środa, 18 lipca 2018

wartości chrześcijańskie

Często powołujemy się na wartości chrześcijańskie, etykę chrześcijańską, moralność chrześcijańską, nie do końca wiedząc, co mamy na myśli i nie do końca będąc świadomym korzeni tych przekonań.
Z punktu widzenia katolickiego wszelkie wyznania inne niż nasze są złe. Katolicy mówią: "To my mamy monopol na prawdę i zbawienia. Inne religie tego nie mogą zapewnić".
Zapominamy jednak, że katolicyzm to jeden z wielu odłamów chrześcijaństwa, powstałego na początku naszej ery. Samo chrześcijaństwo natomiast to z kolei jeden z wielu nurtów semickich, żydowskich, czego dowody możemy znaleźć w Ewangeliach napisanych przez Apostołów, którzy byli Żydami i wyznawali żydowskie wartości, przestrzegali żydowskich świąt, obyczajów.
Sam Chrystus też jest Żydem, czego wielu wydaje się nie wiedzieć lub udawać, że nie pamięta.
Nowy odłam judaizmu (bo w końcu tym na początku było chrześcijaństwo) był skierowany głównie do Żydów. Osoby „niewierne" nie mogły uczestniczyć w naukach Chrystusa. Dopiero z powodu małego zainteresowania wśród wyznawców Jahwe pojawia się koncepcja głoszenia „słów prawdy" również „niewiernym".
Chrześcijaństwo, jako judaistyczna sekta, niewiele miało wspólnego z obecnym katolicyzmem, który również może być uznany za sektę chrześcijaństwa, a co za tym idzie, sektę judaizmu (podobnie jak islam, który wyłonił się z chrześcijaństwa wschodniego).
Prześladowanie chrześcijaństwa w Jerozolimie, jako niebezpiecznej dla judaizmu sekty, spowodowało jego otwarcie się na „innych", a tymi innymi byli poganie, czyli ludzie nie należący do kręgu wyznawców judaizmu. I tu wkraczały wielkie problemy wyznaniowe, kultowe, ponieważ wcześniej uważano, że aby być chrześcijaninem, należy stać się żydem. Jeden z ojców konserwatywnej myśli kościoła, Jakub Sprawiedliwy, uważał, że aby stać się chrześcijaninem należy stać się żydem, czyli poddać się obrzezaniu.
Zwolennicy nurtu liberalnego, który później został poparty, uważali, że wystarczy uwierzyć w Chrystusa.
Pierwszy sobór, który odbył się w Jerozolimie w 70 roku, to czas, kiedy Żydzi w nowej religii tracą na znaczeniu.
Prześladowanie chrześcijan w Cesarstwie Rzymskim jest jednocześnie związane z prześladowaniami żydów ze względu na ich bunt przeciwko bogom państwowym (czyli w oczach państwa- za ateizm).
Ów ateizm był również problemem chrześcijan, ponieważ wchodzili w konflikt z władzą ze względu na podatek, który był przeznaczony na świątynie państwowych bogów, a to było niezgodne z ich ideami. Ten obowiązkowy podatek nie przypomina Wam czegoś?
Wracając jednak do głównego tematu, czyli praw i norm chrześcijańskich, należy pamiętać, że są one całkowicie oparte na Starym Testamencie, czyli na etyce żydowskiej, w której ważnym elementem normotwórczym jest dekalog.

1 komentarz:

  1. Jednak dekalog znany dziś przedstawicielom katolicyzmu znacznie odbiega od tego, który przedstawia ksiega Wyjścia w dwudziestym rozdziale, gdzie wersy od czwartego do szóstego dokładnie precyzują prawo niewygodne dla kościoła tak bardzo, że je z dekalogu usunięto. Ale jak to? Wtedy przykazań byłoby dziewięć,prawda? I z tym problemem poradzili sobie tak zwani chrzescijanie, którzy od zawsze traktowali religię jak szwedzki stół biorąc z niej tylko tyle ile im sie podobało. Otóż drobne cwaniaczki podzieliły ostatnie przykazanie na pół. To dlatego brzmi ono : "ani żadnej rzeczy, ktora jego jest" i jest nonsensowne bez dziewiatego.
    Chrześcijańskie normy i wartości to zlepek tego, co się komu podoba. U nas wpływ na katolicyzm miały obrzedy słowiańskie a gdzieś indziej pięknie wkomponowało się voodoo. Każdy bierze co chce, ale wszyscy wspólnym głosem twierdzą, że mają monopol na prawdę i prawo do mówienia innym jak mają żyć. Tymczasem modlą się do przedmiotów, bo ich hierarchom podobało się poprawić dekalog. Pewnie ich Pan Bóg się pomylił, on tak ma. Za to Papież jest nieomylny. :-)

    OdpowiedzUsuń