poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Joanna Jodełka "Kryminalistka"

Joanna Jodełka, Kryminalistka, Warszawa „Świat Książki” 2015
Granica między przeszłością i teraźniejszością jest bardzo cienka, a nawet (jak uważał Bergson) może nie istnieć. Istnieje tylko teraźniejszość i nasza wizja przeszłości. To, co przyszłe nie istnieje, bo nie odciska w nas piętna. Na takich prawach wydaje się zbudowana książka Joanny Jodełki „Kryminalistka”, w której główną bohaterką jest kobieta w strzępkach brudnego ubrania i z poszarpanymi włosami posklejanymi krwią. Wyznaje nam, że jest autorką poczytnych kryminałów, która zabiła dwie osoby. Nim myślami przeniesie się do momentu zbrodni zaprezentuje nam snobistyczne środowisko, w którym funkcjonuje, męża egoistę, dbającego o własną karierę i wyśmiewającego ją na każdym kroku oraz dość specyficznego Adalberta, który uciekł przed światem w lekarstwa. Jaka jest prawda? Jak zakończy się cała historia? Jak bardzo nasze przekonania mogą być mylne, a umysł może płatać nam psikusa przekonajcie się sami.
„Kryminalistka” to powieść o specyficznej narracji sprawiającej wrażenie nieuporządkowanej. Głos bohaterki zlewa się, przeplata z głosem narratora, mimo że ich style są odmienne. Granica między złudzeniem, fikcją i prawdą przedstawioną w książce rozmywa się. Obraz tego, co się mogło wydarzyć jest przez to dość rozmyty. Lektura wymaga skupienia czytelnika i ciągłego analizowania podsuwanych wydarzeń, dokładania kolejnych ważnych elementów do układanki, która po ułożeniu w całość nie stanowi jednoznacznej odpowiedzi. Co jest prawdą, a co kreacją, co opinią innych, a co punktem widzenia bohaterki trudno określić tak samo jak jej szanse na ucieczkę przed karą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz