sobota, 20 stycznia 2018

Platon

PLATON- IV w. p.n.e., twórca Akademii Ateńskiej, uczeń Sokratesa, jego filozofia opiera się na filozofii matematyki i polityki, które zlewają się w jedno, twórczość Platona to dialogi, nie rozstrzygają one ostatecznie żadnych kwestii, wymagają interpretacji, Platon zajmuje się wybieraniem lepszych rozwiązań, choć oba są podważalne, zdaje sobie sprawę, że rozum nie rozwiąże wszystkich zagadek bytu. Dialogi Platona: „Uczta”- o miłości jako poszukiwaniu 2. połowy, także homoseksualnej, o pochodzeniu płci, o filozofii, która jest jak Eros tułający się po świecie- między bogami a ludźmi, bohaterem jest Arystofanes. „Fedon”- o ostatnim dniu życia Sokratesa, w więzieniu rozmawia o nieśmiertelności, wypija cykutę, dusza jest całością, nie rozpadnie się, nie zginie, jest wieczna, nawiązanie do wędrówki dusz. „Timajos”- polemika z Pitagorasem, tytułowy bohater to pitagorejczyk, tłumaczy on matematyczną budowę świata, uważa, że stworzył go Demiurg- rzemieślnik, którego chrześcijanie interpretowali jako Boga. Parmenides”- mistrz dla Platona, Platon podważa uproszczoną, błędną interpretacje swojej teorii idei. „Państwo”- model państwa idealnego, utopijnego, przedstawienie pojęcia sprawiedliwości, wspólne dzieci i kobiety to tylko metafora sprawiedliwości, dzięki której wielość może być jednością, społeczeństwo to mądry władca, jego pomocnicy i zwykli ludzie, gdzie każdy robi dobrze to, co do niego należy, dialog ten zawiera też metaforę jaskini- uwięzieni w jaskini dzięki promieniom słońca widzą tylko cienie przedmiotów, dyskutują o ich prawdziwości, jeden się odwraca i widzi oślepiające światło- mówi potem o niepewności tego, co widzą inni jako cienie (wg Platona to brak kultury umysłowej- opierają się na metaforach, obrazach, a nie na pojęciach).
TEORIA IDEI- RÓŻNE INTERPRETACJE- idee mogą być lepszą rzeczywistością, która realnie istnieje, ale Platon twierdzi, że są to podstawy wiedzy, pojęcia, którymi objaśniamy świat, to myśli wieczne i doskonałe- byty. Wszystkie pojęcia i teorie trzeba udowadniać podstawowymi zasadami czyli ideami, bo oprócz nich nie ma nic oczywistego. Według Platona najwyższą i najważniejszą ideą jest idea dobra, której należy podporządkować wszystkie inne i kierować się nią jeśli mamy do wyboru kilka idei.
FILOZOFIA JAKO DIALEKTYKA- Platon nazywa filozofię dialektyką- sztuką prowadzenia mądrych rozmów, dochodzenia do prawdy poprzez dialog ucznia  z nauczycielem lub z samym sobą, poprzez logiczną syntezę i analizę pojęć, tworzenie tez i antytez, ich przyjmowanie lub odrzucanie.
Dualizm substancjalny u Platona
Dualizm substancjalny został przedstawiony w dialogu pt. „Fedon”. Oddziela on zupełnie duszę od ciała, twierdząc, że ciało jest dla duszy  więzieniem, może ona istnieć samoistnie poza nim, ba!, jej prawdziwa i wolna egzystencja rozpoczyna się dopiero po śmierci ciała. To nadawało tezom Platona religijnego zabarwienia. Dusza ponadto jest niezłożona, tj. o ile ciało jest złożone z części, to dusza jest jednolita. Dlatego jeżeli człowiek stanowi jedność to dzięki duszy właśnie. Jest ona od ciała, oczywiście, doskonalsza, stanowi ona istotę człowieka.
Prócz tego podziału istniał jeszcze u Platona drugi – na idee i rzeczy materialnie istniejące. Platonizm jest więc filozofią podwójnie dualistyczną.
Co oznacza metafora jaskini Platona?
Metafora jaskini – ludzie siedzą w jaskini plecami do ognia i widzą na ścianach cienie tańczących płomieni. Ogień w tejże metaforze oznacza świat idei. Idee to, według Platona, specjalny rodzaj bytu, który nie jest ludziom bezpośrednio dany, a który mogą oni poznawać obserwując jedynie materialne odbicia owych idei (dlatego właśnie w metaforze widzą cienie płomieni). I tak na przykład stół, jaki możemy zobaczyć, jest odbiciem stołu idealnego, którego to obraz znajduje się w świecie idei. To właśnie jedynie idee są prawdziwym bytem, a wszystko co możemy zobaczyć w świecie materialnym jedynie „staje się” Ludzie, dzięki temu, że posiadają duszę, mogą niejako „zanurzać się” w świecie idei i dzięki temu tworzyć rzeczy na ich podobieństwo. Dusza bowiem, jak twierdził Platon, jest nieśmiertelna – przed jej ucieleśnieniem istniała w świecie idei, człowiek więc idee zna i czuje do nich naturalną tęsknotę. Nie wiadomo do końca jak Platon pojmował naturę idei – czy miały dla niego przede wszystkim boski, religijny charakter, czy były raczej idealnymi wzorami istniejącymi tylko dla umysłu? Podawał bowiem oba wyjaśnienie, choć to drugie – nieco częściej.

Mary Hartley "Mowa ciała w pracy"

Mary Hartley, Mowa ciała w pracy, tł. Piotr Żak, Kielce 2006.
Tytuł może być błędny, ale też i pomocny. Dlaczego błędny? Mowa ciała nie ogranicza się do miejsca pracy. To nie tak, że w pracy komunikujemy się całkowicie inaczej niż w miejscach publicznych i domu. Posiadamy pewne nawyki, które nas prześladują i powodują konflikty. Książka Hartley pozwala nam uzmysłowić sobie istnienie naszych słabych i silnych stron. Regularne powroty i ćwiczenie prawidłowych postaw w życiu przyczyni się do całkowitej zmiany naszego wizerunku. Dlaczego element tytułu „w pracy” przydatny? Każdy w pracy chce się dobrze prezentować, awansować, być dostrzeganym, docenianym i uchodzić za człowieka sukcesu. Podobnie jest w stosunkach z rodziną, spotykanymi ludźmi. „Jak cię widzą, tak cię piszą”.
Początek książki to głównie teoria o początkach badań nad zachowaniem i postawami, a jest to nieodległa przeszłość, więc i wiedza nie do końca jest całkowicie pewna. Do tego dochodzą błędy związane z kontekstem kulturowym.
Mową ciała przekazujemy innym informacje o sobie, a inni przekazują nam informacje o sobie. Komunikacja niewerbalna wpływa na odczytanie tej werbalnej. Złe odczytanie komunikacji niewerbalnej może doprowadzić do nieporozumień.
Jednym z pierwszych, którzy prowadzili  obserwacje dotyczące mowy ciała był Desmond Morris.
Badania nad gestami u ludzi i zwierząt zapoczątkował Karol Darwin. Zwrócił on uwagę na grymasy twarzy i gesty. Albert Mehrabian (Silent Messages, 1971) zwrócił uwagę, że werbalna komunikacja to 7% procesu komunikowania się. „Wrażenie, jakie wywieramy na innych, w 38 proc. kształtowane jest przez brzmienie naszego głosu – jego ton i wysokość, szybkość mówienia, głośność, akcent. Na pozostałe 55 proc. składają się wrażenia wizualne, związane z wyrazem twarzy i ruchami ciała”.
Psycholog Michael Agryle w The Psychology of Interpersonal Behaviour (1973; Psychologia stosunków międzyludzkich, 2002) zauważa, że do przekazywania informacji używamy komunikacji werbalnej, a do kształtowania osobistych relacji używamy komunikacji niewerbalnej.
„Generalnie, gdy jest konflikt między słowami, których używamy, a sygnałami wysyłanymi przez nasze ciało, mowa ciała dominuje nad tym, co mówimy”.
„We wszystkich sytuacjach korzystamy z pewnego zestawu zachowań, spośród których wybieramy te najbardziej właściwe. Rzadko zachowujemy się w sposób całkowicie naturalny i instynktowny; każdy z nas dostosowuje swoje naturalne odruchy do oczekiwań społeczeństwa, zaś zachowanie odzwierciedla wyuczone i rozwijane nawyki oraz umiejętności”.
„Pozytywny obraz siebie jest podstawą kierowania wrażeniem, jakie chcemy wywrzeć na innych. Jeśli widzimy siebie w negatywnym świetle, mowa ciała nie przekaże przekonująco pewności siebie i szacunku do siebie. Błędne koło powstaje wtedy, gdy inni reagują na nasze niskie poczucie własnej wartości – a to, jak się przekonamy, utwierdza nas w niskim mniemaniu o sobie”.
Ubiór jest bardzo ważnym sygnałem o profesjonalizmie i statusie społecznym. Do tego dochodzi wygląd pomieszczeń i sposób nawiązywania kontaktów przedstawicieli firm tworzy wizerunek całej firmy.
Autorka krok po kroku prowadzi nas po wszystkich możliwych sytuacjach, podaje interesujące przykłady, aby wiedza się utrwaliła. Nie jest to na pewno czytadło. To jest książka do leżenia na półce i od czasu do czasu wracania do określonych elementów, aby ocenić postępy.

Paulo Coelho "Alchemik"


„Alchemika” po raz pierwszy czytałam  jeszcze w podstawówce (ośmioklasowa była). Zachwyciło mnie wówczas nasycenie mądrymi zdaniami przepełnionymi spokojem i równowagą oraz poszukiwaniem swego spełnienia. Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ wcześniej przeczytałam „Weronika postanawia umrzeć” i urzekła mnie historia dziewczyny, która po próbie samobójstwa uświadamia sobie ulotność życia i odnajduje miłość, której nie zaznała w samotnym życiu.
„Alchemik” okazał się nieco inny. Główny zarys pozostał taki sam: szukanie sensu życia, własnej drogi, ale historia w odmiennym, cieplejszym klimacie i już nie w szpitalu, wśród piasków pustyni. Piasek zmusza do przemyśleń, więc tych mądrości więcej niż w mojej pierwszej lekturze Coelho.
Głównym bohaterem książki jest Andaluzyjski pasterz. Och, gdzie Andaluzja bujna i zielona, a gdzie piaski pustyni? W umyśle pasterze, który przez jakiś czas ma podobny sen o piaskach pustyni i piramdach. Po przyjściu do miasteczka udaje się do Cyganki, by mu wyjaśniła ów niepokojący sen. Ta każe mu iść do Egiptu szukać skarbu. Nie jest on jednak typowy, ponieważ chodzi o odkrywanie siebie, wewnętrzne wyciszenie, wyzbycie z poczucia konieczności liczenia się z opiniami innych i tworzenia sztucznych potrzeb.
Przeczytałam wszystkie książki Coelho, aby zrozumieć fenomen książek tego autora i chyba wiem w czym leży jego „magia”: do banalnych historii wplótł ludowe mądrości i przemyślenia wielkich tego świata, ale wszystko to spłycił przez zastosowanie bardzo prostych zdań, przez co lektura po latach jest wyjątkowo irytująca. To są książki stworzone dla dzieci i nastolatków. Po latach studiów jedynie dla osób, które kształciły się na politechnikach i unikały wszelkiej, bardziej wymagającej lektury. łatwe historie z łatwym językiem pozwalają płynąć bez myślenia, a zawsze można podnieść krajowe statystyki czytelnicze.

piątek, 19 stycznia 2018

"Kaczka, co przebrała miarkę" Pana Poety

Pan Poeta
Kaczka, co przebrała miarkę
Kiedy zbyt długo stoisz przed lustrem, może cię w życiu minąć to, co najważniejsze.
To już czwarta z cyklu książek Pana Poety, który o dziecięcych problemach pisze w sposób lekki i zabawny. Bo też nie są to braki, a raczej śmiesznostki, które życia nie utrudniają, a może nawet – w nieco szczególny sposób – ubarwiają.
Wesołe i łatwo zapadające w pamięć bajki wierszowane Pana Poety, wzbogacone świetnymi ilustracjami Joanny Młynarczyk, gwarantują dobrą zabawę podczas wspólnego rodzinnego czytania.
To takie bajki z morałem, ale bez moralizowania. Bo nie o dzieciach, ale o bardzo kolorowych (nie tylko ze względu na pióra, ale i na charakterki) ptaszkach. Tym razem, po Kurze, Wróblu i Kruku Pan Poeta opowiada o przebierającej w strojach – piórkach, Kaczce.
Kaczka jest –  nie ma co ukrywać – próżna. Ma swojego kawalera – można by rzec – chłopaka.  Tak długo jednak stroi się przed lustrem, że nie zauważa, że minął dzień… wymarzonej randki.
Zresztą – powiedzmy sobie szczerze – czy stroją się tylko ptaki i dzieci?
Autor ukryty pod pseudonimem Pan Poeta mówi o sobie, że jest największym, bo prawie dwumetrowym autorem książek dla dzieci. Chętnie spotyka się z przedszkolakami, bawiąc się z nimi podczas Pan Poeta Show i prezentuje swoich bohaterów w mediach społecznościowych. A jednak jego imię i nazwisko pozostaje (na razie?) tajemnicą.
Pana Poetę znajdziecie na: www.panpoeta.pl, www.instagram.com/panpoeta, www.fb.com/panpoetabajkopisarz. Inne książki Pana Poety: "Kura, co tyła na diecie", "Wróbel, co oćwierkał sąsiadów" i "Kruk, co kracze pokrakanie".




Fabryka Słów: Mistrzowie Polskiej Fantastyki

Kolekcja Mistrzowie Polskiej Fantastyki ruszyła od 11 stycznia.
Rozpoczął ją "Pan Lodowego Ogrodu" Jarosława Grzędowicza.
Do lipca 2019 r. będą kusić Was różnorodne światy, w których włada magia, strach  odwaga.
Podróż zaczynamy od planety Midgaard, na której nie działają reguły ustanowione przez człowieka. Podążamy przez okrutny świat Luan, gdzie kobiety stawiają czoła okrucieństwu. Schodzimy w mroczne korytarze inkwizycji, aby wynurzyć się w Wojsławicach wśród oparów lokalnych onuc i bimbru.
To nie wszystkie propozycje. Edipresse szykuje o wiele więcej wspaniałości.
Odkryjcie nieznane światy. Zanurzcie się w kolekcję Mistrzowie Polskiej Fantastyki!
www.mistrzowiefantastyki.pl


"Córka Ewy" Honoré Balzaca

Na lutowy, jeszcze dość długi wieczór proponujemy Córkę Ewy Honoré Balzaca, tym samym rozpoczynając cykl powieści kolejnego wielkiego, acz nieco zapomnianego pisarza.
Nazwisko Balzaka, dla współczesnych, było przede wszystkim mianem spowiednika serc i dusz kobiecych, człowieka, który, jak nikt przed nim, zrozumiał i zanalizował kobietę, podchwycił ją i uwiecznił w jej wielkości i małostkach, jej prawdzie i kłamstwach, i stworzył cały orszak niezapomnianych postaci kobiecych.
Żona zaczęła w końcu znajdować pewną monotonię w tak dobrze urządzonym Edenie. Doskonałe szczęście pierwszej kobiety w raju ziemskim przyprawiło ją o mdłości, jakie sprawia zbyt długie sycenie się słodyczami, i obudziło w hrabinie pragnienie, jak u Rivarola podczas lektury Floriana, aby spotkać jakiegoś wilczka wśród tej pasterskiej idylli. Oto, jak się zdaje, wiekuiste znaczenie symbolicznego węża, do którego Ewa zwróciła się prawdopodobnie z nudów. Morał ten wyda się może nieco śmiały w oczach protestantów, którzy biorą Genezę bardziej na serio niż sami Żydzi. Ale położenie pani de Vandenesse da się wytłumaczyć bez figur biblijnych: czuła w duszy olbrzymią niezużytą siłę, szczęście nie sprawiało jej cierpienia, spełniało się bez trosk i niepokojów, nie drżała o jego utratę, objawiało się co rano w tym samym niebieskim kolorze, z tym samym uśmiechem, z tym samym miłym słowem. Żaden powiew, nawet zefiru, nie marszczył tego czystego jeziora: pragnęłaby nieco sfalować tę taflę.

„Bramy Światłości” Tom 2 Cyklu Anielskiego Mai Lidii Kossakowskiej

MAJA LIDIA KOSSAKOWSKA
BRAMY ŚWIATŁOSCI  t.2
PREMIERA
15 lutego 2018
Cykl Zastępy Anielskie to jeden z najbardziej kultowych cykli w polskiej fantastyce, a każdy kolejny tom, niecierpliwie wyczekiwany, witany jest na rynku czytelniczym z ogromną radością.
O książce:
Nikt z naszych nie zostaje sam w potrzebie. Nigdy. Naprawdę, nigdy. 
Strefa Poza Czasem nie jest przyjemnym miejscem. Jest przerażająca i śmiertelnie groźna, nawet dla odwiecznych Świetlistych. Boleśnie przekonuje się o tym Daimon, którego istnienie zawisło na włosku. Cena za ratunek będzie wyjątkowo bolesna i wysoka.
Wielka ekspedycja badawcza Królestwa, pod przewodnictwem Seredy, przemierza dzikie pustkowia Strefy w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów Światłości. Jednak wszystkie tropy zdają się prowadzić donikąd. Jednocześnie rozgrywane za kulisami wyprawy starcie między Daimionem a Marutą pociąga za sobą coraz więcej ofiar.
Na Razjela, pozostawionego na tronie Głębi także czyha coraz więcej niebezpieczeństw. Sprzymierzenie sił wydaje się jedyną szansą na zapanowanie nad wszechogarniającym chaosem. Asmodeusz wyrusza z misją ratunkową.
Bo nasi w potrzebie, a naszych nie zostawiamy nigdy. Naprawdę, nigdy. 
Maja Lidia Kossakowska
Jest jedną z najbardziej poczytnych pisarek w Polsce – ponad 400 tys. sprzedanych egzemplarzy!
Jej książki od zawsze cieszą się ogromną popularnością.
Pisarka wychowana na klasyce i literaturze amerykańskiej: Faulknerze, Steinbecku, Hemingwayu, Chandlerze, Cortazarze i Llosie – z Fabryką Słów wydała szesnaście książek.
Cykl Zastępy Anielskie – to jeden z najbardziej popularnych cykli w rodzimej fantastyce.
Maja Lidia Kossakowska od dzieciństwa marzyła, że kiedyś zostanie reżyserem. Równie silnie pragnęła zostać lalkarzem, rzeźbiarzem i archeologiem. Zwiedzanie uroczych, starych miasteczek (z częstymi postojami w małych, tradycyjnych knajpkach), patrzenie na morze, spacery plażą, malowanie obrazów, szycie lalek i grzebanie w starociach, to jej ulubiony sposób spędzania wolnego czasu do dziś.
Wrażliwość pisarki ukształtowała się podczas nauki w liceum plastycznym, w trakcie studiów archeologicznych i nade wszystko dzięki lekturom. Bo dom Kossakowskich był zawsze pełen książek i bez czytania nikt z rodu nie mogłaby się obejść.
Archeologia nauczyła ją odkrywać i odtwarzać światy, rozbudowała wyobraźnię, nauczyła myślenia fabularnego, które umiejętnie wykorzystała realizując dokumentalne programy telewizyjne i podejmując pierwsze próby literackie.
Kossakowska nie zapomni dnia, w którym po raz pierwszy ujrzała swój tekst w druku. Tego się nie da z niczym porównać. To uzależnia i determinuje plany. Dzisiaj w jej życiu dominuje literatura, która z pasji przerodziła się w sposób na życie i pracę.
A w styczniu 2017 roku minęło dokładnie 20 lat od jej „drukowanego” debiutu!
Autorka lubi w swoich powieściach eksperymentować ze stylem i gatunkami. Zawsze jednak przywiązuje uwagę do szczegółów – starannie rozpisuje poszczególne rozdziały i sceny, jest do bólu dokładna i konsekwentna w swoich postanowieniach.
Pisarka chętnie ucieka od miasta i pracy. Ma nieduży letni domek, w którym czuje się naprawdę u siebie i na właściwym miejscu.