Etykiety

środa, 5 marca 2014

po co Wielkanoc?

Dużymi krokami zbliżają się święta-czas upragnionego i wyczekiwanego odpoczynku oraz spotkań rodzinnych. Ale czy tylko to?
Czasami zapominamy po, co tak naprawdę powstały święta i skąd się wywodzą. Niejednokrotnie kojarzą nam się z wielkim zastawionym stołem (i coraz częściej hasłem: „zastaw się a postaw się" czyli wielorakich kredytów). Jednak nie konsumpcja powinna być motywem przewodnim tych kilku dni wolnego. Nie powinny też być priorytetem wszelkiego rodzaju „spędy" rodzinne (rodzina ważna, ale nie o to chodzi w całej idei świąt religijnych, jakim jest Wielkanoc).
Między pełnymi półkami, pędzącymi ludźmi, szybkim tempem życia coraz częściej brakuje miejsca na refleksję (zarówno tą osobistą, jak i religijną). Święta zazwyczaj są jedynie przedłużeniem naszej codzienności. Brakuje już w nich tych dziecięcych przeżyć niezwykłości, tajemnicy, intensywnych smaków i zapachów. Niektórzy zapominają, że Wielkanoc jest świętem typowo religijnym, a skoro religijnym to trzeba tu poruszyć kwestię swojej samoświadomości, poczucia przynależności, a przede wszystkim wiary i tego czym ona dla nas jest.
Na przełomie wieków powstawało wiele koncepcji i spojrzeń na religię i wiarę (bez względu na to, o jakim wyznaniu czy religii mówimy). Jednym z nurtów oceniających i opisujących wiarę był fideizm.
Samo słowo fideizm wywodzi się od greckiego słowa fides czyli wiara. Dla tego kierunku wiara jest wewnętrznym błogim przeżyciem, dającym ludziom siłę psychiczną i fizyczną. Sam Zygmunt Freud był zwolennikiem tego prądu, który jego pacjentom (a raczej bardziej pacjentkom) zapewniał pozytywne emocjonalne przeżycia. Wiara jest tu sprowadzona do przeżyć psychicznych.
Przez wieki wielu uczonych próbowało udowodnić istnienie Boga. Na pewno nie obce nam są dowody na istnienie Boga opracowane przez świętego Tomasza, który postulował, że na podstawie „drabiny bytów" możemy udowodnić, że Bóg naprawdę istnieje.
Karnap przeciwstawił się takiemu stanowisku. To jedyny myśliciel, z którym osobiście mogę utożsamić swoje poglądy. Jego zdaniem wszelkie zdania, w których występuje słowo „Bóg" nie mają sensu poznawczego. Wiara jest wiarą i nie może opierać się na wiedzy.
Dla wielu myślicieli religia i wiara to przede wszystkim tradycja i nic poza tym. Jeśli zastanowimy się nad kwestią swojej religijności (lub jej braku) to pewnie sprowadza się to jedynie do cotygodniowego (w zależności od religii) chodzenia do świątyni i składania „ofiar".
Święta Wielkanocne w Katolicyzmie to niezwykle ważne wydarzenie. To głównie na Zmartwychwstaniu opiera się ta religia. Bez tego nie byłoby całej ponad dwutysiącletniej tradycji Chrześcijańskiej. Z tego też powodu (o ile dobrze pamiętam, a mogę się mylić ze względu na to, że nie jestem Katoliczką) istnieje zapis, aby raz do roku uczestniczyć w spowiedzi i obowiązkowo przed Wielkanocą. Dlaczego akurat wtedy?
Według „Biblii" Jezus umarł za nas na krzyżu, ale to nie była zwykła śmierć. Było to zabranie na swoje barki grzechów całej ludzkości, dlatego Wielkanoc w kulturze katolickiej powinna wiązać się z niezwykłą refleksją, próbą rozprawienia się z własnymi słabościami, przeanalizowania naszych wartości moralnych i czasem wielkich postanowień. Na ile święto to jest dla nas czasem zadumy sami musimy odpowiedzieć sobie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza