Etykiety

poniedziałek, 12 czerwca 2017

"Kobiety niepokorne. Reformatorki – buntowniczki – rewolucjonistki. Hestorie" pod red. Izabeli Desperak i Ingi Kuźmy



Kobiety niepokorne. Reformatorki – buntowniczki – rewolucjonistki. Hestorie, pod red. Izabeli Desperak i Ingi Kuźmy, Łódź „WUŁ” 2017
Mimo upływu kilkudziesięciu lat od czasu uzyskania przez kobiety prawa wyborczego oraz możliwości kształcenia się razem z mężczyznami pokutuje przekonanie, że kobiety wniosły niewielki wkład w rozwój ludzkości. Często zapomina się, że sukcesy badaczek były przemilczane, przypisywane ich mężom, braciom czy ojcom. Kobieta miała być wątłą ozdobą odnoszącego sukcesy mężczyzny. Zaburzenie porządku patriarchalnego ściągnęło na prekursorki dążenia do równouprawnienia falę nienawiści, która ciągle jest kontynuowana wobec kobiet deklarujących feminizm. „Kobiety niepokorne. Reformatorki – buntowniczki – rewolucjonistki. Hestorie” to publikacja przybliżająca czytelnikom ważny temat wkładu kobiet w historię.
Książkę – będącą zbiorem pokonferencyjnych referatów i kontynuacją „Wciąż pod prąd? Reformatorki – buntowniczki – rewolucjonistki” -podzielono na cztery części: 1) Aktywizm kobiet, 2) Nauka a kobiety, 3) Działalność artystyczna, sportowa i społeczna kobiet, 4) Religijność i duchowość kobiet.
Pierwsza część porusza kwestie różnych form aktywności politycznej oraz humanistycznej. Znajdziemy tam sylwetki takich ważnych postaci jak Mary Astell i Mary Wollstonecraft, które w XVII i XVIII wieku udowadniały, że za brakiem naukowej i politycznej przydatności kobiet stoi ich wychowanie przygotowujące kobiety do roli żony i matki. Nie zabraknie też spojrzenia na sposób pokazywania działalności reformatorek w polskiej prasie oraz sylwetki jednej z najbardziej znanych sufrażystek, Aleksandry Piłsudskiej.
Druga część skupia się na pokazaniu kobiet przecierających szlaki na gruncie nauki. Artykuły pozwolą zrozumieć jak wiele odwagi i ciężkiej pracy wymagało wyzwalanie się ze społecznych konwenansów, które mogły je unieszczęśliwić. Badaczki filologii, pedagogiki oraz aktywne działaczki społeczne walczą ze spychaniem kobiet do domowego zacisza. Wśród opisanych postaci znajdziemy Marię Fredero-Boniecką, Alicję Halicką, Elizę Orzeszkową, Marię Konopnicką, Paulinę Kuczalską-Reinschmit, Helenę z Rosenbachów Deutsch, Józefę Kodisową, Józefę Joteyko.
Część trzecia pokazuje jak wiele samozaparcia musiały mieć kobiety pokonujące społeczne przekonania o tym, co wypada kobiecie. Nie zabraknie tam również interesującego spojrzenia spoza granic Polski na ich działalność. Dyskryminacja płciowa widoczna jest szczególnie wtedy, kiedy, gdy krytycy sztuki nie są świadomi płci twórcy i zachwycają się pracami kobiet, które właśnie przez bycie kobietą są niedoceniane. Szczególnie ważny wydaje mi się tu artykuł o Katarzynie Kobro. Także sylwetka Karoliny Kocięckiej uzmysławia nam z jakimi trudnościami borykały się kobiety chcące aktywnie uczestniczyć w zawodach sportowych.
Czwarta część okazuje w jaki sposób tradycyjność łączono z postępowymi hasłami. Dowiadujemy się, w jaki sposób działalność religijna przeplatała się z działalnością feministyczną prowadzącą do zmian instytucjonalnych i teologicznych. Poznamy sylwetki takich kobiet jak Marie Dentiére, Simone Weil i Maria Franciszka Kozłowska.
Całość bardzo interesująca. Pomagająca zrozumieć przemiany, w jakich ciągle bierzemy udział, uzmysłowić nam, że wprowadzenie równości to proces długotrwały, przypominające jak niesamowitymi postaciami były reformatorki żyjące kilka wieków temu i z jak wieloma problemami musiały się borykać. Artykuły napisano przystępnym językiem, dzięki czemu są zrozumiałe dla każdego bez względu na wykształcenie. Całość (mimo wielu autorów) czyta się bardzo przyjemnie. Różnorodność poruszanych problemów, zamieszczonych sylwetek pozwala sprawia, że jest to lektura interesująca. Ponad to bardzo ważne są referaty osób przybliżających czytelnikom polskie realia oraz przełamywanie barier społecznych.
Publikację polecam osobom zainteresowanym tematyką feministyczną. Jest to książka, która powinna być szczególnie ważna dla kobiet.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza