sobota, 24 stycznia 2015

płyty CD rozwijające różnorodne umiejętności

Układaniem piramidek i wież z klocków lub kubków Wasze maleństwo się znudziło? Czas na „odkurzenie” zabawy, czyli robienie tego samego, ale z innymi materiałami, których wykorzystanie będzie równie dobrze ćwiczyło motorykę małą oraz koncentrację, co wcześniejsze zabawy, ale będzie zdecydowanie tańsze i bardziej atrakcyjne. Do zabawy potrzebny jest stos starych płyt CD i dwa pojemniki na płyty oraz jedno pudełko na nie. Jeśli tego nie mamy możemy wykorzystać stojak na papier toaletowy lub na ręcznik kuchenny. Zadanie dziecka polega na przełożeniu płyt z jednego pojemnika do drugiego. Nudne i monotonne? Nie dla dziecka, które ćwiczy chwytanie opuszkami palców. My bawimy się w ten sposób od skończenia przez Olę dwóch lat.
Ćwiczenie z pojemniczkiem na jedną płytę wprowadziłyśmy, jako element urozmaicający i wprowadzający element rozszerzania uwagi: ja mam swoje opakowanie i stos płyt oraz pojemnik zbiorowy i Ola swoje. Daję hasło start i zabawa polega na włożeniu do pojedynczego pojemnika, zamknięciu go, otwarciu, wyjęciu i włożeniu do zbiorowego pojemnika. Dziecko może to robić samo, ale możemy też bawić się we wyścigi (jak ma rodzeństwo to angażujemy drugie dziecko). Kto pierwszy upora się ze stosem ten wygrywa. Ćwiczenie polecam po skończeniu trzeciego roku życia, kiedy koncentracja jest już rozwinięta.
Płyty CD wykorzystujemy też do odrysowywania kształtów. Przesuwamy na papierze płytę mniej lub bardziej, a następnie kolorujemy wzory, które otrzymaliśmy. Każdy innym kolorem. Przy okazji uczymy się nazw kolorów i staramy się niewyjechać poza stworzoną linię. Pierwsze własnoręcznie zrobiona kolorowanka musi być bardzo prosta np. koło w kole, czyli odrysowanie w środkowych i zewnętrznych krawędzi. To dobra zabawa dla dzieci powyżej roku (takich, które już zaczynają trzymać w rękach kredki).
Płyty CD są też dobrym materiałem do rzucania. Potrzebujemy troszkę przestrzeni na świeżym powietrzu i rzucamy nimi jak ringami. W ten sposób możemy rozwijać motorykę dużą u przedszkolaków.
Można je wykorzystać jako lustra. Każdy maluch kocha się przeglądać w przedmiotach, w których mogą zobaczyć swoją buzię. Naklejamy płyty w różnych kolorach (czasami powierzchnia do nagrywania jest srebrna, niebieskawa, różowana) na wysokości głowy naszej pociechy i pozwalamy się w tych odbiciach przeglądać. Do takiej zabawy można wykorzystać też garnki ze stali. Ważne, aby powierzchnie pozwalała na przeglądanie się i wzbudzała zainteresowanie artykulację głosek, robienie różnorodnych min (ćwiczenie mięśni twarzy).
Maluchom znudzonym malowaniem po papierze można wręczyć pisaki i stos płyt oraz chusteczkę higieniczną lub szmatkę. Dziecko może rysować po płytach i od razu ścierać swoje dzieła robiąc miejsce kolejnym. Zwykłe pisaki bardzo dobrze schodzą z nich, więc będzie to zabawa, do której można powracać. Powierzchnia i materiał daje sporo możliwości inwencji maluchów. Trzeba Pamiętać, żeby płyty miały twardą podkładkę np. przykleić taśmą bezbarwną do deski. Zabawą interesują się przedszkolaki i dzieci w wieki szkolnym. Szlaczki na takim materiale przestają być nudne. My zyskujemy zainteresowanie dzieci ćwiczeniem pisania, a one świetną zabawę.
Bardzo wymagającym ćwiczeniem jest turlanie. Do tego potrzebujemy minimum dwie płyty i gładką powierzchnię. Musimy rzucić płytę tak, by turlała się jak najdłużej (tak jak my ćwiczyliśmy to w dzieciństwie z kołem od roweru). Z tą zabawą zaczynają sobie radzić trzylatki. Jeśli z płytą nam nie wychodzi to można na początek wykorzystać rolkę taśmy klejącej czy papieru toaletowego.
Podczas zabawy trzeba pamiętać, że płyty mogą się połamać (jak wszelkiego rodzaju zabawki), więc należy zachować czujność i od razu zabierać uszkodzone płyty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz