Nietypowe wizualne rozwiązania oraz interesujące rysunki są najlepszą receptą na przyciągnięcie uwagi młodego czytelnika. Seria książek Akademia Mądrego Dziecka podseria „A to ciekawe!” z Wydawnictwa HarperKids zawiera właśnie takie publikacje. Ich dużym plusem są też ciekawe dla najmłodszych treści pozwalające poznać sympatycznych bohaterów przybliżających dzieciom świat przyrody. Wśród autorów pobudzających dziecięcą wyobraźnię znajdziemy Zbigniewa Dmitrocę, o którego książkach nie raz już pisałam. We wspomnianej serii możemy znaleźć takie jego książki jak: „Kto tu pracuje?”, „Mamo, chcę jeść”, „Czyj to nocnik”, „Widzę cię”, „Jeden, dwa, trzy”, „Kto robi hu-hu?”, „Gdzie bywa słoneczko?”, „Kształty i kolory”, „Koła i kółka”, „Zwierzęta i zwierzątka”, „Lisek i przyjaciele”, „Widzę cię”, „Gdzie bywa słoneczko”, „Co by tu zjeść”, „Czyj to nocnik?” „ „Słodki domek”, „A to było tak…”, „Ciekawski kotek”, „Myszka szuka domu”, „Owady i kwiaty”, „Czy to jest moje?” i „Ja i moja mama”. Wszystkie bazują na prostym tekście z rymami i powtórzeniami, estetycznych, prostych, barwnych ilustracjach oraz zawierają otwory w stronach.
Teksty Zbigniewa Dmitrocy wprowadzają nas w świat dziecięcych problemów,
przyjaźni jedzenia, odkrywania świata, zawierania nowych znajomości, odkrywania
różnych przedmiotów i roślin oraz zwierząt. Pozwalają one zbudować pozytywne
odczucia, rozwinąć ciepłe relacje. I tak jest też w najnowszych publikacjach, o
których opowiem Wam dziś.
„Czy to jest moje” to opowieść o rzeczach należących dla dziecka, dzięki czemu
wchodzimy w świat słów, przedmiotów bliskich dzieciom, a przy okazji poznajemy
rozkład dnia, zachowania, oczekiwania. Pojawia się temat jedzenia, zabawy,
higieny, odpoczynku, samodzielności, zakładania odpowiednich ubrań na spacer.
Stworzony jest tu klimat ciepła, miłości, pewności, że rodzice kochają i
zapewniają dziecku dobre miejsce do rozwoju i odpoczynku. Opowieść zamyka
przygotowanie do snu: „W tej przytulnej sypialence/ Wszystkie rzeczy są
dziecięce./ Moje klocki i ubrania/ Już gotowe są do spania./ Miś pluszowy w
łóżku czeka/ I wygląda mnie z daleka”.
„Co by tu zjeść?” to opowieść o gąsienicy wędrującej od rośliny do rośliny i
pytająca się czy jest ona jej przysmakiem. Za każdym razem dowiaduje się, że
nie i już przez kogoś innego określona roślina jest jedzona. Pod pretekstem
opowieści o zwierzętach dostajemy tu piękną historię o różnorodności. Młody
czytelnik widzi, że każdy ma inne upodobania kulinarne, inne zainteresowania,
miejsce zamieszkania, a na koniec staje się świadkiem metamorfozy gąsienicy w
pięknego motyla, czyli zyskuje też świadomość przemian, jakie przebiegają w
otoczeniu.
„Myszka szuka domu” to historia myszki wędrującej od jaskini do nor, dziupli i
norek w poszukiwaniu swojego domu. Przy okazji jej przygód poznajemy takie
zwierzęta jak niedźwiedź, borsuk, lis, bóbr, królik, puchacz, wiewiórka, dzięcioł,
kret, wąż i mysz. Opowieść kończy się uroczą scenką, w której na małą myszkę
czeka kochająca mama.
Całość dopełniają solidne, śliskie, kartonowe strony, dzięki którym już
kilkunastomiesięczne dziecko może sięgnąć po książkę. Ilustracje włoskich
rysowników z jednej strony są bardzo proste, barwne i pozwalają na poszerzenie
słownictwa bez czytania wiersza. Ilustratorzy mają doskonałe wyczucie treści
oraz sposobu odbierania świata przez najmłodszych. Ich ilustracje są piękne,
proste, ale nie kiczowate.
Przy okazji tej książki dla najmłodszych podzielę się z Wami swoimi
doświadczeniami dotyczącymi zachęcania dzieci do czytania. Na początek trzeba
po prostu pozwolić dziecku nacieszyć się formą graficzną. Pociecha powinna sama
swobodnie przeglądać lekturę. Kiedy taka forma aktywności się znudzi możemy
dołączyć do czytania. Razem z dzieckiem przewracamy kolejne strony i opowiadamy
sobie, co widzimy na ilustracjach. Tu będą to wyraziste rysunki zwierząt.
Zachęcamy też do powtarzania nowych wyrazów, pytamy dziecko, co jest na
ilustracji, a dopiero na końcu czytamy wiersz. Warto też włączyć do zabawy
pluszaki, piszczące, gumowe zabawki, solidne sylikonowe lub plastikowe
pokazujące określone zwierzęta. Taka zabawa pozwala rozwijać myślenie globalne,
zachęca do aktywności i samodzielnego poszukiwania rozwiązań.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz