wtorek, 10 grudnia 2013

sens istnienia

Levinas zastanawia się czy moralność nie jest naiwnością, ponieważ wojna zawsze zawiesza wszelkie zasady i kpi z praw, a co za tym idzie kpi z moralności. Poznanie może odbywać się właśnie przez wojnę lub pokój. Schopenhauer postulował poznanie jako stan wojny z Innym, znajdującym się poza Toż-Samym. Levinas zauważa, że otwarcie się rozumu powinno dostrzegać taką ciągłą możliwość wojny. Moralność nie może być naiwnością. Musi wypływać z nauki, obserwacji. Polityka z jaką mamy do czynienia podczas wojny nie jest naiwnością. Wojna przeciwstawia się moralności, filozofia - naiwności.
Byt myśleniu filozoficznemu objawia się pod postacią wojny. Wszystko, co istnieje wydaje się ciągle walczyć. Walka ta następuje również na poziomie poznania, ponieważ jest ono wtargnięciem Innego w Toż-Samego. Wojna utrudnia nam poznanie, stwarza iluzje.
Byty zakotwiczone w swojej tożsamości dzięki bytowi znajdują się w ruchu. Podlegają absolutnej sile bytu. Przemoc nie polega na ranieniu i unicestwieniu tylko na przymusie grania ról. Przemoc tak każe grać role, w których Inni się odnajdują. Wojna zabijając w Innym wolność czynu jest przeciwko jego predyspozycjom, przekonaniom. Wojna robi z Innego bierną ofiarę, która musi podporządkować się wymaganiom Toż-Samego. Przymus wobec Innego obraca się przeciwko Toż-Samemu, który musi wejść w rolę kata. „Wojna nie ujawnia Innego jako Innego, niszczy tylko tożsamość Toż-Samego[1]". Toż-Samy zmuszając Innego do bezwolnego przybrania maski, do grania roli sam musi wcielić się w rolę przymuszającego. Wydaje mu się, że atakuje zewnętrzność, a tym czasem niszczy swoją wewnętrzność.
W zachodniej filozofii dominuje postrzeganie bytu w stanie wojny. Jednostki są jedynie nosicielami sił, przekonań rządzącymi nimi bez ich przekonań. Są poddane przemocy bytu. Dążenie do indywidualizmu jest związane z życiem dla przyszłości, poświęcaniem się, zdobywaniem na wysiłek z myślą o tym, co będzie. Ta przyszłość nadaje sens chwili, ponieważ liczy się ostateczny sens, a nie to, co właśnie się dzieje. Życie dla przyszłości pozwala odkrywać sens narzuconej roli. Jesteśmy wtopieni w całość, która wpaja w nas to, co należy robić, wpaja jaką maskę przybrać, z jakich przekonań korzystać, jakimi się kierować. Byt walczący nie daje nam wyboru. Stwarza nam cel, któremu bezwładnie się podporządkowujemy. Życie dla przyszłości nie pozwala na czerpanie z jedyności każdej chwili. Chwile staja się tak, jak ogół, bezosobowe, nieistotne, jeśli nie spełniają, nie prowadzą ku celowi. Chwile i jednostki można oceniać jedynie przez pryzmat ich przydatności w ogólnym planie do celowości. Są bezwładną masą pchaną przez byt.


[1] Levinas „Całość i nieskończoność"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz