Przygodę ze skarpetkami na nowo zaczęłyśmy od tomów wprowadzających nas do „Sekretnej historii skarpetek”, a wszystko przez to, że tom drugi trafił do czytelników. To stało się pretekstem do przypomnienia sobie wcześniejszych fantastycznych losów otulistupek wykreowanych przez Justynę Bednarek. Nietypowi bohaterzy podbili nasze serca. Ich zwariowane pomysły sprawiły, że zniknęłyśmy w cudownych wyprawach i misjach, a najnowsze tomy pozwalają popatrzeć na alternatywną historii ludzkości, czyli taką, w której zobaczymy jak mogły wyglądać określone wydarzenia, gdyby kluczową rolę odegrały w nich skarpety. Serię „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” otwiera tom o tym samym tytule. Opowieści pozwalają nam na zaprzyjaźnienie się z nietypowymi bohaterami, wziąć udział w niezwykłym śledztwie oraz zabierają nas na podróż w czasie od początków istnienia Ziemi, aż do czasów współczesnych.
„Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)”
otwiera i zamyka scenka, w której zobaczymy członków rodziny małej Be. Mama
jest zdziwiona, bo okazuje się, że mają całe mnóstwo pojedynczych skarpet. Co
stało się z pozostałymi? Poszukiwania i próba naprawy ujawniają prawdę: pod
pralką znajduje się tajemnicza dziura, która może być przyczyną znikania
otulistupek. Później poznajemy przygody kolejnych skarpetek. Jedne z nich
zostają gwiazdami seriali, inne mysimi mamami i babciami, towarzyszkami bezdomnych,
ratowniczkami kotków, różami, detektywami, wilkami mirskimi, pocieszycielkami.
Zobaczymy, że każda bohaterka jest inna, ma odmienne potrzeby, ale każda chce
czuć się spełniona, realizować swoje marzenia. Dostajemy opowieści pełne
humoru, niesamowitych zbiegów okoliczności, wykorzystywania przychylnego losu i
stawiania czoła różnorodnym wyzwaniom.
Humorystyczne pokazanie różnych wydarzeń sprawiło, że bardzo polubiłyśmy te
historie i z tego powodu nie mogłyśmy przejść obojętnie obok kolejnych tomów. I
tym sposobem przeczytałyśmy całą serię, w której pod postacią skarpetek kryją
się ludzkie wybory oraz dylematy. Mamy tu opowieści o odmienności i dawaniu
miłości oraz akceptowaniu, dbaniu o otoczenie oraz zwierzaki domowe. Do tego
zobaczymy, że to, co dla jednych jest niemiłe, szorstkie może stać się ukochaną
rzeczą dla innych. Zobaczymy bohaterki podejmujące się nowych zadań i wyzwań,
zmieniające swoje życie i uświadamiające napotkanym ludziom, że nie muszą
wpisywać się w społeczne schematy. Skarpetki są otwarte i gotowe na rozmowę
oraz przyjaźń z każdym. Do tego zobaczymy, że nigdy nie jest za późno na
zmiany. Poruszony będzie też problem zasługiwania na miłość oraz wsparcie. Poza
tym odkryjemy, że to, co na pierwszy rzut oka może wydawać nam się naszą wadą
może okazać się zaletą. Justyna Bednarek snuje opowieści o zmianach, jakie
wywołuje pojawienie się skarpet.
Justyna Bednarek z wielką swobodą sięga po znane motywy, przetwarza je i w
zabawnej formie będącej pełnymi napięcia opowieściami podsuwa młodym
czytelnikom, którzy właśnie przez ten humorystyczny kontekst mogą zainteresować
się dziejami ludzkości, ale też rozwinąć swoje zainteresowanie obserwowaniem
przyrody. Przygody otulistópek zdecydowanie pobudzają wyobraźnię, zachęcają do
snucia fantastycznych opowieści i powracania do podsuniętych przez Justynę
Bednarek opowieści. Opowieści rewelacyjnie czyta się na głos. Mojej córce
bardzo podobają się te historie.
Wszystkie tomy wzbogaciły fantastycznie dobrane ilustracje Daniela de Latoura,
który z jednej strony słynie z prostej kreski, a z drugiej zabawą ilustracjami
i skojarzeniami. Połączenie fantazyjnego świata Justyny Bednarek ze sposobem
przedstawienia go przez rysownika to strzał w dziesiątkę. Ilustracje świetnie
wprowadzają do opowieści, pobudzają wyobraźnię. Użycie pozornie podstawowych
kolorów daje ciekawy efekt. Mamy tu zabawę z rozmieszczeniem tekstu oraz tłem.
Całość wydrukowano na dobrym papierze, starannie zszyto i oprawiono w solidne
okładki, dzięki czemu książki są trwałe i estetyczne. Zdecydowanie polecam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz