Katarzyna Sowula, Kto wymyślił wakacje?, il.
Joanna Gębal, Warszawa „Nasza Księgarnia” 2019
Wakacje to jedna z tych rzeczy, do której tęskni
prawie każdy. Zwłaszcza, kiedy zimno, mokro i ponuro, a my zaczynamy marzyć o
słońcu, cieple, odpoczynku, robieniu wszystkich rzeczy, na które nie mamy czasu
chodząc do szkoły lub pracy. Istnienie wakacji jest dla nas taką oczywistością
jak to, że jest lato albo że rano wstaje słońce. Jednak nie zawsze były i
niewiele osób zastanawia się, kiedy powstały, kto je wymyślił i co ciekawego można wtedy zrobić. Po prostu
są i już, a my korzystamy z wolnego czasu bez zadawania sobie pytań o początki,
bo przecież musiały istnieć od zawsze. Kiedy dochodzimy do wniosku, że jednak
nie od zawsze to nie bardzo wiemy, co powiedzieć naszej pociesze. A może warto
do kolejnych wakacji się przygotować? Może warto wykorzystać ten czas
optymalnie i poszukać swoich ukrytych talentów? Zima to dobry czas na czytanie
o takich opcjach, aby w lato wkroczyć dobrze przygotowanym i gotowym do podboju
świata. Albo chociaż własnego kraju lub miasteczka. Do tego przyda nam się
odpowiednia lektura i taką właśnie mam Wam dziś do polecenia. Zwłaszcza, że
niedługo będą ferie i będziecie mieli więcej czasu na czytanie oraz planowanie.
A może już wtedy wyruszycie w świat? W końcu dwa tygodnie wolnego to sporo
czasu na odkrycia.
Co znajdziecie w książce Katarzyny Sowuli „Kto
wymyślił wakacje?”? Przede wszystkim dowiecie się, kiedy zauważono potrzebę
istnienia wakacji. Jak już genezą będziecie za pan brat to śmiało będziecie
mogli przejść do dalszej lektury i zgłębić początki istnienia biur podróży,
sposoby organizowania wycieczek, pomysły na wypoczynek, pogłębianie wiedzy oraz
umiejętności. Są tu zarówno podróże jachtem, dojenie krów, jazda konna,
wspinaczki i spotkania z lwami. Jeśli nie macie możliwości wyjazdu to dowiecie
się o półkoloniach w mieście, ośrodkach kulturalnych, do których warto zajrzeć,
różnych rodzajach kin, uprawie roślin (także tych na parapecie), zabawach na
świeżym powietrzu, wyzwaniach, ćwiczeniu niezwykłych i nietypowych umiejętności
(np. mówienie brzuchem). Są też różnorodne festiwale oraz podpowiedź, gdzie szukać
informacji o nich oraz dlaczego warto robić zdjęcia miejsc, które odwiedziliśmy
i poznawać ich historię. Pomysłów na spędzenie wolnego czasu jest wiele. Każdy
wzbogacono o informacje jak takie zajęcia wyglądały dawniej. Dzięki temu nasze
pociechy dowiedzą się, że robienie zdjęć kiedyś nie było taką łatwą sprawą, a
przemieszczanie się dopiero od niedawna pozbawione jest barier nie do pokonania
dla zwykłych ludzi.
Jak widać temat wakacji może rozwijać, a nie tylko być
czasem leniuchowania. Odpoczynek jest tu ważny, ale dowiemy się, że duże
znaczenie ma to, aby próbować nowych rzeczy, ponieważ to jest inspirujące i
pomaga z nową energią oddać się codziennym zajęciom oraz nieco inaczej na nie
spojrzeć: nie jak na przykre obowiązki, ale kolejne ciekawe przygody.
„Kto wymyślił wakacje?” Katarzyny Sowuli wzbogacono ilustracjami
Joanny Gębal. Proste rysunki, kolorowe grafiki idealnie wpisują się w klimat
książki. Całość oprawiono w solidną okładkę i bardzo dobrze zszyto strony,
dzięki czemu lektura jest nie tylko interesująca, estetyczna, ale i trwała,
dzięki czemu można z nią śmiało ruszyć w świat.
Mnie bardzo miło zaskoczyła ta lektura, ponieważ
przyjemnie czyta się ją na głos. Miałam wrażenie, że płynę przez tekst i nim
się obejrzałam skończyłam lekturę, a córka domagała się ponownego czytania, aby
przypomnieć sobie odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Zdecydowanie polecam
wszystkim uczniom szkoły podstawowej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz