Etykiety

piątek, 23 sierpnia 2019

"Nigdy nie będziesz mną" Anna M. Brengos

Opowieść z życia matki i córki o rozbieżności pomiędzy ich marzeniami, o dążeniu do doskonałości i jej cenie. O tym, jak własne cele, pragnienia, i kompleksy przekładają się na nasze dzieci i co z tego może wyniknąć. 
Julka wyrosła w biedzie. Projektuje dla córki idealne dzieciństwo. Co to oznacza dla Karoliny?
Lektura obowiązkowa dla wszystkich rodziców.

"Kryształowe serca" Augusta Docher

Fabiana jest studentką, zarabia jako fotomodelka. Gdy dostaje intratną propozycję kilkutygodniowej sesji zdjęciowej na Ukrainie, odrzuca ją bez namysłu, gdyż nie chce sama wyjeżdżać z kraju. Nie przypuszcza jednak, że jej życie już nie zależy od niej.
Zostaje uprowadzona i uwięziona w luksusowej posiadłości na Lazurowym Wybrzeżu. Porywacz okazuje się kazachskim miliarderem, jednookim gangsterem. Dba, by dziewczynie niczego nie brakowało – niczego oprócz wolności i wiedzy dotyczącej powodów porwania i dalszych losów.

Jednak ona jest uparta i nie zamierza się poddać. Powoli, stopniowo, skrawek po skrawku, zdobywa informacje, ale nie spodziewa się, że prawda okaże się tak groźna, nierzeczywista i wstrząsająca.

Augusta Docher zabiera nas do niebezpiecznego świata, w którym miłość stanowi towar luksusowy. Po przeczytaniu „Kryształowych serc” wyczekuję kolejnych powieści autorki.
Ewelina Nawara,
www.myfairybookworld.blogspot.com

Ta historia przeniesie czytelnika nie tylko do świata baśni, ale i do iście gangsterskiej rzeczywistości, gdzie wszystko staje się możliwe. Autorka do ostatniej kartki trzyma nas w napięciu, dostarczając ogromnych emocji! Polecam!
Daria Skiba,
www.kraina-ksiazka-zwana.pl

Czytając „Kryształowe serca” przemieniamy się w detektywów i próbujemy odgadnąć, jak dalej potoczą się losy bohaterów. Serdecznie polecam.
Patrycja Łazowska,

www.molinkaksiazkowa.blogspot.com

Niesamowicie rozgrzewająca lektura! Niebywale wzrusza i absolutnie wciąga. Akcja gna, tajemnica goni tajemnicę i nigdy nie wiadomo, co czeka na kolejnej stronie. „Kryształowe serca” to książka, o której nie zapomina się szybko. Polecam!
Agnieszka Zabawa
www.posredniczka-ksiazek.pl

Augusta Docher zaserwowała nam wyśmienitą ucztę literacką łączącą w sobie wszystko, co najlepsze: gorący romans, prawdziwy dramat, wysublimowaną erotykę i wielki, niezapomniany spektakl. Zapewniam, że przy tej książce stracicie rozum, oddech i serce…
Krystyna Meszka,
www.cyrysia.blogspot.com/

Augusta Docher jest autorką poczytnego cyklu Wędrowcy - Eperu, Habbatum, Batawe , napisała również powieści Anatomia uległości oraz Najlepszy powód, by żyć, a jako Beata Majewska wydała świetnie przyjęte powieści obyczajowe: Konkurs na żonę, Bilet do szczęścia i Zdążyć z miłością .

"Nocne rozmowy" Mariola Słabosz

Mówi się, że miłość jest tym uczuciem, którego pragnie każdy z nas.
Dlaczego więc bywa tak, że kiedy ją już znajdziemy, nie potrafimy docenić jej wartości? Wierność zastępujemy zdradą, czułość – obojętnością, a szacunek – pogardą. O tym, jak skomplikowane potrafią być relacje damsko-męskie, opowiadają historie dziewięciu kobiet i dziewięciu mężczyzn, przedstawione w książce „Nocne rozmowy”. Inspirowane ponadczasowymi lirykami Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej opowieści M.J. Słabosz udowadniają, że warto dzielić się swoimi emocjami, rozmawiać o nich i próbować dotrzeć do ich źródła. To idealna lektura do refleksji nad uczuciami i próby zrozumienia własnego życiowego scenariusza.

"Jedna na milion" Aleksandra Bugno

Jakie tajemnice skrywa twoje serce?
Codzienność Seo Hyun, koreańskiej licealistki, pełna jest problemów, z jakimi nie poradziłby sobie niejeden dorosły, a co dopiero zwykła nastolatka. Po stracie rodziców dziewczyna dowiaduje się, że cierpi na nieuleczalną chorobę i jedyną szansą na dalsze życie jest przeszczep serca. Nie chcąc się poddawać, decyduje się na wzięcie udziału w eksperymencie medycznym, który może się okazać dla niej ratunkiem lub... wyrokiem śmierci. Jednocześnie zgłasza się do znanego programu muzycznego Pretend Idol, mającym pomóc w spełnieniu jej największego marzenia – zostania piosenkarką. Wkrótce życie Seo Hyun znów zmieni bieg, a to za sprawą dwóch mężczyzn, którzy dostrzegą w niej coś wyjątkowego...

"Sen winowajcy" Gustaw Strukowski

Dwa zabójstwa, jedno narzędzie zbrodni i... mnóstwo pytań bez odpowiedzi.
Nikodem Czerniak, zniszczony nałogiem alkoholowym podkomisarz, i Adam Smoleń, jego czterdziestoletni partner z Wydziału Kryminalnego Komendy w Bolesławcu, zostają wezwani do mieszkania, w którym znaleziono zwłoki młodej kobiety. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, jednak pół roku później dochodzi do morderstwa, które rzuca zupełnie nowe światło na tę, wydawałoby się, rutynową sprawę. Porzucone w lesie ciało bezdomnego w podeszłym wieku może być kluczem do wytropienia seryjnego zabójcy grasującego w Bolesławcu... Co łączy te dwie, zupełnie różne, ofiary? Czy demony przeszłości pozwolą podkomisarzowi na trzeźwą ocenę sytuacji? Być może rozwiązanie tajemniczych morderstw znajduje się bliżej, niż ktokolwiek byłby skłonny przypuszczać...

"Dziękuję i zapraszam ponownie" Agata Majchrzak

ROMANTYCZNOŚĆ NA MIARĘ XXI WIEKU!
Urszula to trzydziestoletnia singielka z zasadami. W swoim życiu boryka się z problemami – trudną sytuacją rodzinną i niezadowalającą pracą, lecz jej największą bolączką jest brak odpowiedniego mężczyzny u jej boku. Kobieta, jak na prawdziwą romantyczkę przystało, czeka na księcia na białym koniu – czarującego, szarmanckiego i nieziemsko przystojnego. Co zrobić, kiedy nagle w jej życiu pojawia się aż trzech kandydatów na raz? I co wspólnego z tym wszystkim ma narrator?

Dziękuję i zapraszam ponownie to powieść o współczesnej kobiecie, która pragnie kochać i być kochaną.
Książka ta w początkowym zamyśle miała być romansem w stylu Danielle Steel, napisanym w prezencie dla mamy. Szybko jednak okazało się, że jestem za mało romantyczna, aby napisać takie dzieło. Opowiastka ta prezentuje więc życie współczesnej kobiety, której marzeniem jest bycie szczęśliwą.

"Kot psuje się od ogona" Katarzyna Zawojska

Ryba psuje się od głowy, a kot psuje się od ogona.
Oto Ptyś. Ptyś to biały, puchaty kocur o niewiarygodnie zielonych oczach, który uwielbia herbatę z cytryną, gołąbki i inne typowo ludzkie przysmaki. Kiedy pewnego dnia ni stąd, ni zowąd pojawi się w mieszkaniu Danuty Kolskiej, trzydziestoletniej toksykolog ze złamanym sercem, w jej życiu zaczną się dziać rzeczy, o których czyta się zazwyczaj tylko w książkach, i to takich z wyjątkowo pokręconą fabułą. Czy winny jest temu tajemniczy futrzak, czy też znalezione na wycieraczce zdjęcia czterech martwych kobiet, a dokładniej ich... pośladków?
„Kot psuje się od ogona” to zwariowana, wciągająca komedia kryminalna, która spodoba się nie tylko właścicielom kotów!

– Maciuś… – zaczęłam niepewnie.
– Chodzi o dupy – wypaliła Baśka.
Mordeczka z niewiadomych przyczyn poderwał się, wykonał kilka gwałtownych ruchów, rozglądając się po pustym prawie lokalu, potem usiadł czerwony jak burak i z wyraźnie przyspieszonym oddechem wycedził:
– Co proszę?
– Oj, no dupy. Takie zwyczajne. Ubrane albo prawie nieubrane… Dupy jak dupy. Tyle że, wiesz co, one chyba wszystkie are dead…

"Zgromadzenie, Tom II" Odnaleźć siebie Joanna Jarczyk

Czy kłamstwo może stworzyć nową prawdę?
Zgromadzenie szybko otrząsa się po tragicznej śmierci Samuela, a Stróżowie są zadowoleni z nowego dowódcy, Louisa Daquina. Damien porządkuje swoje życie, Catherine wraca pod skrzydła Pana Łowców. Wszystko zdaje się biec właściwym torem, wróżąc spokojną i udaną przyszłość. Jest tylko jeden problem: kłamstwo Louisa, które wkrótce może spowodować wielkie szkody...

Czy prawda w końcu ujrzy światło dzienne? Ile można poświęcić w imię wyznawanych zasad? Komu warto zaufać, gdy przyjdzie czas poszukiwania najważniejszej w życiu rzeczy – własnej tożsamości? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań będą musieli wkrótce odnaleźć bohaterowie Zgromadzenia.

Pustka rozdziera się w ciszy głosem, który nadała sama sobie. Jej wrzask przenika powietrze i łudzi się, że dotrze kiedyś do miejsca, które w końcu zapełni. Jeśli się jej uda - umilknie zaklęta wiekuistym spokojem. Ta wizja nieraz wydaje się być błoga. Lecz pustka pozostanie zawsze taka sama. Zawsze sama.
JOANNA JARCZYK – urodzona w 1994 roku. Pisze i rysuje oraz gra na organach. Jest artystyczną duszą, która każdego dnia spełnia się w swoich pasjach. Nigdy nie pozwala sobie na nudę. Jej przygoda z pisaniem rozpoczęła się od publikacji e-booka pt. Vide oraz wydanej nakładem Novae Res powieści fantastycznej Zgromadzenie tom I - Wyjęta ze zła. Raz rozpoczętej podróży nie zamierza przerywać i wciąż pracuje nad nowymi historiami.
W swojej najnowszej książce kontynuuje opowieść o losach bohaterów Zgromadzenia.

"Esencja zła. Przebudzenie" Amelia Misiak

Czy odważysz się stanąć do walki z tym, co niezwyciężone?
Jake, agent pracujący w tajnej bazie przekształcanej obecnie w instytut naukowy, ma dla swojej dziewczyny, Lilki, złą wiadomość. Zamknięta do tej pory w krysztale Esencja Zła znalazła sposób, by się uwolnić i zrobi wszystko, by tym razem nie dać się pokonać. Lilka i kilka innych osób obdarzonych nadprzyrodzonymi zdolnościami mogą się okazać ostatnią deską ratunku. Jednak szanse na pozytywne zakończenie misji maleją z każdym dniem, tym bardziej gdy na jaw wychodzi fakt, że wśród osób zatrudnionych w tajnej bazie był kret. Tymczasem Esencja Zła mobilizuje wszystkie swoje siły, by przejąć kontrolę nad światem, korzystając z anten o dużym zasięgu w Rosji i na Ukrainie. Zbliża się moment ostatecznego starcia...

Kiedy dziewczyna zbiegała z ostatnich stopni schodów, telefon Jake’a dał sygnał przychodzącej wiadomości. Była od Dana i składała się jedynie z dwóch słów, które sprawiły, że chłopakowi ze zdziwienia opadła szczęka.
– Jake, co się stało? Masz minę, jakbyś zobaczył ducha.
Lila podbiegła do chłopaka z walizką pod pachą. Była ciekawa, jakie wiadomości spowodowały u Jake’a taką reakcję. Najpierw był chyba zdziwiony, a teraz jego twarz wyrażała obawę, może nawet przerażenie. Chwyciła telefon mężczyzny, który nie sprzeciwiał się i bez oporu podał jej urządzenie. Lila spojrzała na wyświetlacz i pojęła, że sprawa jest poważniejsza, niż do tej pory przypuszczali. Stało się coś, czego żaden z agentów nie mógł podejrzewać; Danowi nawet nie przyszło to do głowy. Na wyświetlaczu widniał napis: „Mieliśmy kreta”.

Obraz 143 (płótno 24x30, f. akrylowe)


"Taru Khan i złoty lotos" Joanna Piotrowska

Mistyczna opowieść o chłopcu pod opieką Wężowej Bogini.
Taru Khan, młody, bezdomny włóczęga, żyje na Wyspie Skarbów – tak właśnie on i pozostali mieszkańcy nazywają wysypisko śmieci w Bombaju. Nie wie, kim jest, skąd pochodzi ani jak się naprawdę nazywa. Każdego dnia toczy walkę o przetrwanie. Chwile wytchnienia przynoszą tylko noce, podczas których Taru przeżywa niezwykłe sny. Któregoś dnia znajduje pusty album, a w nim jedną zapomnianą fotografię przedstawiającą dom, który coś mu przypomina. Nieznana siła przyciąga chłopca w to miejsce, dlatego wkrótce decyduje się wyruszyć w pełną niebezpieczeństw drogę...

Nagle znów wróciło nawiedzające go wspomnienie. Zapisane gdzieś pod powiekami. Ukryte za mglistą zasłoną. Przywołane z zakamarków pamięci. Lub może wyśnione. Wymyślone i tak nierealne, jak słodki sen, z którego nie chcesz się obudzić.
Małe kropelki, setki małych kropelek skrzących w słońcu biegną wprost ku niemu. Obsypują mu twarz chłodnymi pocałunkami. Pada złoty deszcz.
Nad powierzchnią stawu wznoszą się intensywnie różowe, śnieżnobiałe i żółte kielichy lotosu.
Wody marszczą się od uderzeń ciężkich kropel. Pachnie trawą i rozgrzaną ziemią.
Pod zmrużonymi powiekami Taru widzi biały dom z szeroką werandą i kołyszące się nad spadzistym dachem korony palm. Szereg wysokich okien odbijających niebo. Słyszy chrzęst swoich kroków na żwirowej ścieżce.
Na werandzie stoi kobieta w błękitnym sari. Nie może dostrzec jej twarzy. Zasłania ją powiewający na wietrze jedwabny szal. Szal w złote i czerwone motyle.
Słyszy cichy głos. Głos, który powtarza jego imię…
Ponownie obmył twarz chłodną wodą.

Joanna Piotrowska z zawodu jest lekarzem psychiatrą, mieszka w Szczecinie.
Jest zafascynowana pięknem przyrody i innymi kulturami, a tę fascynację chce przekazać czytelnikowi. Jej historie to książki z przesłaniem, które dotyczą problemów współczesnego świata. Poprzez swoje opowieści chce poruszać serca, uwrażliwiać i zwracać uwagę na krzywdę zwierząt.

"Dorosłe Dziewczynki z rodzin Dysfunkcyjnych" Eugenia Herzyk

Poznaj i zbuduj trzy filary swojej wewnętrznej mocy!
Posiadanie wewnętrznej mocy powoduje, że nie musimy dostosowywać się do świata, nie oczekujemy też, że świat dostosuje się do nas. Jesteśmy wolne od konieczności bezustannego udowadniania swojej wartości – innym i sobie. Przestajemy też zajmować się przekonywaniem innych ludzi, że mamy rację. Im większa nasza wewnętrzna moc, tym bardziej jesteśmy odporne na krytykę, zranienia, stosowane przez innych manipulacje. Nasza wewnętrzna moc powoduje, że nie mamy potrzeby krytykować, ranić i manipulować innymi ludźmi. Zyskujemy za to poczucie, że jesteśmy na tym świecie po coś, że mamy do spełnienia misję zapisaną w prawdziwym „ja”, a naszym zadaniem jest jedynie ją odkryć.

Obraz 144 (płótno 24x30, f. akrylowe)


"Czwarta pieczęć" Mariusz Walczak

Takiego końca świata nikt sobie nie wyobrażał…
Płatny morderca, Paul Canterbury, przyjmuje zlecenie zgładzenia wampira ukrywającego się w muzeum. To, co miało być jedynie łatwą okazją do zarobienia paru groszy, staje się początkiem problemów, które odmienią życie bohatera. Już wkrótce Paul zostanie wplątany w wojnę pomiędzy Niebem a Piekłem, stanie się świadkiem śmierci nieśmiertelnego, przemierzy Piekło w imię miłości… A wszystko to tylko dlatego, że łasy na pieniądze przyjmie parszywe zlecenie, którego nigdy nie powinien akceptować.
Oto opowieść o trzech antybohaterach, utkana z mrocznych epizodów i wciągająca swoim diabolicznym klimatem. Poznajcie zupełnie nową wersję Apokalipsy!

Obraz 146 (płótno 24x30, f. akrylowe)


"Miasteczko Anterrey. Znamię" Daniel Radziejewski

Pisarz cierpiący na amnezję walczy o odzyskanie swojej tożsamości.
Cichym i spokojnym dotychczas miasteczkiem Anterrey wstrząsa seria makabrycznych zbrodni. Gdy jedną z zaginionych okazuje się atrakcyjna sąsiadka detektywa Richarda Murraya, ten rozpoczyna śledztwo, mając nadzieję, że uda mu się odnaleźć kobietę, zanim wydarzy się najgorsze. Tymczasem Anthony O'Donnell, pisarz cierpiący na amnezję, walczy o odzyskanie swojej tożsamości. Wkrótce przekona się, że jego pamięć skrywa tajemnice, o których wolałby nie wiedzieć, a które mogą stanowić klucz do rozwiązania zagadkowych morderstw w Anterrey...

Kim jest ta kobieta? Czy moja własna żona mogłaby coś przede mną ukrywać? Jeśli tak, to dlaczego? Czy jej chłód i dystans mają jakiś związek z tym wszystkim? Wiele pytań kłębiło mu się w głowie i pragnął jak najszybciej znaleźć na nie odpowiedzi. Bez pomocy Barbary. Bez niczyjej pomocy. Rozejrzał się po salonie, ale nie dostrzegł niczego, co mogło świadczyć o ich związku. Żadnych zdjęć na półkach, żadnych uroczych wiadomości. Nie było ich też w sypialni, gdzie miał wystarczająco dużo czasu na poznanie otoczenia z pozycji leżącej. Nie przypominał sobie jej wzroku, czułości, pocałunków czy objęć podczas porannych rozmów w kuchni. Jedynie krótki, letni dotyk jej dłoni. Zaledwie słaby, ledwo widoczny ułamek uśmiechu. Ogarnął go nagły strach. Strach przed poznaniem przeszłości.
Daniel Radziejewski śmiało balansuje na granicy thrillera i horroru. Duszny mroczny klimat, intryga i bohater uwięziony w pułapce własnego umysłu. O tak, to lektura, która na długo nie da o sobie zapomnieć! Agnieszka Lingas-Łoniewska
pisarka

Mroczne zaświaty przenikają do rzeczywistości, czego efektem są przerażające zbrodnie. Daniel Radziejewski intryguje czytelnika, wodzi go za nos, jednocześnie przyprawiając o gęsią skórkę. Ta powieść to idealny przepis na samotną deszczową noc przy zasłoniętych oknach. Dreszcze gwarantowane! Adrian Bednarek
pisarz, autor thrillerów

Obraz 148 (płótno 24x30, f. akrylowe)


"Katharsis" Piotr Kotula

Nawet nie podejrzewasz, ile złych emocji w sobie nosisz...
Paweł, młody student, prowadzi beztroskie życie. Nie podchodzi poważnie do swoich obowiązków ani w pracy, ani na uczelni, a gruby portfel ojca sprawia, że nie musi się przejmować środkami na utrzymanie. Jednak pewnego zimowego dnia wszystko się zmieni, a Paweł będzie musiał zmierzyć się nie tylko z konsekwencjami swoich dotychczasowych wyborów, ale też zupełnie nowymi problemami i doświadczeniami, które staną się początkiem przełomu w jego życiu...

Co zrobi wychowany pod kloszem młody człowiek, gdy emocje wezmą górę nad jego umysłem? Czy będzie w stanie zmierzyć się ze swoimi słabościami i zakończyć ten fatalny dzień jako lepszy człowiek?

Obraz 150 (płótno 24x30, f. akrylowe)


"Podróż do Carcassonne" Agnieszka Janiszewska

Tom I

Są marzenia, które uskrzydlają, i takie, które stają się przekleństwem.

Warszawa, rok 1921. Hrabina Stefania Leszczyńska aranżuje dla swojego syna, Ksawerego, korzystne małżeństwo, które ma zapewnić mu wysoką pozycję towarzyską i otworzyć drzwi do wielkiej kariery w dyplomacji. Realizację tego planu komplikuje jego romans z początkującą aktorką, Natalią Moore, która w dodatku spodziewa się dziecka. Dziewczyna, nakłaniana przez hrabinę do wyjazdu z Warszawy, w końcu znika bez śladu, a Ksawery rozpoczyna nowe życie. Życie pełne goryczy, poczucia niespełnienia i żalu...

„Podróż do Carcassonne” to poruszająca historia jednej rodziny, której członkowie będą musieli zmierzyć się z bolesnymi konsekwencjami swoich decyzji, zawalczyć o marzenia i nauczyć się przebaczać. A w tle – odmalowane z pietyzmem i czułością Warszawa i Kraków z okresu międzywojnia, okupacji i pierwszych lat powojennych.

Nie byłam pewna, czy mogę jej zaufać. Na ogół twardo stąpała po ziemi – przejęłam zresztą po niej tę pożyteczną cechę – jednak w przeciwieństwie do mnie lubiła czasami puszczać wodze wyobraźni. A to niekoniecznie musiało się dobrze skończyć.
– Przecież nie pojedziesz do żadnego Carcassonne – oznajmiłam na wszelki wypadek. – To niemożliwe.
Zrobiła taką minę, jakby analizowała moje słowa, a potem wzruszyła ramionami. Nie wyglądała jednak na zmartwioną, wręcz przeciwnie – w oczach miała te charakterystyczne wesołe iskierki, które zawsze ją odmładzały.
– Pewnie masz rację – odparła wciąż pogodnym tonem.
– I nie jest ci z tego powodu smutno? – spytałam podejrzliwie.
– Nie. Już dawno się z tym pogodziłam – odrzekła i tym razem usłyszałam w jej głosie powagę. Mówiła całkiem serio. Nie potrafiłam tego zrozumieć. Wierzyłam jej, ale to nie zmniejszało mojego niepokoju.
– I nigdy nie staniesz się znaną pisarką – dodałam i jakkolwiek to zabrzmiało, nie kierowała mną wówczas chęć dokuczenia jej i sprawienia przykrości. Chyba po prostu wolałam ją sprawdzić, upewnić się, czy należycie kontrolowała swoje marzenia.

Tom II

Czy znajdziesz w sobie siłę, by przebaczyć tym, którzy zawiedli cię najbardziej?
Iwona, nieślubna córka Natalii, podejmuje decyzję o wyjściu za mąż, mimo że zdaje sobie sprawę, że nie będzie to związek pełen miłości. Rozgoryczona postawą swojej matki, która nie cieszy się z uzyskanego przez nią podczas tajnych kompletów świadectwa dojrzałości, rozpoczyna nowe życie w okupowanej przez Niemców Warszawie. Kiedy w 1944 roku otrzymuje od Natalii list, postanawia powrócić do rodzinnego miasta. Tymczasem wybucha Powstanie Warszawskie...

„Podróż do Carcassone” to poruszająca historia jednej rodziny, której członkowie będą musieli zmierzyć się z bolesnymi konsekwencjami swoich decyzji, zawalczyć o marzenia i nauczyć się przebaczać. A w tle – odmalowane z pietyzmem i czułością Warszawa i Kraków z okresu międzywojnia, okupacji i pierwszych lat powojennych.

– Nie uważasz, że powinniśmy ją w końcu odwiedzić? A przynajmniej ty? – zapytał niedługo potem Konrad.
Od razu odgadła, kogo miał na myśli.
Niewiele brakowało, a odpowiedziałaby twierdząco. Tyle że nagłe wzruszenie, a zarazem ciepło w sercu jakiego w tym momencie doznała, nie miało nic wspólnego z osobą Natalii Moore. W każdym razie nie bezpośrednio. Przed oczami stanęła jej bowiem stara kamienica i podwórko z figurką Matki Boskiej, a zaraz potem ulica Floriańska, Rynek, kościół Mariacki, i Planty. O Wawelu starała się nie myśleć – kojarzył jej się jedynie z nowym lokatorem w osobie Hansa Franka. Wzięła się jednak szybko w garść i przywołała do porządku własne uczucia.
– Jeszcze nie – rzekła. – Jeszcze nie teraz…
– A kiedy? – Konrad uśmiechnął się łagodnie.
– Nie wiem. Kiedy będę gotowa.

Agnieszka Janiszewska
Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje jako nauczyciel historii w liceum ogólnokształcącym. Od urodzenia związana jest z Warszawą chociaż obecnie mieszka w jednej z podwarszawskich miejscowości. Znana jest z porywających sag rodzinnych oraz doskonale zarysowanego tła historycznego w powieściach obyczajowo-historycznych.

Obraz 151 (płótno 24x30, f. akrylowe)


czwartek, 22 sierpnia 2019

Jurij Zawadski "Wolny człowiek jeszcze się nie urodził"

Jurij Zawadski, Wolny człowiek jeszcze się nie urodził, tł. Marcin Gaczkowski, wywiad Marcin Gaczkowski, Szczecin, Bezrzecze „Forma” 2019
Wolność to ciągle powracający temat. Pojawia się w kontekście duchowym, osobowym i politycznym, czyli społecznym. Wdzięczny i niewdzięczny temat do rozważań, bo czymże ona jest, i kiedy jest możliwa. Filozofowie nie są tu zgodni. Jedni uważają, że jest ona możliwa wtedy, kiedy nie ma dyktatury, inni stwierdzają, że wolność jest wtedy, kiedy człowiek samodzielnie podejmuje decyzje, a jeszcze inni, że wolności i odpowiedzialności nie możemy oddać i zrzucić ją na innych. Ostatnie przekonania oczywiście pojawiały się w kontekście dwudziestowiecznych doświadczeń totalitarnych. A później zaczęto zastanawiać się nas znaczeniem socjalizacji, pragnień, potrzeb, edukacji i sprawa stała się dużo bardziej skomplikowana, chociaż tak naprawdę jest bardzo prosta i Jurij Zawadzki tytułem swojego tomu wierszy doskonale ją podsumowuje „Wolny człowiek jeszcze się nie urodził”. Wolność to odpowiedzialność, która nie jest możliwa, ponieważ ograniczają ją unikatowe spotkania międzyludzkie, ścieranie się ideologii, wpajany brud, którego nie da się zutylizować, wierzenia, posiadane rzeczy, a nawet inne spojrzenie na ten sam przedmiot, osobę lub problem:
„Nie da się żyć odpowiedzialnie,/ gdy dzielimy na dwoje wspólnego dyktatora./ Ta droga wreszcie się skończy,/ ale czy prawda będzie jej końcem?/ Żonglujemy słowami, nie pachniemy dobrze,/ coś tracimy, bo chcemy pozostać sobą,/ zakładamy buty,/ wychodzimy, a tam – jakaś republika/ pachnie mięsem wolności”.
Wolności, której istnienie wpojono nam w procesie socjalizacji, powiedziano, że jest nam dana jako wolna wola lub możliwość podejmowania decyzji, odpowiedzialności za własne życie, z którym możemy zrobić cokolwiek zechcemy jest pozorna, bo ograniczona naszymi potrzebami fizjologicznymi oraz ograniczeniami tworzonymi przez innych ludzi i podsuwaną propagandą, wobec której trzeba zachować szczególną ostrożność, bo prędzej czy później przyczepi się do nas i nas zniewoli:
„Odkryłem na sobie kilka ideologicznych kropel,/na które już nie odpowiadasz./ więc zostałem z nimi/ pod wyborczym deszczem.// Przeklęty, kto nie stracił twarzy,/ kto najzwyczajniej odgryzł sobie nogę,/ wybierając między obcym a obcym./ A ty nic – ani słowa”.
Uświadamianie sobie zależności to wyzwalanie, ale też jednoczesne poczucie utraty twarzy, poczucie, że przekonania, według których żyliśmy były błędne, a tworzy pustkę, poczucie zagubienia. Pustka po wierzeniach politycznych robi miejsce kolejnym by w upływem czasu i przypływem refleksji przynieść kolejne zwątpienie. I właśnie ta refleksja jest dla człowieka zgubna, bo rodzi pytania, przyczynia się do zastanawiania się nad życiem i światem, a to przekłada się na funkcjonowanie fizyczne. Niepokój tłamsi spokój i pewność siebie, sprawia, że jesteśmy czymś więcej, ale jednocześnie stajemy się problematyczni, bo zaczynamy wymagać zamiast posłusznie realizować plan pracy. W takim kontekście: „Człowiek, który potrafi jeść i spać –/ wzorowy obywatel./ Maszyna do pracy,/ okluzja dystalna”.
U Jurija Zawadskiego równie ważnym jak przekonania polityczne motywem zniewalającym człowieka są też zmieniające się z pokolenia na pokolenie wierzenia:
„Czy wiesz, żeś tylko zabawką na jedną noc?/ (…)/ Zabawka na jedną noc, wybawca z domu pustki,/ strażak z tiarą, sakrament ludzkości,/ żal za uciechy i popełnioną ostrożność”.
Zabawka inicjująca smutek i żal oraz zabijająca naturalną radość z zaspokojenia potrzeb. Nie są to jednak wyłącznie wierzenia religijne. Raczej coś w rodzaju słów mesjaszy niosących oświecenia kolejnym pokoleniom. Mające zapełnić pustkę w ludzkim życiu prawdy stają się ich więzieniami uniemożliwiającymi radość z codzienności. Są jak owoce poznania w mitycznym raju: każdy z nas musi być wobec nich ostrożny, traktować je jak ciekawostkę, bo w innym wypadku mogą stać się kolejnym narzędziem zniewalania.
„Wolny człowiek jeszcze się nie urodził” Jurija Zawadskiego to interesujący tomik poezji. Znajdziemy w nim wiele odniesień do współczesności, polityki, utraty wolności, ale też prawd uniwersalnych, spojrzenia na człowieka z innej perspektywy, przyjrzymy się sobie z perspektywy obserwatora. Człowiek dryfuje tu przez życie, które współtworzą napotkani ludzie. Społeczna determinacja daje radość z kontaktu, sprawia, że nie czujemy się tacy samotni, możemy się reprodukować, a jednocześnie co jakiś czas doznajemy przebłysków banalności życia, pustki i nieprzystawania, bo ono nigdy nie jest możliwe w świecie zdominowanym przez innych.
Autor tomiku poza pisaniem poezji zajmuje się wydawaniem wartościowej i interesującej poezji. Dzięki niemu sporo wierszy polskich poetów zawędrowało na ukraińskie ziemie. Do tego jest muzykiem, literaturoznawcą, doktorem nauk filologicznych, performerem i eksperymentatorem poszukujących nowych form wyrazu. Poezja w jego spojrzeniu to przeżycia i to właśnie odczuwalne jest w tomiku „Wolny człowiek jeszcze się nie urodził” wydanym przez Wydawnictwo Forma w serii „szesnaście i pół”, której założeniem jest przybliżanie polskim czytelnikom zagranicznej poezji.



wtorek, 20 sierpnia 2019

Bobas odkrywa naukę z Wydawnictwem Egmont

Autorzy książek zdają sobie coraz większą sprawę ze znaczenia przemycania nauki w prostej formie. Dawne baśnie już nie są tylko opowieściami o czarownicach, księżniczkach, rycerzach i smokach, ale coraz częściej pokazują świat bliski dziecku oraz zawierają ciekawostki ze świata przyrody, podsuwają nowe słownictwo, wzbogacają wiedzę albo – tak jak nowy cykl „Bobas odkrywa naukę” w serii „Akademia mądrego dziecka” w Wydawnictwie Egmont – przybliżają teorie naukowe. Ich znajomość jest pierwszym krokiem do falsyfikacji, czyli poszukiwania lepszych rozwiązań, teorii pomagających lepiej wyjaśnić funkcjonowanie świata, rozwiązań podnoszących jakość życia. O takich książkach i materiałach edukacyjnych mówi się, że wpisują się w STEM, czyli polityki edukacyjnej mającej na celu zwiększenie konkurencyjności w zakresie rozwoju nauki i technologii oraz wzrost zainteresowania przedmiotami ścisłymi jak największej ilości dzieci. Świadomość naukowa to też kształtowanie krytycyzmu, a to jest ważne w każdej dziedzinie wiedzy. I właśnie z ostatniego powodu chętnie sięgnęłyśmy po najnowsze książki z cyklu „Bobas odkrywa naukę”. Cztery publikacje przybliżają najmłodszym wiedzę z fizyki i ekologii.

„Grawitacja!” to prosta opowieść o dziecięcych eksperymentach pozwalających zauważyć przyciąganie ziemskie w czasie zabawy kluseczkami i zastanawiania się, co przyczynia się do spadania przedmiotów. Mały czytelnik dowiaduje się, że to przez grawitację, czyli przyciąganie. Następnie odkrywa, kiedy takie przyciąganie występuje i od czego zależy jego siła, a także gdzie występuje oraz dlaczego pomaga w zabawie.


„Energia odnawialna!” to opowieść o zjawisku cieplarnianym. Dzieci dowiedzą się, czym dla Ziemi jest powietrze i w jaki sposób jego skład wpływa na życie na planecie. Poznają źródła niekorzystnych dla planety gazów oraz sposoby ekologicznego pozyskiwania energii. Mamy tu też małą zachętę do spacerowania, oszczędzania surowców, powtórnego wykorzystywania ich.


„Fizyka kwantowa!” to gratka dla miłośników Schrödingera i jego bardzo filozoficznej teorii kota w pudełku (jeden z współczesnych paradoksów), którego głównym przesłaniem jest to, że naturę przedmiotu poznajemy po dokładnym badaniu go. Wcześniej możemy tylko wysnuwać przypuszczenia. Tu ów eksperyment opisano w delikatny sposób: zamiast opozycji żywy/ martwy kot mamy śpiący i nieśpiący. To także pozwala zrozumieć, dlaczego przed otwarciem pudełka nie możemy nic powiedzieć o stanie kota.


I na razie ostatnia książeczka to „Termodynamika!” to opowieść o tym, jakie profity mamy ze światła słonecznego: od ciepła, przez rośnięcie roślin, rozwój kwiatów i owoców, po dające energię jesienne uczty w ogrodzie. W prosty sposób możemy wytłumaczyć dzieciom, dlaczego energia słoneczna jest taka ważna do życia na naszej planecie.
Wszystkie książki napisała Ruth Spiro, autorka słynąca z publikacji przybliżających naukę. W wersji angielskiej znajdziemy lektury o kodowaniu, aerodynamice, kwarkach, inżynierii budowlanej. Wszystkie wzbogacono pięknymi, prostymi ilustracjami Irene Chan. Całość dopełniają solidne strony, dobre klejenie i dostosowany do najmłodszych czytelników format oraz język. Są to publikacje, dzięki którym można wzbogacić wiedzę i słownictwo swoich pociech. Z takimi podstawami młodym czytelnikom będzie nie tylko łatwiej w szkole, ale będą też uważniej obserwowały świat, zadawały trafniejsze pytania, wysuwały samodzielne wnioski. My na pewno sięgniemy po kolejne.