Etykiety

wtorek, 9 grudnia 2014

Adam Borowiecki "Poddasze"


Adam Borowiecki, Poddasze, Gdynia „Novae Res” 2015
„Poddasze” to historia młodych ludzi napisana hiphopowym stylem graniczącym z dziecięcymi rymowankami, w których akcja przebiega niejednostajnie, a autor bardzo szybko zmienia wątki wymieszana z wieloma wstawkami, które kojarzą nam się z disco polo i śpiewami oraz opowieściami panów regularnie trenujących picie alkoholu. Czyta się to bardzo trudno, ale dobrnęłam do końca (córka po paru stronach wolała usypiać się przy literaturze naukowej). Jako eksperyment literacki skierowane dla odbiorców rapu może być zjawiskiem ciekawym. Ja osobiście nie podjęłabym się jeszcze raz czytania tej książki, ponieważ poza odmiennym stylem (a odmiennych stylów czytałam wiele i te dobre jak Krzysztofa Niewrzędy jestem w stanie docenić i się nimi zachwycić) fabuła jest dość prosta: grupka młodych ludzi pracuje ciężko, zarabia mało, co zmusza ich do założenia spółki zwanej tu „ferajną”. Razem wyjeżdżają do Paryża, by tam obrabować bank, co bardzo sprytnie wdrażają w życie przez włączanie do ferajny kolejnych przydatnych osób. Nie zabraknie płytkich jak w życiu i piosenkach discopolowych wątków miłosnych oraz przemocy jak w hiphopowych opowieściach o walce o lepsze, pokojowe jutro.
„Poddasze” powinno przypaść do gustu miłośnikom hip hopu, którzy prześcigają się w tworzeniu długich tekstów. Uważam, że ta książka w formie drukowanej troszkę popsuła jej o wiele większe możliwości: kilkugodzinnego utworu. Jeśli do tego dojdzie to na pewno znajdzie ona o wiele lepszy odbiór niż tekst pisany. Pomysł oceniam jako interesujący, ale realizacja pozostawia wiele do życzenia.
wkrótce premiera

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza