Etykiety

wtorek, 11 lipca 2017

Hervé Tullet "Zabawa w oczka"

Hervé Tullet, Zabawa w oczka, tł. Dorota Malina, Kraków „Insignis” 2017
Odgrywanie różnych ról jest dla dziecka bardzo ważnym elementem rozwoju. Z tego powodu warto inwestować w stroje i maski pozwalające wcielić się w różnych bohaterów oraz korzystać z niezwykle bogatej dziecię wyobraźni, pozwalającej na przygotowanie się do różnych ról społecznych, zrozumienie zachowań otoczenia, umiejętności naśladowania, spostrzegawczości, intelektu i koncentracji. Prosta zabawa może okazać się doskonałym sposobem kształtowania otwartości i umiejętności czerpania wiedzy z obserwowania otoczenia. W takiej zabawie warto wykorzystać też książki i to nie tylko w czasie zabaw w szkole lub rodzinne czytanie. Codzienne obcowanie z książkami pozwala dzieciom na postrzeganie ich jako ważnego elementu życia. Zabawa z dziecięcymi lekturami ma jeszcze jedno ważne znaczenie: poza kształtowaniem inteligencji sprawia, że dzieci wyrabiają nawyki czytelnicze, chętniej sięgają po lektury i uznają je jako insertujący sposób spędzenia wolnego czasu, zdobywania wiedzy o świecie, dostarczającego rozrywki. Przeglądanie pierwszych, prostych, ilustrowanych lektur pozwala na rozwijanie wielu cennych umiejętności: ćwiczenie motoryki małej, umiejętności pokazywania i nazywania różnych przedmiotów. Obcowanie z ilustracjami pobudza wyobraźnię, zachęca do samodzielnego rysowania, słuchania i opowiadania. Nazywanie kolejnych rzeczy na ilustracji, wykorzystywanie elementów o odmiennej fakturze pozwala rozwijać inteligencję, kształtować świat spostrzeżeń oraz zapewniać interesującą, niehałaśliwą (rodzice mający dość dźwiękowych zabawek wiedzą o czym mówię) rozrywkę.
Rynek wydawniczy bogaty jest w piękne książki z samymi ilustracjami. Nie zabraknie również publikacji rozwijających zmysły, czyli zapewniających różne bodźce dotykowe, wzrokowe i dźwiękowe oraz rozwijających wyobraźnię. Wydawnictwo Insignis posiada bogatą i intersującą ofertę książek dla najmłodszych. Znajdziemy wśród nich lektury zachęcające do rozwoju wyobraźni, zabaw z cieniami, opowiadania sobie historii, ćwiczących sprawność palców i zapewniających różne bodźce sensoryczne oraz wzrokowe, a także rozwijających spostrzegawczość.
„Zabawa w oczka” to książka pozornie bardzo prosta. Zawiera maski pozwalające dziecku wcielić się w różne postaci: chłopca, dziewczynkę, kota, robota, ufoludki. Zerkanie przez oczka, podglądanie swojego wyglądu w lustrze, obserwowanie swojej twarzy z maską i bez jest nieco rozwiniętą formą zabawy w „a kuku”, kiedy dziecko uczy się, że znikanie jest tylko pozorne, że to co zniknęło ciągle istnieje. Tu następuje nieco zaawansowany stopień poznania: maska nie zmienia osoby zakładającej maskę, ale staje się pretekstem do odgrywania ról.
Wielkim plusem książki są śliskie strony pozwalające na rysowanie po nich pisakami suchościeralnymi, dzięki czemu dziecko z wykorzystaniem ilustracji może uczyć się rysować. Zdecydowane polecam młodym czytelnikom.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza