poniedziałek, 25 listopada 2013

O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie


Friedrich Nietzsche, O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie, [w:] tenże, Pisma pozostałe 1862-1875, tł. Bogsan Baran, Kraków 1993.
Ludzki umysł nie jest niczym ważnym. Bez tego świat również mógłby istnieć. Umysł został dany istotą najbardziej kruchym, najmniej przystosowanym do życia. Maskowanie jego sił obronnych stwarza możliwość przetrwania. Człowiek żyje w kłamstwie i pozwala się okłamywać. Umiejętność „zakrywania” miały służyć jako narzędzie do przetrwania jednak potrzeba życia społecznego i nuda sprawiły, że wykorzystywany jest do zawarcia „traktatu pokojowego”. Kłamca nadużywa ustalonych znaczeń słów. Człowiek pragnie prawdy, jej wspierających życie konsekwencji. Słowa są określonymi metaforami rzeczy. Słowa nie biorą się z istoty rzeczy. Sformułowania, którymi posługuje się uczony nie odzwierciedlają rzeczywistości, ale są jej metaforami.
Każde słowo staje się pojęciem przez to, że ma służyć do przypomnienie jednorazowego i jednostkowego praprzeżycia, któremu zawdzięcza swe powstanie i jednocześnie może służyć innym podobnym. Prawda jest rychliwą armią metafor, metonimii, antropomorfizmów, sumą ludzkich stosunków wzmożonych poetycko i retorycznie, a po długim czasie użytkowania wydające się koniecznymi; prawdy są złudne.
Badacz stara się odkryć powiązanie między światem a człowiekiem. Człowiek w tej procedurze staje się miara wszelkich rzeczy. Zastyganie i sztywność metafor pozwala badaczowi postrzegać człowieka, jako podmiot artystycznie twórczy. Znajdowanie się w więzieniu „samowiedzy” powoduje, że trudno przyznać się, że człowiek postrzega świat inaczej niż zwierzęta, a kwestia oceniająca, które z tych spostrzeżeń jest trafniejsze nie ma sensu, ponieważ do tego potrzebne byłoby kryterium postrzegania, które nie istnieje. Między strefa podmiotu istnieje jedynie związek estetyczny. Podstawą do tworzenia pojęć są podobne doznania zmysłowe u ludzi na przestrzeni wielu lat.
Przy budowie pojęć pracuje język, a później nauka. Człowieka charakteryzuje pęd ku metaforze. Może ona często być odległa od rzeczywistości i kształtować emocje człowieka, jednak człowiek nie jest w stanie się od nich uwolnić.
Człowiek rozumu i człowiek intuicji ciągle walczą ze sobą; czasami stają obok siebie: jeden w lęku przed intuicją a drugi przed abstrakcją. Obaj na swój sposób pragną panować nad życiem. Człowiek kierujący się pojęciami nie potrafi doznawać życia, ponieważ stoi za pojęciami, które pozawalają mu się odciąć od przeżyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz