poniedziałek, 30 grudnia 2013

predyspozycje do bycia matką/ojcem?

Kiedyś na zajęciach poruszyłam kwestię ojcostwa i macierzyństwa. Większość ludzi jest skłonna twierdzić, że kobieta posiada inne predyspozycje jeśli chodzi o wychowanie. Jest w ich rozumieniu widoczny tradycyjny obraz roli kobiety i mężczyzny. Swój punkt widzenia uzasadniają niezwykłym związkiem, jaki wytwarza się między matką i dzieckiem. Jeśli jednak tak by było to na pewno nie istniało by zjawisko wyrodnych matek traktujących dzieci jak zbędny balast. Niejednokrotnie to one podejmują bezmyślną decyzję o oddaniu własnego dziecka pod opiekę zupełnie obcych ludzi (ja osobiście bałabym się powierzyć swoje dziecko-jeśli bym miała- jakiejś opiekunce, której praktycznie nie znam). Z obserwacji relacji dziecko-matka, dziecko-ojciec jestem skłonna twierdzić, że nie istnieje coś takiego jak naturalna predyspozycja ze względu na płeć. Być może wytwarza się związek między matką a dzieckiem podczas noszenia go w jej łonie, ale z czasem on zanika, a u niektórych nawet się nie pojawia.
Rozmawiałam z wieloma osobami na temat rodzicielstwa, obserwowałam znajomych jak bardzo zmieniali się pod wpływem pojawienia się nowej istoty, za którą są odpowiedzialni i zauważyłam, że stosunek do dziecka nie zależy od płci, ale od wartości, które zostały im wpojone i ich predyspozycji społecznych, emocjonalnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz