poniedziałek, 9 maja 2016

Dorota Bartyzel-Dukaczewska odpowiada na Wasze pytania

Jakiś czas temu w ramach konkursu zadawaliście pytania Dorocie Bartyzel-Dukaczewskiej, autorce książki „Siedem kręgów”. Dziś zapraszam Was do przeczytania wywiadu, którego jesteście prowadzącymi.
Kathy Wais
1) Jakie ma Pani plany na najbliższe wakacje?
Właśnie wróciłam z Lesbos, dokąd pojechałam, żeby być blisko tych, którzy potrzebują pomocy i tych, którzy potrzebują pomocy, bo pomagają innym. Jestem poruszona wrażliwością ludzi mieszkających na tej cudownej wyspie; tak właściwie często wyglądają moje wakacje - bez jasnej granicy miedzy tym, co jest pracą, a tym, co jest odpoczynkiem, poznaniem i spotkaniem.
2) W jakim miejscu najbardziej Pani się podobało?
Moje ukochane miejsce - Nowa Zelandia, a zwłaszcza wyspy w okolicy Cieśniny Cooka. Jest tam wyspa Great Barrier, daleko od skomercjalizowanej cywilizacji, a jednak cywilizowana, bez elektryczności, ale jest prąd produkowany przez indywidualne generatory, woda, w większości deszczówka, jest uzdatniana także indywidualnie, ludzie są otwarci i kochani, krajobrazy z Władcy Pierścieni, scenerie Jane Campion, tam chciałabym wrócić.
3)Jaka jest Pani ulubiona książka?
Grek Zorba - dzisiaj tak czuję, jutro to będzie Dżuma albo Pani Bovary, a wczoraj Orlando, co ja na to poradzę, że ``lubię'' naprawdę wiele i to całkiem rożnych książek, w tym także niebeletrystycznych, np. Ericha Fromma czytam jak najwspanialszego powieściopisarza.
4) Kiedy Pani pisze?
Kiedy się da i kiedy się nie da, kiedy mnie najdzie i kiedy się zmuszam, słowem - różnie, a teraz, czyli od kilku miesięcy - nie piszę wcale, tzn. nie piszę swoich rzeczy.
karolinakowa
Jakie jest Pani ulubione miasto w Polsce?
Chyba jednak Warszawa, tutaj mieszkam najwięcej i chociaż budzi bardzo mieszane uczucia, to tutaj wracam i czuję się u siebie. Generalnie jednak nie przepadam za miastami.
Skąd Pani pochodzi?
Urodziłam się w Łodzi, ale dzieciństwo spędziłam w Opocznie.
Czy prof. Jacek Bartyzel to Pani rodzina?
Nie, to nie jest moja rodzina
Izka T.
1.Jak długo pisała Pani książkę?
Około 10 miesięcy
2. W jaki sposób udało Pani się wydać książkę?
Książkę wydałam sama
3. Długo szukała Pani wydawcy?
Nawet nie próbowałam
Magda Z.:
Skąd wzięła Pani pomysł na książkę?
``Siedem kręgów'' to książka, korą nosiłam w sobie przez lata - czy żyjemy swoim życiem, co się dzieje z naszymi marzeniami, dlaczego rezygnujemy albo zapominamy o tym, co poruszające, piękne, dobre, szlachetne, skąd bierze się cynizm, sarkazm, oportunizm, czemu stajemy się głusi na to, co gra nam w duszy. I co z tego wynika? To nie jest jakiś szczególny pomysł - to refleksje i emocje, które nigdy mnie nie opuszczały, a choroba uwolniła je z tego kokonu, w którym żyłam przez lata.
Sonia M.:
Czy odnalazła Pani siebie? Czy czuje się Pani spełniona? Co mogłaby Pani poradzić komuś kto próbuje siebie odnaleźć?
Tak, czuje, że odnalazłam siebie. Nie, nie czuje się spełniona. Nie wydaje mi się, żeby stan spełnienia, choć tak upragniony, był mi dany kiedykolwiek. Mówię tylko o sobie i za siebie, zaznaczam. Myślę, że ``odnalazłam siebie'' właśnie wtedy, kiedy pojęłam, że nie, nie muszę szukać spełnienia, że być może wcale nie jest mi dany, że być może właśnie szukanie i poczucie, że ``to nie to'' jest tym stanem, dla mnie najbardziej charakterystycznym. Tak, nie muszę wybierać, interesuje mnie mnóstwo rzeczy, na niczym się nie znam wyjątkowo, ale z kolei, jak mówił Einstein, wszystko łączy się ze wszystkim i fascynuje mnie, że ludzie nie widzą związku między tym, co myślą, a tym, co czują, tym jak żyją i swoim zdrowiem, między gospodarką, a szczęściem, między sprawiedliwością społeczną a poczuciem bezpieczeństwa. Akceptacja samej siebie pozwoliła mi uwolnić się od potrzeby ``spełnienia''.
Co mogłaby Pani poradzić komuś kto próbuje siebie odnaleźć?
1. Przestań szukać
2.Zaakceptuj to jaka jesteś
3.Wsłuchaj się w siebie - w swoje ciało, obserwuj myśli i emocje
4. Spróbuj medytacji mindfulness (zapraszam do kontaktu)
5. Bądź cierpliwa w obserwacji i doświadczaniu
6. Zauważaj, co jest dla ciebie naprawdę ważne, co sprawia ci przyjemność, co uruchamia w tobie stany uspokojenia, jakbyś poczuła, że ``to jest to''
7. .Bądź w tych stanach - uspokojenie umysłu otwiera zupełnie nowe obszary refleksji i doznań - w tych obszarach pojawia się poczucie - tu jestem, tu jestem sobą, tu jestem w domu, u siebie. Tu się odnajduję.
walczacazwilkami :
Jestem absolwentką dwóch kierunków studiów. Pracowałam tylko przed ciążą. Jak Pani jako kobiecie udało się tak wiele osiągnąć? Jest na to jakiś przepis?
Przede wszystkim nie mam poczucia szczególnych osiągnięć. Myśl o przegranej prześladowała mnie do niedawna dniami i nocami. Każdy z nas ``osiąga'' coś innego i inaczej. Wystarczy przestać się porównywać, a zacząć myśleć i czuć o tym, co jest dla ciebie najważniejsze - dziecko, dom, rodzina, praca, ty sama - i wokół tego, pewnie w zależności od etapu życia - zacznij żyć; na wszystko przychodzi czas - im bardziej będziesz kochać, to co jest teraz dla ciebie najważniejsze, tym mniej istotne będą ``osiągnięcia.'' Jedynym osiągnięciem, które widzę po latach to że myślę samodzielnie, że nie jestem zwierzęciem stadnym, że moje wybory są indywidualne; tak, to poczucie, że jestem sobą - to jest jedyne ``osiągnięcie.''
Wszystkim bardzo dziękuję za udział w zabawie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz