Etykiety

piątek, 5 lutego 2021

Gra „Tappi i poziomkowa przygoda”


Tappi to w naszym domu postać kultowa. Przygoda z tym bohaterem zaczęła się, kiedy do naszego domu trafiła książka “Tappi. O tym, jak na Szepczący Las padł czar” pozwalającej nie tylko rozwijać wyobraźnię, ale też uczącą podejmowania wyborów. I tym sposobem sięgnęłyśmy po kolejne książki, a później i gry, z którymi miałam troszkę zamieszania, ponieważ zamówiłam sobie „Tappiego i poziomkową przygodę” nie zwracając uwagi, że jest jeszcze jedna, łatwiejsza i to tamtą chciałam. Z tego powodu ta troszkę u nas przeleżała i poczekała na gotowość córki w wejście w świat gry fabularnej. No i w końcu nastał ten czas (fanfary).

Podobnie jak książki gra zabiera nas do gęstego lasu, w którym unosi się zapach świeżych poziomek, po które możemy sięgnąć. Oczywiście w przygodzie uczestniczą wykreowani przez Marcina Mortkę i zilustrowani przez Martę Kurczewską bohaterzy. Autorką pomysłu na grę jest Anna Sobich-Kamińska.

„Tappi i poziomkowa przygoda” to gra, która będzie ciekawą rozrywką, świetną alternatywą do gier tabletowych i jeśli znają opowieści o wikingu to pozwoli dziecku na intertekstualne podejście. Jednak aby sięgnąć po tę grę wcale nie trzeba znać opowieści (ale warto, bo to naprawdę sympatyczny wiking). Baśniowa szata graficzna, wakacyjne kolory (zielony las pełen owoców) i pełen niezwykłych bohaterów przyciągnie uwagę małych graczy. Zwłaszcza, że mamy tu nietypowe pionki, trójwymiarowe drzewa, po których wspinają się różne postacie, żyją na nich ptaki. Samo składanie choinek i umieszczenie na nich drzew i skrzatów jest świetną zabawą.
W opakowaniu znajdziemy dwustronną planszę dającą nam dwie różne gry z tymi samymi bohaterami. Do tego te pomysły trzeba pomnożyć przez ilość pomysłów dziecka na grę i robi się naprawdę ciekawie.

Kiedy córka jeszcze nie rozumiała zasad gry wykorzystywałyśmy figurki do zabaw z lekturą. Później rozkładałyśmy las i wiking wędrował pośród drzew bawiąc się w berka z innymi bohaterami gry. Niedawno w końcu zaczęłyśmy grać.

Samo rozkładanie gry jest tu świetną zabawą. Stawianie choinek, umieszczanie na nich gniazd, montowanie pionków, którymi są takie leśne zwierzęta jak: jeż, sowa, borsuk, lis, zając. Zanim zacznie się faktyczna gra, dziecko może spędzić sporo czasu na zabawie w teatrzyk, w las lub też odgrywanie ról i scenek z książki czy wymyślać własne zabawy dla bohaterów.

W opakowaniu znajdziemy dwie instrukcje gry. Jedna jest prostsza, a druga bardziej wymagająca, dzięki czemu możemy dostosować poziom gry do możliwości własnej pociechy. Jeśli szukacie jeszcze prostszej (my o niej myślałyśmy) to jest jeszcze zwykła planszówka z prostymi zadaniami i dojściem do celu, ale to w innym opakowaniu (na stronie wydawcy znajdziecie).

Prostsza wersja gry (w instrukcji druga) to zwykła planszówka. Gracze wybierają postać, którą chcą być i starają się z poziomkami dotrzeć do mieszczącej się w środku lasu chatki Tappiego. W trakcie tej wędrówki, stając na odpowiednio oznakowanych polach zbieramy soczyste poziomki. W gąszczu drzew na zawodników czeka i renifer Chichotek, który chętnie podaruje dodatkową poziomkę i głodny Gburek, który nie pytając chętnie poczęstuje się zebranym przez gracza owocem. W rozgrywce nie liczy się szybkość – zwycięzcą ogłoszony zostaje bowiem nie ten, który pierwszy dotrze do chatki Tappiego, lecz ten, który przyniesie na metę najwięcej poziomek.

Trudniejszą wersję znajdziemy jako pierwszą w instrukcji. Plansza do niej jest po drugiej stronie łatwej (łatwo znajdziecie, bo zawsze jest zdjęcie pokazujące, której planszy dotyczy). Tym razem w Szepczącym Lesie na graczy czekają 3 trudne zadania. Tym razem stawiamy na szybkość, bo wygrywa ten, kto zrealizuje plan pierwszy.  Do zadań należy posadzenie drzewa, naprawa mostu, zebranie 5 poziomek i ucieczka przed pomysłami psotnego Gburka. Plansza z polami ułożonymi w kształcie koła, nie ma jednoznacznie wyznaczonego startu ani kierunku poruszania się pionkiem. Od wyboru zawodnika pozostaje również, które z trzech wyznaczonych zadań wykona jako pierwsze, drugie i trzecie.
Zasady są proste, ale rozbudowane, dlatego wymagają gotowości na taką grę, a kiedy już dziecko gra to nie nudzi się, ponieważ za każdym razem zadania mogą być w innej kolejności, zaczynać się od innego miejsca. Do tego można modyfikować złożoność gry.
Autor: Anna Sobich-Kamińska
Ilustrator: Marta Kurczewska
wiek: 4+ (u nas 9, bo córka z autyzmem)
ilość graczy: 2-5


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza