Każdy,
kto choć raz jechał pojazdem wyprodukowanym w czasach panowania komunizmu wie,
jak wielkim wyzwaniem jest dłuższa podróż. Ja kiedy pomyśle o motocyklu to w
pamięci pojawia się dziadka stary, zielony motocykl kupiony po wojnie. Jak
ważnymi i elitarnymi rzeczami były wówczas pojazdy może obrazować to, że
jeszcze w latach dziewięćdziesiątych na tym zabytku jeździł kuzyn. O ile
jeszcze dwadzieścia lat temu podróże pojazdami z lat osiemdziesiątych były
czymś normalnym to już teraz wydają się zjawiskiem dziwnym. Żukiem, trabantem,
MZtką, jawą czy jaszcze innym wehikułem mało, kto odważy się podróżować. A
jednak znajdują się szaleńcy, którzy chcą przeżyć przygodę życia, wziąć udział
w niezwykłym przedsięwzięciu (zebranie pieniędzy na potrzebujące dzieci) i zobaczyć
kawałek świata badając wytrzymałość swoich niedrogich zabytków.
Michał Mazurek w interesujący sposób przybliża nam swoje uczestnictwa w rajdzie Złombolu,
który ma zastąpić wczasy oraz wypraw pojazdem, który bardziej nadaje się do muzeum niż na drogę. Szybkie kupno pojazdu, naprawa, przygotowanie się do
podróży i odkrywanie Europy Południowo-Wschodniej na siedzeniu motocyklu. Autor
w książce poza opowieścią dotyczącą jazdy dzieli się z czytelnikami
spostrzeżeniami dotyczącymi odmiennych kultur, warunków komunikacyjnych, nastawienia
ludzi, ich stylów życia. Zabierze nas do wielu pięknych i dziwnych miejsc,
trafnie podsumuje sposoby życia.
Podróż
troszkę taka jak kilkadziesiąt lat temu: biwak od miejscowości do miejscowości,
świeże regionalne jedzenie i inne uroku. Czas wydaje się nie mieć znaczenia, a
przecież jest ważny, bo w określonym czasie trzeba ukończyć rajd, by wrócić do
codzienności we Warszawie.
Książkę
wzbogacono interesującymi zdjęciami, które pozwolą nam przenieść się w klimat
miejsc odwiedzonych przez uczestników rajdu.
niedługo
premiera
Witam, wkradło się tu trochę błędów. Autor nazywa się Michał Mazurek, a nie Marek Mróz (w tekście), ponadto książka jest relacją z co najmniej kilku wyjazdów, a nie z samego rajdu Złombol. Z tego co wiem z treści o rajdzie jest tylko pierwszy rozdział.
OdpowiedzUsuń