czwartek, 1 września 2016

Gunilla Bergström "Urodziny Alberta"



http://www.zakamarki.pl/index.php/urodziny-alberta.html
Gunilla Bergström, Urodziny Alberta, tł. Katarzyna Skalska, Poznań „Zakamarki” 2016
Alberta czeka niesamowite wydarzenie: prawdziwe urodzinowe przyjęcie. Z tej okazji przyjeżdża ciocia Fela, która nie ma własnych dzieci i dlatego bardzo dba o chłopca oraz zapewnia wiele atrakcji. Tym razem przygotuje wszystko, co potrzebne do zrobienia najwspanialszego przyjęcia dla dzieci: robi zakupy, sprząta, piecze wspaniałe torty, robi lemoniadę. Albert musi zaprosić na nie dziewięcioro dzieci, a ciocia przygotować smakołyki oraz zabawy. Sześciolatek z niecierpliwością obserwuje cioci krzątaninę oraz pomaga w prostych czynnościach, a także delektuje się surowym ciastem (kto z nas nie lubi wylizać gara po słodkiej substancji). Początkowo chłopcu wydaje się, że świetnie będą się bawić bez cioci pomysłów na zabawy, ale w czasie uroczystości okazuje się, że dzieci są zawstydzone odświętnością i tylko cioci pomysły są w stanie uratować sytuację. Nie zabraknie też awantur o słodycze. Każdy porównuje swoje paczuszki z innymi dziećmi, kawałki tortu i znajdujące się na nich dodatki. Po zakończeniu przyjęcia Albert z ulgą żegna się z kolegami i koleżankami, a następnego dnia wyprawia prywatne przyjęcie urodzinowe, na którym są tylko przyjaciele: Wiktor i Mika oraz zabawki. Takie przyjęcie jest pełne radości, spokoju. Dzięki ilości przygotowanego przez ciocię jedzenia może przez dwa dni cieszyć się swoim świętem.
„Urodziny Alberta” to proste, interesujące opowiadanie o wydarzeniu ważnym w życiu każdego z nas i bardzo przeżywanym przez dzieci. Razem z bohaterem mali czytelnicy odkryją, że w czasie takich przyjęć jego koledzy mogą się ze sobą sprzeczać, powstają chaos i najprzyjemniej spędza się czas z najlepszymi przyjaciółmi.
Książkę wzbogacono prostymi ilustracjami dostosowanymi do treści i przyciągającymi wzrok przedszkolaków. Mieszana technika wykonania oraz ilustracje przywodzące na myśl komiksy o „Pippi Pończoszance” sprawiają, że dzieci chętnie sięgają po lekturę. Na ilustracjach nie brakuje humoru: haczyk od wędki zahacza fartuszek cioci „podającej” bawiącym się malcom paczuszki. Całość jest dobrze sklejona i zszyta oraz oprawiona w solidną, matową, kartonową oprawę, dzięki czemu książka jest trwała.
„Urodziny Alberta” to doskonały materiał do rozmów z dziećmi. Można z nimi podyskutować o przygotowaniach do ważnych wydarzeń, pokazać właściwe i niewłaściwe zachowania..
Dużym plusem tej publikacji jest prostota: język dostosowany do dzieci oraz ilustracje, które mogłyby uchodzić za dziecięce rysunki, które w porównaniu z dopracowanymi obrazkami w innych książkach mogą wydawać się mało atrakcyjne. Jednak ta prostota sprawia, że przedszkolaki chętnie sięgają po książkę. Niedługie opowiadanie, łączenie tekstu z ilustracją (np. przez użycie słowa „patrzcie”). Ponad to nawiązanie do dziecięcych zabaw z plastikowymi i pluszowymi zwierzętami w przypadku mojej córki bardzo przemawia do jej wyobraźni, ponieważ to jej ulubieni goście na wszelkich przyjęciach.
Po tej lekturze na pewno sięgniemy po kolejne przygody z życia Alberta. Autorka okazała się świetną obserwatorką dziecięcego życia oraz umiejętnie przybliża małym czytelnikom ważne dla nich sprawy. Książkę polecam wszystkim przedszkolakom. U nas lektura cieszy się dużym powodzeniem.



2 komentarze:

  1. Będę zatem polecać tę książeczkę. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fanatyczna seria z albertem Jasio uwielbia:)

    OdpowiedzUsuń