wtorek, 2 czerwca 2015

Oli stos- maj 2015

Oli majowym numerem jeden jest opowieść o dziewczynce, która nie lubiła bawić się w bycie księżniczką. Wolała rolę groźnego smoka, który może toczyć interesujące walki z rycerzami i zawsze wygrywa. „A ja nie chcę być księżniczką” Grzegorza Kasdepke urzekło ją pięknymi ilustracjami. Inną interesującą, ale zdecydowanie obszerniejszą, bardziej skąpą w ilustracje, ale za to bogatsza w treści książką tego autora jest „Dzieciom”, w której na wiele spraw każe spojrzeć z nieco innej perspektywy.
Kolejną ulubioną książką mojej córki jest „Kubuś i lekcje ze Stumilowego Lasu” Znajdziemy w niej znane nam Disney’owskie ilustracje oraz przygody Krzysiowych przyjaciół.
Mnie do gustu bardzo przypadła „Wędrówka pędzla i ołówka” Marii Terlikowskiej przybliżającej nam świat dziecięcej wyobraźni, zabaw z obrazem.
Wartościowym zbiorem jest zbiór baśni napisanych przez znanych autorów. „Bajkoterapia, czyli bajki pomagajki dla małych i dużych” pomagają dzieciom zrozumieć wiele spraw, stawiają pozytywne wzorce i uczą właściwych zachowań. Pięknym zbiorem opowieści znanych z naszego dzieciństwa jest pierwszy tok „Naszych książeczek”.
O kształtowaniu swoich cech, pokonywaniu lęków dzieci mogą przeczytać w książce „Na ratunek Karuzeli” Ewy Nowak. Piękny tekst o misji ratunkowej, podczas której mały bohater pokonuje własne lęki wzbogacono prostymi ilustracjami. Do tej samej serii należy równie interesująca opowieść Julii Olech „Ząb czarownicy” zabierająca nas w świat magii i dziecięcych marzeń oraz obowiązków. Książki te bardzo dobrze sprawdzą się w pierwszych klasach szkoły podstawowej do samodzielnego czytania oraz w przedszkolu do słuchania.
Przedszkolakom polecam „Artura czarodzieja”. Opowieść o chłopcu odkrywającym magiczną księgę i dzięki temu zmieniającemu się w różne zwierzęta kształtuje dziecięcą wrażliwość. Mali czytelnicy odkryją jak bardzo bezbronne mogą być zwierzęta w kontakcie z innymi zwierzętami.
„Biedronka Fionka. Kuzynki mrówki Podkówki” pozwolą odkryć jak bardzo różnimy się między sobą. Mogą być świetnym materiałem do przyszłych rozmów o rodzinnych zwyczajach. Całość pięknie uzupełniają przyciągające dziecięcy wzrok estetyczne ilustracje. W podobnej stylistyce i formie jest opowieść o „Księżniczce Balbince i kotku Filutku”. Inną książeczką, wyjaśniającą dziecku w prosty sposób trudne sprawy jest „Uskrzydlony listonosz”, pokazujący, że to, co uważamy za swoje wady może być zaletą.
Równie piękne i kolorowe są zbiory bajek „Złota księga bajek” Aleksandry Michałowskiej i „Wielki skarbiec bajek” Wiesława Drabika. Obie posiadają podobne bajki z kanonu klasyki, ale różni je sposób realizacji oraz ilustracje. Dzięki temu dziecko może poznać różne sposoby opowiedzenie tego samego.
Interesującymi lekturami były również „Przygody zabawek” Sandriny Rogenon oraz „Kochane zwierzęta” Ewy Mirkowskiej, przyciągające dzieci swoimi ilustracjami i interesującymi opowieściami.
Dzieciom stawiającym pierwsze kroki w nauce czytania polecam „Elementarz” Beaty Ostrowickiej, który bardzo dobrze sprawdzi się podczas nauki czytania metodą globalną.
„Wesoły źrebaczek” Basi Badowskiej oraz „Rok w mieście” pozwoliły nam wrócić do książeczek dla najmłodszych. Zobaczyć przygody psotnego i ciekawskiego źrebaka oraz obserwować zmiany zachodzące w ciągu roku w mieście, poznać pory roku i miesiące. Twarde, kartonowe strony sprawiają, że są one trwałe i świetnie sprawdzają się w przypadku małych czytelników.
Czytelnikom ze szkoły podstawowej polecam „Zosię z ulicy Kociej. Wielkie zmiany” o trudnej roli bycia jedną z sióstr, walki ze szkolnymi zmianami dyrektora kochającego zdrowy tryb życia. Chłopcom spodoba się przygoda dwójki nastolatków piszących książkę i posiadających niezwykły dom na drzewie. „13-piętrowy domek na drzewie” czyta się niesamowicie szybko dzięki dużej ilości ilustracji. 
Bardzo ciekawa okazała się książka o Ronaldo autorstwa Yvette Żółtowskiej-Darskiej przybliżającej nam nie tylko życie piłkarza, ale i otoczenia, w którym się wychował.
U nas wielką furorę robi księga kolorowanek „Art Deco. 100 antystresowych kolorowanek”. Wykorzystujemy je nieco inaczej niż przewidział to wydawca, czyli nie tylko kolorujemy, ale i malujemy i wyklejamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz