja - znika.
Tworzenie światów wychodzi od światów, które już znamy, które mamy pod ręką. Jest ono zawsze przetwarzaniem. „Cała masa sposobów tworzenia światów - choć oczywiście nie wszystkie - to czynności rozdzielania i łączenia, często towarzyszące sobie: z jednej więc strony dzielenie całości na części i dzielenie klas na podzbiory, rozkładanie zespołów na cechy składowe , tworzenie rozróżnień, z drugiej zaś składanie całości i klas z części, elementów i podzbiorów, łączenie cech a zespoły i tworzenie związków"[2]. Dokonuje się ono z pomocą znaków, np. rozrzucone w czasie wydarzenia zyskują jedną nazwę. Podstawą identyfikacji jest struktura, układ jednostek i rodzajów. To budzi pytanie o podobieństwo („To samo, czy nie to samo?", „To samo co?") i zmusza do analizy zmian oraz podobieństw.
Rozdzielone i na nowo poskładane części świata nie są tworzeniem innego; światy mogą różnić się tym, że nie wszystko, co jest w jednym jest również w drugim. Rozdzielanie i łączenie nadaje wartość klasom. Uznanie, że wszystkie są równie wartościowe powoduje, że żadną nie uznajemy za wartościową. Wiele rodzajów klas wyróżnianych jest w różnych celach. Niezgodne cele mogę prowadzić do sprzecznych układów istotności i osobnych światów. Stopniowanie jest porządkowaniem.
Światy nieróżniące się co do rzeczy bądź akcentów mogą różnić się uporządkowaniem; światy różnych systemów konstrukcyjnych różnią się co do porządku wyprowadzenia. Nic nie powstaje, nie porusza się, nie zmienia się bez punktu odniesienia. Upakowanie i uporządkowanie jest warunkiem koniecznym w poznaniu świata. Uporządkowanie nie jest odkrywane w świecie, ale wbudowywane w niego. Podczas tego hierarchizowania często pomijamy lub dodajemy różna aspekty światów.
Niektóre zmiany jakich dokonujemy w świecie są rezultatem przepostaciowienia, przeformowania, co może być uznane za korektę lub zniekształcenie.
Prawdą jest to, co nie godzi w żadne z naszych przekonań. Nie ma tu koniecznej zgodności ze światem, ponieważ nie jest możliwe jego widzenie; wymagana jest prawdziwość ze sposobem patrzenia. Jednak granica między regułami i przekonaniami nie jest stała. Przekonania wyrażane są za pomocą pojęć, a te zależą od reguł. Naukowiec twierdzący, że szuka prawdy oszukuje sam siebie. Światy tworzone są zarówno z tego, co powiedziane dosłownie i co powiedziane metaforycznie. Wersje niewerbalne nie podlegają ocenom prawdziwościowym.
Każdy z nas poznaje swój świat, który jest wersją tego „właściwego" wspólnego wszystkim; widziany z różnych perspektyw jest jednak odmienny dla każdego człowieka, co przyczynia się do powstawania kolejnych.
Poznanie w ten sposób nie może wyłącznie polegać na ustalaniu prawd. Sednem odkrycia jest dopełnienie harmonii. Poznanie jest przedstawianiem i przetwarzaniem. Czynności światotwórcze uczestniczą w poznaniu. Postrzeganie ruchu polega na jego wytworzeniu; odkrycie prawa opiera się na wcześniejszym naszkicowaniu go.


[1] s. 11.
[2] s. 16.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz