sobota, 3 listopada 2018

"Autodafe" Karol Samsel

Autodafe Karola Samsela to tom wstrząsający. Pod powierzchnią językowych łagodności kryjący światy niepokojące i przerażające. Książka rozpoczyna się od miękkiego zdania: „Mam aksamitne rękawiczki, wyobraź sobie, proszę. / Mam perłowe nausznice”, ale już po chwili mowa jest o ciemności, piwnicach i brudzie, mroku, lęku, i przedzieraniu się przez nicość i kręgi pustki. Bohater nazywa siebie Hamletem Samselem, tym samym trafiając w sedno smutku i bólu. Samotność we wrogim i obcym świecie jest bowiem jednym z najważniejszych tematów tej głębokiej i odważnej liryki. Powraca też autotematyzm, wydzieranie językowi słów, zdań, fraz, metafor, szukanie u innych poetów mowy ciemno-jasnego świata. Ale jest tu coś jeszcze: zbiór Samsela przypomina poemat dygresyjny, nowoczesny, modernistyczny, dziki i nieokiełznany, zahaczający o wielość zadziwiającej egzystencji, próbujący objąć kształt groteskowej rzeczywistości, w której wszyscy toniemy jak w gęstej smole. Paweł Tański

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz