wtorek, 26 listopada 2013

reinterpretacja "Odysei"

Odyseusz albo mit oświecenia, [w:] Max Horkheimer, Theodor W. Adorno, Dialektyka oświecenia, tł. Małgorzata Łukasiewicz, posłowie Marek J. Siemek, Warszawa 1994, 60-97.
Homerycka Odyseja niejednokrotnie była postrzegana, jako racjonalna opowieść sławiąca mieszczański styl życia. Nie zwracano uwagi na stosunki feudalne; brano je za demokratyczne. Interpretacja Homera w duchu oświeceniowym jest nieprawdziwa, ograniczona. Próbowano doszukać się w niej namiastek powieści. Odyseja była swego rodzaju ucieczką przed mitami. Stawiała na indywidualność człowieka. Odyseusz odrzuca siebie, by siebie zdobyć; wydaje się na łup przyrodzie, mierzy się z nią. Chytrość jest instrumentem jaźni, który pozwala Odyseuszowi okpić bóstwa. Na kolejnych postojach bohater zyskuje więcej niż wynosił jego łup z Iliady; przechytrza on bóstwa natury. Ofiary z ludzi wiązały się z kanibalizmem. Powiększający się liczebnie kolektyw mógł się utrzymać przy życiu jedynie dzięki spożywaniu ludzkiego mięsa. Kiedy myśliwi dostarczali odpowiednią ilość zwierzymy, kapłan musiał tumanić ich, aby spożywali ludzkie mięso. Opowieść o Odyseuszu jest swego rodzaju opowieścią o oświeceniu ludzi, o ich wyzbywaniu się „zabobonów" i racjonalizowaniu postępowania, tradycji. W niektórych wierzeniach przyjęło to formę składania ofiary przez boga; staje się on wtedy ofiarą sam dla siebie, aby racjonalnie zapobiec dalszemu przelewaniu - ludzkiej i zwierzęcej - krwi.
Dzięki chytrości Odyseusz dotrzymując umowy oszukuje. Wykorzystanie znaczenia słów pozwala mu na interpretację. Pozorna sztywność znaczenia słów pozwala mu manipulować obiecanymi ofiarami. Znajdziemy tam również odwołanie do idyllicznej krainy Lotofagów, w której lotos-narkotyk sprawia, że ludzie są szczęśliwi. Szczęście to jednak jest złudne. Brak w nim wysiłku i chęci zmiany. Życie płynie leniwie i bezowocnie, pozostając jedynie kiepską egzystencją. Reprezentują oni epokę przedbarbarzyńską - zbieractwa.
Kolejny postój Odyseusza u Cyklopa można wiązać z epoką barbarzyństwa, w której króluje pasterstwo i myślistwo. Brak tu jeszcze uprawy roli, ale istnieje już przemyślany wysiłek, mający przynieść zyski, zapewnić byt. Kiklopi nie martwią się o siebie; ich życie społeczne opiera się na wzajemnym ucisku, ucisku słabszych. Ostatnia wizyta bohatera to zejście do podziemi. Burzy on w ten sposób mit bram piekielnych, jest rodzajem pokonania śmierci.
Odyseusz w swoich przygodach posługuje się rozumem igrając z naturą, bawiąc się bezrozumnymi postaciami napotkanymi po drodze, wiodącej do świata cywilizacji Itaki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz