niedziela, 29 grudnia 2013

Etyczny charakter drogi poznania na podstawie metafory jaskini Platona

Etyczny charakter drogi poznania na podstawie metafory jaskini Platona (Państwo, VII ks.)

Platon w VII księdze Państwa opowiada o jaskini zamieszkałej przez ludzi zakutych w kajdany. Fragment ten najlepiej prezentuje poglądy filozofa dotyczące Idei i możliwości prawdziwego poznania. Ta wieloznaczna wizja przez wieki poddawana licznym interpretacjom często prowadziła do wniosków, że byty rzeczywiste są tylko odbiciem bytów idealnych.
Platon ukazuje naszej wyobraźni ludzi od dziecięcych lat zakutych w kajdany w ciemniej i głębokiej jaskini. Nie mając możliwości poruszania się widzą tylko to, co znajduje się przed nimi, więc nawet nie są w stanie dostrzec towarzyszy swojej niedoli. Ich wzrok, skierowany ma skalną ścianę, dostrzega tylko cienie:
Do groty prowadzi od góry wejście zwrócone ku światłu, szerokie na całą szerokość jaskini [...]. Z góry i z daleka pada na nich światło ognia, który się pali za ich plecami, a pomiędzy ogniem i ludźmi przykutymi biegnie górą ścieżka, wzdłuż której widzisz murek zbudowany równolegle do niej, podobnie jak u kuglarzy przed publicznością stoi przepierzenie, nad którym oni pokazują swoje sztuczki.[1]
Każdego dnia ludzie wędrujący ścieżką wzdłuż murku niosą różne przedmioty, których cienie pojawiają się na ścianie. Rozmowy prowadzone między niosącymi niesie echo, przez co ludziom przykutym wydaje się, że to właśnie owe cienie prowadzą dyskusje. Z obserwacji prowadzonych przez uwięzionych i ich dyskusji o cieniach wyrosła rywalizacja o to, kto je lepiej pozna. Osoba będąca w tym specjalistą zyskuje wśród przykutych szacunek i uznanie.
Zdarza się tak, że czasami jeden z więźniów może zostać oswobodzony z kajdan i ma możliwość wyjścia z jaskini, aby lepiej poznać świat. Ze względu na przyzwyczajenie wzroku do mroku, wyzwolony po ujrzeniu światła odczuwa ból. Potrzebuje on czasu, aby przyzwyczaić oczy do światła dziennego. Musi on na początku poznawać cienie, odbicia, a z czasem same przedmioty, aż do poznania otaczającego go świata, co będzie niezmierne trudne ze względu na wcześniejsze życie w jaskini.
Po powrocie takiej osoby do jaskini ma ona możliwość podzielenia się z towarzyszami dawnej niedoli nabytą wiedzą o realnym świecie. Przekazanie swoich doświadczeń staje się trudne nie tylko ze względu na potrzebę przyzwyczajenia wzroku do dawnych warunków, ale także trudności w nawiązaniu wspólnego języka z zakutymi w kajdany. Do tego czasu pozostanie pozna grą na rozpoznanie cieni i stanie się obiektem żartów i drwin oraz wzbudzi przekonanie, że nie warto wychodzić na zewnątrz, ponieważ stamtąd powraca się z zepsutym wzrokiem:
I gdyby ich ktoś próbował wyzwalać i podprowadzać wyżej, to gdyby tylko mogli chwycić coś w garść i zabić, na pewno by go zabili[2].
Co może symbolizować ta platońska opowiastka? Jaskinia zapewne to symbol naszego świata, rzeczywistości odbieranej przez nas zmysłowo. Nasze poznanie ograniczają kajdany, czyli  zmysły. Cienie idei są zmienne i szybko przemijają, co utrudnia nam zdobycie wiedzy:
Musimy spostrzegać zmysłami, a zmysły dają nam tylko pozory rzeczy a nie rzeczy same. Jesteśmy jakby przykuci do naszych oczu i uszu i skazani na przezywanie widziadeł zmysłowych od urodzenia Aż do śmierci. Kto się ogranicza do spostrzeżeń zmysłowych i opartych na nich mniemań, jest jak więzień w jaskini, który by nigdy nie mógł głowy odwrócić i patrzeć.[3]
Grupa uwięzionych ludzi symbolizuje nasze ludzkie poznanie. Mimo upływu czasu i znacznemu postępowi naukowemu oraz technicznemu nadal jesteśmy uzależnieni o naszych zmysłów, ponieważ one pozwalają nam sprawinie poruszać się w otaczającym nas świecie.
Wędrowcy niosący różne przedmioty symbolizują  różnych nauczycieli, autorytety, ludzi, mających wpływ na nasze myśli i sposób działania. Oni odpowiadają za to, że żyjemy w świecie iluzji, ponieważ pozwalają nam zobaczyć tylko cienie.
Próba wyjścia z jaskini to zmierzanie do lepszego odkrycia prawdy na temat otaczającej nas rzeczywistości i pogłębiania naszej wiedzy. Nie da się jednak do niej łatwo dojść, a później przekonać do tej wiedzy innych.
Witwicki w swoim omówieniu „Państwa" Platona zauważa, że zdolność do myślenia jasnego ma w zalążku każdy człowiek. Tylko trzebają kształcić od najmłodszych lat, wpływając na całą duszę. Nie tylko na intelekt , ale na charakter tak samo.[4]
Nie wszyscy jednak chcą się wysilać, ponieważ jesteśmy niewolnikami przyzwyczajenia i stereotypów. Nasze próby odkrywania świata są pobieżne i niedokładne ze względu na strach przed nowością i niechęć wobec wysiłku. Musimy jednak pogodzić się z naszymi słabościami, ograniczeniami, związanymi z posiadaniem ciała i możliwością poznania zmysłowego. Ku doskonalszej wiedzy może nas prowadzić nasza lepsza cząstka, czyli dusza, pragnąca „Dobra".
Pogodzenie cielesności i duchowości człowieka pozwala na zerwanie z iluzją i odkrycie otaczającej rzeczywistości:
Tak samo, jak oko nie mogło się z ciemności obrócić ku światłu inaczej, jak tylko wraz z całym ciałem, tak samo całą duszą trzeba się odwrócić od świata zjawisk, które powstają i giną, aż dusza potrafi patrzeć na byt rzeczywisty i jego pierwiastek najjaśniejszy i potrafi to widzenie wytrzymać.[5]
Musimy „uwolnić" nasz umysł trzymany w ryzach zmysłów. Nasza droga poznania powinna wyglądać, jak ta z platońskiej jaskini, czyli być działaniem wzwyż do poznania istoty świata.
Odkrycie wartości u Platona wiąże się z wielkim wysiłkiem, cierpieniem, a droga ku temu ma charakter wstępujący, czyli dążenia ku światłu będącemu na górze ciemnej jaskini, aż ostatecznie całkowite wyjście z mroku.
Wśród rzeczy realnych na pewno ujrzymy nie tylko przedmioty, ale również wartości takie jak dobro czy sprawiedliwość. Na początku, oślepieni ich jasnością, nie dojrzymy niczego. Z czasem, kiedy nasz wzrok się przyzwyczai do nowych warunków będziemy mogli się uczyć się wszystkiego. Nasze poznanie jednak, z powodu wcześniejszego życia, nie będzie pełne, ponieważ dopiero odkryjemy, w jaki sposób odkrywać nową rzeczywistość, w której właśnie się znaleźliśmy.


[1] Platon, Państwo, przeł. Władysław Witwicki, wyd. Antyk, Kęty 1997, s. 220.
[2] Tamże s. 224
[3] Władysław Witwicki, Objaśnienia do księgi siódmej [w:] Platon, Państwo, [tłum. Władysław Witwicki], wyd. Alfa, Warszawa 1994, t.2, s.244
[4] Tamże s. 246.
[5] Platon, s. 225.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz