niedziela, 17 listopada 2013

parametry

W przekonaniu sporej części społeczeństwa pokutuje idiotyczny zabobon, że skomplikowane parametry smartfonów, telewizorów, laptopów, tabletów, samochodów itd. są w stanie opanować mężczyźni. Jakiś czas temu nawet przeczytałam w pewnej szanującej się gazecie, że to właśnie płci słabszej psychicznie (psycholodzy stwierdzają, że to mężczyźni) dokonuje wyboru, w jaki sprzęt ma być zaopatrzony dom i na nich spoczywa odpowiedzialność w razie awarii.
Jak to ma się do faktów? Nie wiem, ale potrafię obserwować znajomych i cała akcja zwykle wygląda tak, że żona marudzi, narzeka, zrzędzi, krzyczy, a jak ma dość męskiej odporności i stwierdzeń: „przecież stary ciągle działa”, pakuje się do samochodu (czy innego środka komunikacji), kupuje, a później zapowiada miły wieczór tylko we dwoje… przed nowym telewizorem. Czy któryś mężczyzna nie ulegnie magicznym słowom „tylko we dwoje”?
Może i kobieta nie wie, co dokładnie oznaczają wszystkie parametry (nie znam też mężczyzny, który by wiedział), ale wie, że ma być jak w kinie i ma mieć wszystko, co możliwe, pasować do wystroju wnętrza. A cena? Z tym różnie bywa. Znam i kredytowe szaleństwa, przez co takiego męża trafiał szlag, że nie chciało mu się ruszyć czterech liter.
My kobiety jesteśmy zaradniejsze niż to się wydaje mężczyznom o prawicowych poglądach, którzy uważają, że jedynymi zadaniami kobiety jest dbanie o męża, następnie o dzieci i przede wszystkim zawsze (nawet po porodzie) ma wyglądać jak gwiazda filmów przyrodniczych dla dorosłych. W trakcie laktacji jest to bardzo realne, ze względu na powiększony i napięty do granic możliwości biust.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz