niedziela, 1 grudnia 2013

Mahatma Ghandi "Autobiografia. Dzieje moich poszukiwań prawdy"

Mahatma Ghandi, Autobiografia. Dzieje moich poszukiwań prawdy, tł. Josef Brodzki, wstęp Jawaharlel Nehru, Warszawa 2013.

Książka mimo nowiutkiego wydania i papieru pachnącego świeżym tuszem jest już wiekowa. Po raz pierwszy wydano ją w Polsce przed 1960 rokiem. Autor to postać bardzo interesująca i inspirująca. Wielki polityk (a może bardziej pasuje działacz społeczny), który zmienił swój rodzinny kraj, rodaków i wielu ludzi na świecie. Stał się wielką siłą napędową ruchów pacyfistycznych, wegańskich.
Wydawałoby się, że człowiek sprzed ponad stu lat nie ma nam nic do przekazania (ur. 1869). Jego książka przesiąknięta jest największą prawdą, którą każdy powinien mieć jako najważniejszą normę: „kochaj”. Owa miłość ma dotyczyć wszystkiego z wyjątkiem pieniędzy, ponieważ one szczęścia nie dają, a zakłócają spokój duszy.
Stary Ghandi opowiada szczerze o całym swoim życiu, o popełnionych błędach, młodzieńczych buntach, fascynacji żoną,  studiach, praktyce prawniczej, pracy społecznej, wyciszaniu swoich egoistycznych popędów. Jego życie jest walką i godzeniem się. W walce kieruje się miłością do rodaków, którzy są dyskryminowani przez białych (najczęściej Anglików, bo dotyczy Indii). Jednak w tej walce nie jest ślepy na ich mankamenty. Kiedy zachodzi potrzeba wprowadzenia radykalnych zmian nie wacha się stanąć po stronie zaborczego rządu, który pragnie zapobiec epidemiom.
Przez całą lekturę byłam pod wrażeniem skromności wielkiego, wykształconego hindusa, który mimo wysokiej pozycji społecznej potrafił traktować innych jak równych sobie, niejednokrotnie potrafił zniżyć się do poziomu służby najniższych szczebli i wykonywać ich pracę. Owe doświadczenia nie traktował, jako upokorzeń, ale doświadczenie, pozwalające ćwiczyć duszę i ciało.
Nasz współczesny świat jest całkowitym zaprzeczeniem jego zasad. Nie znaczy to, że mamy nagle porzucić swoje codzienne przyzwyczajenie, ale postarajmy się każdego dnia znaleźć więcej słońca w naszym życiu, więcej miłości do mijanych ludzi. Szczęście każdego człowieka zaczyna się tam, gdzie kończą się jego wymagania i pretensje wobec niesprawiedliwości otoczenia, niewdzięczności najbliższych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz