środa, 25 grudnia 2013

Kazimierz Ajdukiewicz "Obraz świata i aparatura pojęciowa"

Kazimierz Ajdukiewicz, Obraz świata i aparatura pojęciowa, tł. Franciszek Zeidler [w:] tenże, Język i poznanie. Wybór pism z lat 1920-1939, Warszawa 2006, s. 175-195.
Według konwencjonalizmu (Poincare) istnieją problemy, których nie można rozwiązać przez odwołanie się do doświadczenia, bez wcześniejszego wprowadzenia określonej konwencji, która z doświadczeniem pozwala rozwiązać problem. Sądy składające się na rozwiązanie, nie są narzucone przez samo doświadczenie. Ich przyjęcie zależy od naszego uznania. Zmieniając konwencję zmieniamy inne sądy. Wszystkie sądy, które przyjmujemy i które tworzą nasz obraz świata nie są jednoznacznie wyznaczone przez doświadczenia. Odmienna aparatura pojęciowa może całkowicie zmienić nasz obraz świata. Posługiwanie się określona aparaturą pojęciową ma wpływ na obraz świata.
Podanie zapasu słów oraz reguł składni języka nie wystarcza do jednoznacznego określenia tego języka, ale konieczne jest podanie właściwego mu podporządkowania znaczeń czyli sposobu przypisywania im znaczeń.
Wyróżniamy trzy rodzaje dyrektyw znaczeniowych (mówiących o prawdziwości zjawiska względem uznawania lub ignorowania przyjętego znaczenia):
-aksjomatycze - poddające te zdania, których odrzucenie niezależnie od sytuacji, w której to odrzucenie następuje, wskazuje na gwałcenie właściwego danemu językowi przyporządkowaniu znaczeń;
-dedukcyjne - podające pary zdań tego rodzaju, że uznawszy pierwsze zdanie trzeba być gotowym uznać drugie, jeśli nie ma się gwałcić właściwego przyporządkowania znaczeń;
-empiryczne - danym doświadczenia przyporządkowywane są pewne zdania, które trzeba uznać w obliczu danych doświadczenia, aby nie gwałcić właściwego przyporządkowania znaczeń w języku.
Dwa wyrażenia są bezpośrednio związane znaczeniowo, kiedy:
-oba występują w jednym zdaniu dyktowanym przez określona aksjomatyczną dyrektywę znaczeniową;
-oba są zawarte w jednej parze zdań wymienionych przez dedukcyjną dyrektywę znaczeniową;
-oba wchodzą w skład jednego zdania przyporządkowanego danej doświadczenia przez empiryczną dyrektywę znaczeniową.
Język jest spójnym, kiedy nie można jego zapasu wyrażeń rozłożyć na dwie niepuste klasy tak, żeby żadne z wyrażeń pierwszej klasy nie było bezpośrednio znaczeniowo związane z wybranym wyrażeniem drugiej klasy.
Język nazywany otwartym, jeśli istnieje język zawierający wszystkie wyrażenia tego pierwszego i nadający im te same znaczenia, które mają w pierwszym. W drugim występują ponadto wyrażenia nieobecne w pierwszym, ale co najmniej jedno jest znaczeniowo związane z jakimś wyrażeniem występującym także w pierwszym. Język niebędący otwartym nazywany zamkniętym. Do języka otwartego można dołączać nowe wyrażenia, niebędące synonimem żadnego z istniejących. Znaczenie wyrazów znajdujących się w języku nie ulegnie (przez dodanie innego) zmianie. Języki zamknięte stają się w takim przypadku niespójne.
Języki narodowe obejmują kilka języków, różniących się przyporządkowaniem znaczeń. Jeśli znaczenia nieco się różnią to mamy do czynienia z „językiem" w tradycyjnym rozumieniu, jednak według rozumienia tego słowa przez Ajdukiewicza, mówią odmiennymi językami.
Kryterium zmiany języka, mimo braku zmiany wyrazów, może być zmiana dyrektyw znaczeniowych. Język czasami nie zmienia swojego brzmienia, ale zmienia znaczenia, co znaczy, że nastąpiła zmiana języka
Pomiędzy zdaniami, uznanymi w obrębie danego języka, może zaistnieć sprzeczność, którą można łatwo usunąć w przypadku, kiedy zachodzi ona między zdaniem, którego uznania domaga się dyrektywa a zdaniem, które zostało uznane. W przypadku konfliktu zachodzącego między dwoma uznanymi zdaniami uznanymi przez dyrektywy znaczeniowe, można pozbyć się konfliktu jedynie przez opuszczenie terenu języka, którego dyrektywy znaczeniowe domagają się uznania dwóch sprzecznych zdań. Musimy opuścić aparaturę pojęciową pierwszego języka i uciec do innej aparatury pojęciowej. Jednak zabieg ten sprawia, że oba zdania tracą znaczenie jakie miały w pierwszym języku.
Dane doświadczenia nie narzucają nam żadnego artykułowanego sądu. Dane doświadczenia zmuszają nas do uznanie pewnych sądów na gruncie aparatury pojęciowej, ale zmieniając tę aparaturę możemy mimo obecności danych doświadczenia powstrzymać się od uznania tych sądów.
Istnieje problem nieprzekładalności aparatury pojęciowej podczas przechodzenia z jednego języka do innego. Zdanie prawdziwe w jednym języku nie może być fałszywe w innym. Przejście do innego języka uwalniające nas od przymusu uznania jakiegoś zdania, polega na tym, że nowy język jest zbyt ubogi , aby ubrać w słowa sąd będący znaczeniem zdania podyktowanego przez doświadczenia na podstawie dyrektyw znaczeniowych pierwotnego języka. Przejście od jednego do drugiego języka nie polega na otwarciu pierwotnego języka. Przejście z jednego języka do drugiego jest nieprzekładalne na pierwszy.
Przeciwko powyższym twierdzeniom można wysunąć zastrzeżenia opartych na rozróżnieniu takich zdań, które zdają sobie sprawę z faktów, i takich, które są tylko interpretacją faktów. Pierwsze zdanie-sprawozdawcze, drugie-interpretacyjne; rozróżnienie to obecne jest u konwencjonalistów, twierdzących, że jeśli przyjęte zdanie popadnie w sprzeczność, można przy niezmienionych danych doświadczenia utrzymać owo zdanie, a zrezygnować z interpretacji. W przypadku sprzeczności między jakimś zdaniem a zdaniem sprawozdawczym nie możemy ratować pierwszego kosztem drugiego. Zdanie sprawozdawcze dla konwencjonalistów to zdanie powstające w momencie bezpośredniego „widzenia" zachodzących relacji. Dla rozstrzygnięcia zdania sprawozdawczego wystarczą pierwotne kryteria, a dla zdania interpretacyjnego potrzebne są dodatkowe kryteria zależne od naszego wyboru. Do rozstrzygnięcia zdań interpretacyjnych na drodze empirycznej trzeba dołączyć empiryczne dyrektywy znaczeniowe.
Zdanie sprawozdawcze - empiryczne dyrektywy znaczeniowe jednego ze zwykłych języków potocznych przy pewnych danych doświadczeniach wystarczają do rozstrzygnięcia tego zdania.
Zdanie interpretacyjne - to takie, w którym nie wystarczają do rozstrzygnięcia tego zdania, ale po dołączeniu dyrektyw znaczeniowych jednego z języków potocznych znajdą się dane doświadczenia na podstawie, których wzbogacone dyrektywy znaczeniowe (konwencje, definicje przyporządkowujące itd.) prowadzą do rozstrzygnięcia zdania.
Języki sprawozdawcze są rozstrzygane w językach, w których wyrośliśmy, stworzonych bez naszego świadomego udziału, języki interpretacyjne mogą być rozstrzygnięte dopiero w przypadku budowanych przez nas.
Ajdukiewicz nie widzi różnicy między tymi rozróżnieniami konwencjonalistów, ponieważ same dane doświadczenia nie mogą nas zmusić do uznania zdań i ich przekładów, jeśli chcemy wybrać aparaturę pojęciową, w której ich znaczenie nie występuje. Stanowisko to nazywa skrajnym konwencjonalizmem.
Przejście z jednego języka do drugiego nie musi wiązać się z odmiennym zapasem znaczeniowym, ale zmianą obszaru znaczeniowego, w którym nie występuje znaczenia zdania uznanego w języku wyjściowym.
W języku niespójnym nie ma możliwości ogólnego stosowania formuł logiki, które odbywa się zgodnie z dyrektywa podstawiania. Niespójny język musiałby posiadać wiele logik niezwiązanych z sobą, obowiązujących w innym obszarze zdań (jeśli w ogóle istniałyby dla nich formuły logiczne).
Jeśli w nauce jakaś aparatura pojęciowa nie odpowiada, można ją zastąpić przez taką, która lepiej odpowiada jej celom, nie dbając już o sądy należące do zaniechanej aparatury pojęciowej.
Językowe obrazy świata dwóch ludzi wynikające z ich odmiennego języka nie kolidują ze sobą. Rozstrzyganie prawdziwości któregoś z nich prowadzi do licznych antynomii.
Ocenianie przydatności aparatury pojęciowej zawsze niesie za sobą pytanie: „dla czego?", co wydaje się wkraczać w pragmatyzm, dla którego wywody o prawdziwości będą obce. Można przyjąć stanowisko ewolucjonistyczne i postawić pytanie: która aparatura pojęciowa bliższa jest celowi, ku któremu zmierza rozwój nauki. Celu jednak nie należy rozumieć antropomorficznie, jako coś, do czego ktoś świadomie zmierza. Celem nauki jest idealne stadium końcowe, do którego zbliżają się poszczególne stadia nauki. Odróżniamy cztery takie tendencje:
-opuszczanie aparatury pojęciowej w chwili pojawienia się sprzeczności;
-racjonalizacja przez wybór aparatury pojęciowej, aby jak najwięcej problemów dało się w niej rozwiązać bez odwoływania się do danych doświadczenia; przypadek szczegółowy to tendencja przekształcania aparatury hipotez w zasady;
-do doskonalenia aparatury pojęciowej przejawiająca się w przechodzeniu od języków, w których problemy są nierozstrzygalne do języków, w których problemy te są rzadsze;
-stopniowania empirycznej czułości aparatury pojęciowej; dajemy pierwszeństwo aparatom pojęciowym ignorującym jak najmniejszą ilość danych doświadczenia i reagującym w możliwe różny sposób na dane doświadczenia.
Zasady i interpretacje opierające się na konwencjach są o tyle prawdziwe o ile występują w naszym języku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz