czwartek, 22 października 2015

Dariusz Michalski "Poletko pana Fogga"



http://www.wydawnictwomg.pl/poletko-pana-fogga/
Dariusz Michalski, Poletko pana Fogga, Kraków „MG” 2015
Mały pan Fogg to miłośnik śpiewu. Wizja kariery snuta przez ojca była dla niego niepokojąca. Praktyczne zgłębianie sztuki budowania dróg i komunikacji niezwykle nudne. Natomiast zabawianie innych pielęgnował od najmłodszych lat. Każda uroczystość rodzinna, święta stawały się pretekstem do występów, a widownię miał – jak na swój wiek i ukształtowane umiejętności – bardzo dużą. Do domu Foggów zjeżdżała cała rodzina. Dla nich właśnie razem z siostrą miał popisowe numery takie jak śpiewanie „Góralu czy ci nie żal” na dwa głosy” i tak co święta i na co dzień. Na kogo mogło wyrosnąć tak rozśpiewane dziecko? Oczywiście, że na piosenkarza.
Ja Mieczysława Fogga pamiętam jako staruszka, kojarzę jego najpopularniejsze piosenki: Tango milonga, Już nigdy, Jesienne róże, To ostatnia niedziela, Pierwszy siwy włos, Mały biały domek, Bo to się zwykle tak zaczyna.
Życiorys tego bardzo popularnego przez lata piosenkarza przekonuje nas, że życie to jeden wielki przypadek. Gdyby nie przypadkowe wychwycenie talentu przez Ludwika Sempolińskiego, nauka u profesora Jana Łysakowskiego na Wydziale Wokalistyki Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina pewnie całe życie pracowałby w Warszawskiej Dyrekcji PKP. Po latach nauki u znanych wykładowców wcale nie przyniósł mu sławy. Zarabianie przez śpiewanie na weselach i pogrzebach to prawie jak granie do kotleta.
Dopiero praca w Chórze Dana przyniosła odmianę, podróże, nagrania, towarzyszenie polskim kabaretowym sławom. Wstępem do prawdziwej kariery stał się plebiscyt słuchaczy Polskiego Radia i występ w Telewizji Polskiej.
Takie informacje o aktorze i piosenkarzu można znaleźć wszędzie. Dariusz Michalski przybliża nam postać znanego twórcy z różnych perspektyw, grzebie w jego genealogii, pokazuje nam Fogga jako postać żywą, przeżywającą rozterki, mającą słabości, fascynacje. Autor pięknie zarysowuje czasy, w których żył ten estradowy artysta. Z książki przebija sympatia i chęć zachowania obrazu człowieka, który już młodym pokoleniom jest mało znany. Michalski – poza przedstawieniem losów Fogga – porusza ważne kwestie żydostwa, prześladowań, migracji, potomków najbliższej rodziny pracujących w telewizji. Nagle znane nam postacie z telewizyjnego ekranu zostają osadzone w historii, ich poglądy nabierają głębszego znaczenia.
„Poletko pana Fogga” to publikacja bardzo obszerna i niezwykle interesująca, wzbogacona licznymi zdjęciami z życia artysty, anegdotami, wspomnieniami, i opowieściami samego bohatera książki. W tych wspomnieniach zawsze przebija humor, dystans do siebie i świata. Dariusz Michalski pokazuje nam człowieka, który zawsze miał siły i pomysły, a do tego nie bał się wyzwań, więc o emeryturze nawet nie pamiętał tylko ruszył w trasę z młodymi, pięknymi kobietami z zespołu „Baby Jagi”.
Biografię polecam miłośnikom twórczości Mieczysława Fogga oraz osobom, które interesują się twórczością przed i powojenną oraz tą z czasów Polski Ludowej, do której artysta ze swoją elegancją nie pasował.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz