czwartek, 20 lipca 2017

"Życie pszczół" Maurice Maeterlinck

Szanowni Państwo,
oto kolejna po Inteligencji kwiatów książka Maurice MaeterlinckaŻycie pszczół. Równie mądra i równie pięknie wydana.

Mamy nadzieję, że przybliży ona Państwu niezwykły świat przyrody, którego częścią jest człowiek.

Jest to bowiem piękna proza łącząca świat pszczelarski, naukę i filozofię. Praktyczny podręcznik biologii pszczół, a jednocześnie literacka apoteoza przyrody. Dzięki interdyscyplinarnemu podejściu książka zarówno dla specjalistów, jak i tych, którzy dopiero wczoraj zainteresowali się pszczołami.
Maurice Maeterlinck w niezwykły sposób łączy ze sobą świat rzemiosła pszczelarskiego, nauki, filozofii, poezji i świetnej prozy. Trzymając się własnej maksymy, mówiącej, iż „jest tyle rzeczywistych cudów w ulu, że nie potrzeba wymyślać nowych”, autor z niezwykłą skrupulatnością i bogactwem faktów odsłania przed nami kolejne sceny życia pszczół. Siłą napędową tego traktatu, jest próba dotarcia do samego źródła, które autor nazywa „duchem ula”.
dr Jakub Glapan

Odkrywając poza nami ślad prawdziwej inteligen­cji, doznajemy czegoś w rodzaju wzruszenia, jakie ogarnęło Robinsona, kiedy znalazł odbicie ludzkiej stopy na piasku swej wyspy. Czujemy się mniej samotni na Ziemi, niż sądziliśmy. Starając się zdać sobie sprawę z inteligencji pszczół, studiujemy na nich przejawy substancji najcenniejszej, jaką posiadamy sami, natrafiamy na atom tego cudownego fluidu, który, gdziekolwiek się znajdzie, ma magiczną zdolność przeistaczania ślepej konieczności w czyny świadome, własność organizowania, uszlachetniania, zwielokrotniania życia, trzymania w zawieszeniu brutal­nej siły śmierci w sposób iście nadludzki i odwracania koryta tej niedostrze­galnej fali, która zmiata wszystko, co żyje, w przepaść zapomnienia i niebytu.Maurice Maeterlinck

środa, 19 lipca 2017

Waldemar Kowalski "Bohaterowie z dołów śmierci"



Waldemar Kowalski, Bohaterowie z dołów śmierci, Warszawa „PWN” 2016
Każda dyktatura ma na swoim koncie tysiące, a nawet miliony ofiar. Ważne jest, by o tym pamiętać i dbać, aby historia nigdy więcej się nie powtórzyła, ponieważ tragiczne losy członków rodziny często mają negatywny wpływ na kolejne pokolenia. Wydarzenia po II wojnie światowej dały nam prawdziwą lekcję pokazującą do czego zdolni są ludzie całkowicie podporządkowani władzy. Masowe mordy, karanie przeciwników politycznych, szukanie winnych to jedne z taktyk siania terroru w latach 50-tych XX wieku. Od tego czasu minęło już wiele czasu i mimo upadku komunizmu, uwolnienia się od zależności od ZSRR temat ostatnio ciągle wraca ze względu na brak realnego rozliczenia ze sprawcami cierpienia, okrucieństwo masowych mordów, ich wielki wpływ na życie wielu ludzi i poczucie niesprawiedliwości. Do dziś często dokładnie nie wiemy co i kto zrobił. Zbrodniarze nie są skorzy do przyznawania się do swoich złych czynów i ściągania na siebie zasłużonej kary. Do tego powstaje wiele spojrzeń na bunt żołnierzy wyklętych. Jedni chcą w nich widzieć bohaterów, inni nie zapominają o krzywdach dokonywanych przez różne bandy, brak posłuszeństwa władzom i niezłożenie broni. Wiele osób stara się zapomnieć, że dla nich Polska po II wojnie światowej nie odzyskała niepodległości. Te odmienne spojrzenia stają się podstawą do powstawania kolejnych publikacji.
Książka „Bohaterowie z dołów śmierci” Waldemara Kowalskiego jest kolejną odsłona tematu. Autor przybliża czytelnikom temat masowych mordów polskich oficerów walczących z komunizmem. Masowe, bezimienne, prowizoryczne groby, do których trafiały ofiary tortur są miejscem intensywnych badań, identyfikacji zwłok, poszukiwania kolejnych miejsc pochówków oraz zgłębiania wiedzy a temat sposobów znęcania się nad więźniami politycznymi. Kolejne pojawiające się na rynku wydawniczym publikacje próbują odsłonić kolejne elementy tej przerażającej układanki. Książka Waldemara Kowalskiego odsłania przed nami kolejny wycinek.
Podzielona na trzy części publikacja odsłania sposób funkcjonowania sądów, przybliża sylwetki skazańców oraz pozwala spojrzeć na prace badawcze okiem specjalistów. W pierwszej części znajdziemy opisy działania władzy w czasach reżimu stalinowskiego. Terror, szukanie winnych, skazywanie nieposłusznych, prześladowanie buntujących się. Wszystko to dopełnione sądami politycznymi i mordami znanymi z katyńskich egzekucji oraz traktowanie walczących jak zwykłych bandytów. Dowiemy się też, gdzie dokonywano morderstw, gdzie trafiały ciała.
W drugiej części poznamy wybrane sylwetki pochowanych na tak zwanej „Łączce”: Stanisław Kasznica, Hieronim Dekutowski, Zygmunt Szndziearz, Witold Pilecki, August Emil Fieldorf.
Trzecia pomoże poznać tajniki pracy historyków. Znajdziemy tam wywiady ze specjalistami z medycyny sądowej, genetyki, archeologii. Odkryjemy jak bardzo przydatna jest wiedza oraz odpowiednie narzędzia do odkrywania przeszłości. Ponad to nie zabraknie też informacji o obecnie prowadzonych pracach oraz ważnych kwestii prawnych. Ta część pozwala przybliżyć również pracę kryminologów.
„Bohaterowie z dołów śmierci” to przystępnie napisana lektura, po która powinien sięgnąć każdy i (mimo drobnych błędów) przemyśleć ją. Szczególnie ważne jest polityczne powiązanie sądów z rządem, co pozwalało na skazywanie narodowych bohaterów niezgadzających się na istnienie reżimu. Na końcu książki znajdziemy bogatą bibliografię, która pozwoli nam na sięgnięcie po kolejne książki, w których znajdziemy tę tematykę.


Irena A. Stanisławska "Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach"



Irena A. Stanisławska, Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach, Warszawa „Czarna Owca” 2017
Platon uważał, że dialog jest najlepszą formą przekazania poglądów. Dobrze poprowadzona rozmowa pozwala na omówienie i zrozumienie wielu istotnych kwestii. Książce „Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach” wydaje się przyświecać ta sama idea: poszukiwania odpowiedzi na zachodzące w społeczeństwie zjawiska. Irena A. Stanisławska jednak pojawia się w rozmowie bardzo rzadko i tylko sugerując kierunki rozmowy, dzięki czemu daje rozmówcom duże pole manewru. Piotr Najsztub to dziennikarz, a Dorota Sumińska jest znaną weterynarką. Z dwóch powodów spotykają się tu dwa światy: populistyczny, męski i racjonalny (oparty na wiedzy wynikającej ze znajomości literatury naukowej, specjalistycznej) kobiecy. To sprawia, że można mieć wrażenie wielkiej postępowości, ponieważ mężczyźni uchodzą za tych racjonalnych, a kobiety za populistki żonglujące emocjami.
„Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach” to książka, która wywołała we mnie bardzo negatywne emocje. Spodziewałam się czegoś genialnego, oświeconego, otwartego, a dostałam pokaźny stos przetworzonych mitów, w których polski, narodowy gender zabija jakikolwiek postęp. Piotr Najsztub kilkanaście (jak nie kilkadziesiąt) razy chwali się swoją postępowością i szukaniem miejsca w nowych formach społecznych. Można złapać się na ten haczyk populizmu, zachwycić jego postępowością, odmiennym podejściem do wychowania. U mnie w takich momentach włącza się racjonalne myślenie, analizowanie spójności głoszonych tez z opisem swojego życia oraz wiedzą opartą na badaniach naukowych. U Piotra Najsztuba postępowość w wielkim skrócie wygląda tak: jestem bardzo postępowym ojcem, bo nigdy się swoim ojcostwem nie przejmowałem, nie wchodziłem w rolę tradycyjnego ojca, nigdy mnie dla małego dziecka nie było. Spójrzmy jak wygląda model tradycyjnego ojcostwa w Polsce. Profesor Tomasz Szlendak, socjolog, zaznacza, że do lat 60 XX wieku nie zwracano wcale uwagi na nieobecność ojca w życiu dzieci, ponieważ była ona czymś naturalnym, że ojcowie, jako opiekunowie własnych dzieci zaczęli pojawiać się w latach 80 XX i nadal jest to opieka w bardzo niewielkim wymiarze[1]. Zgodnie z tym socjologicznym spojrzeniem Najsztub jak najbardziej wpisuje się w rolę tradycyjnego (nieobecnego) ojca, który jakieś tam relacje z dziećmi ma dopiero, kiedy są one dorosłe, kiedy nie trzeba się już nimi opiekować i mogą być partnerami w rozmowie lub biznesie. Wcześniej nie bardzo, ponieważ prawdziwy konserwatywny ociec nie zajmuje się damskim babraniem się w pieluchach. Takich kwiatków jest więcej, a wyłania się z nich obraz człowieka nastawionego na spełnianie własnych zachcianek. To może wydawać się postępowe, bo (ponoć) dziś ludzie są bardziej egoistyczni. Mnie to jednak bardziej kojarzy się z XIX wiecznym (i wcześniejszym) ojcem, który w imię własnego dobra każe coś innym dostosować się do własne wizji świata. Przez opis tradycyjnej męskiej wygody przebija się stwierdzenie pokroju: dla wygody też niczego nikomu nie każę i można dopisać „ale swoimi wyborami i postawą nie daje innego wyboru” (co dla mnie jest tym samym, co nakazywanie). Postępowy partner gotujący obiadki, żyjący na kocią łapę i nieopiekujący się swoimi dziećmi szuka swojej nowej męskości. Męskości, która każe (wg badań socjologicznych) być ojcem angażującym się w opiekę nad dziećmi, aby w ten sposób dowieść, że jest też dobrym kochankiem. Po Dorocie Sumińskiej (która ponoć ma odmienne poglądy) spodziewałam się błyskotliwego dostrzegania paradoksów u Najsztuba. Mamy za to coś innego: grzeczne przytakiwanie, pozorne niezgadzanie się i jednoczesne poszukiwanie odpowiedzi w świecie zwierząt. Rozmówców łączy pozornie nieco kontrowersyjny stosunek do ludzi. Jeśli przyjrzymy się historii ludzkości to nie jest ono ani nowe, ani takie ekscentryczne. Wielu myślicieli skupiało się na sobie, uszczęśliwianiu siebie i nie ma w tym nic złego, ale na pewno nie jest kontrowersyjne.
Niedługa książka będąca długim wywiadem porusza kwestie rodziny, zmian w społeczeństwie, eksperymentów, szczęścia, kultury, rasizmu, Arabach, polityce, strachu, pasjach, edukacji, rozwijaniu się, zaniku autorytetów, korzeniach i wielu innych sprawach. Znajdziemy w niej racjonalne i bardzo ciepłe kobiece spojrzenie opierające się na dbaniu o siebie bez krzywdzenia innych oraz męskie zawłaszczanie przestrzeni oparte na polskim gender „mi się należy”.
Irena A. Stanisławska pięknie reagowała na wypowiedzi rozmówców, ale ograniczyła się do kierowania rozmową, a nie doszukiwania się w wypowiedziach czegoś więcej, drążenia niektórych istotnych tematów. Pozostawiła swoich rozmówców z ich wiarami w obraz świata (co jest dobre), ale nie dała też czytelnikowi sygnału, że nie są to wiary oświecone i jedyne właściwe.
Poszczególne rozmowy nie są długie, a rozmowa zgrabnie przeskakuje z tematu na temat. W książce podobała mi się racjonalna miłość Sumińskiej do zwierząt, dzielenie się jej sporą wiedzą na temat innych gatunków, jej tłumaczenie świata ludzkiego zachowaniami spotykanymi u zwierząt. Do tego bardzo wiele dowiemy się na temat życia Polaków w latach 80 -90 -tych. Całość czyta się bardzo szybko i przyjemnie, ale trzeba to robić z dużym dystansem.


[1] Tomasz Szlendak, Socjologia rodziny. Ewolucja, historia, zróżnicowanie, Warszawa „PWN” 2012, s. 449.

Gdynia - Nadmorski Plener Czytelniczy - Spotkania z Michałem Piedziewiczem


Wakacyjny miszmasz z Zakamarkami

Wakacyjny czas sprzyja nadrabianiu zaległości,
także dotyczących czytania.
Zakamarkowe spotkania mogą w tym pomóc.
W tym tygodniu zapraszamy do
Poznania, Katowic i Szamotuł.

Poranek Literacki ze Stiną


W sobotę 22 lipca o godz. 11:00
zapraszamy na nadmorskie spotkanie ze Stiną.

Zajęcia dla dzieci oraz ich opiekunów
na podstawie książki
Leny Anderson Lato Stiny
wprowadzą uczestników w letni klimat małej wysepki,
na której dziadek jest rybakiem,
a jego wnuczka poszukiwaczką skarbów.

Wstęp wolny
Księgarnia z Bajki
os. Przyjaźni 125 C
Poznań
www.ksiegarniazbajki.pl

Matematyczne zabawy w Poznaniu


W sobotę 22 lipca o godz. 12:00
zapraszamy na
warsztaty matematyczne w ramach akcji
Lato na targach.
Książka Emmy Adbåge
Liczymy na spacerze. Matematyka na każdą pogodę
stanie się inspiracją do zabaw
związanych z liczeniem, porównywaniem, układaniem.
Kamykowe liczby, bierki, butelkowe kręgle
to pomysły na aktywne spędzanie czasu z dzieckiem.
Warsztaty są przeznaczone dla dzieci w wieku 3-8 lat.

Wstęp wolny

MTP
Wejście - Hol Południowy (ul. Głogowska 14),
wjazd autem od strony ul. Śniadeckich
Poznań
www.latonatargach.pl

Książkowo-PomySŁOWO



W dniach 25, 26 i 27 lipca o godz. 17:00
zapraszamy na wakacyjny cykl spotkań dla najmłodszych
przygotowany przez Fundację Cali Mali.

To autorskie warsztaty pełne pomysłów na wspólne zabawy
wspierające rozwój dzieci.
Kreatywnie spędzenie czasu
na zabawie słowem, rytmem, dźwiękiem,
muzyką, ruchem i wspólnie stworzonymi zabawkami.
W programie:
czytanie, piosenki, zabawy manualne, logorytmika,
elementy wczesnej nauki czytania
i moc zabaw logopedycznych wspierających rozwój mowy.

We wtorek 25 lipca
spotkanie z serią CO WOKOŁO Lotty Olsson i Charlotte Ramel
dla dzieci od 10 do 24 miesiąca życia.

W środę 26 lipca
spotkanie z książkami Anny-Clary Tidholm
m.in. Wymyśl coś!
dla dzieci od 10 do 36 miesiąca życia.

W czwartek 27 lipca
spotkanie z książkami o Lalo, Babo i Bincie
Evy Susso i Benjamina Chauda
dla dzieci od 10 do 36 miesiąca życia.

Wstęp: 35zł (Cena za cały cykl-trzy spotkania 90zł)
Zapisy: biuro@calimali.pl

Cafe Bajarka
Plac Wolności 8
Poznań
www.cafebajarka.pl

Dunia i Frida w Katowicach



W środę 26 lipca o godz. 11:00
zapraszamy na spotkanie pt. W sztokholmskim Skansenie
w ramach wakacyjnego cyklu
Lato z książką.
Warsztaty dla dzieci poprowadzi
Marta Dybula -
tłumaczka serii książek Rose Lagercrantz o Duni i Fridzie.
Uczestnicy poznają piąty tom serii pt.
Do zobaczenia następnym razem.
Wstęp wolny

Miejska Biblioteka Publiczna
Filia nr 16
ul. Wajdy 21
Katowice
mbp.katowice.pl

Detektywi w Szamotułach


W środę 26 lipca o godz.11.15
zapraszamy na detektywistyczne warsztaty
w ramach wakacyjnego cyklu Lato z SzOKiem.

W towarzystwie Lassego i Mai
uczestnicy będą prowadzić śledztwo,
a pomocna im w tym zadaniu będzie książka
Martina Widmarka Tajemnica pożarów.
Warsztaty przeznaczone są dla dzieci w wieku 6-9 lat,
a przygotowane zostały przez Ideownia Grupa Edukacyjna.

Wstęp: 5 zł
Zapisy: sylwia.firlet@szok.info.pl

Szamotulski Ośrodek Kultury
ul. Dworcowa 43
Szamotuły
szok.info.pl

www.zakamarki.pl