Etykiety

piątek, 21 lipca 2017

René Goscinny "Lucky Luke. Dalton City" il. Morris

René Goscinny, Lucky Luke. Dalton City, il. Morris, tł. Maria Mosiewicz, Warszawa „Egmont” 2017
Lucky Luke należy do bohaterów znanych mojemu pokoleniu. Niezwykłe wyczyny niepozornego, chudego kowboja oraz kończąca się odjazdem w stronę zachodzącego słońca kolejna przygoda to znak rozpoznawalny serialu animowanego i jego kilkuminutowych odcinków. Niektórzy znają jeszcze filmy aktorskie i animowane powstałe od lat siedemdziesiątych XX wieku. Jednak to nie serial ani filmy były pierwsze tylko komiksowa seria, której twórcą był belgijski rysownik i scenarzysta Morris i francuski pisarz René Goscinny. Humor komiksy zawdzięczają ich scenarzyście i rysownikowi. Twórca przygód kowboja słynie także z serii o Asterixie oraz książek o Mikołajku. Z Polską łączą go korzenie: jego rodzice to polscy emigranci żydowskiego pochodzenia.
Tytułowy bohater serii „Lucky Luke” to najszybszy (szybszy od własnego cienia) rewolwerowiec z Dzikiego Zachodu podróżujący na koniu Jolly Jumper i z psem Bzikiem. Opowieści o jego przygodach doskonale wpisywały się w stylistykę westernów i trafiały do młodych czytelników, którzy przyjęli jego przygody entuzjastycznie. Od 1946 roku bohater nie traci na powodzeniu. W Polsce komiksy o nim znane są od lat 60 XX wieku, kiedy to opublikowano pierwsze jego przygody w harcerskiej gazecie „Na przełaj”. Kontynuatorów tworzących przygody było wielu.
Obecnie wznowiono wydanie kolejnych tomów. Od 2016 roku Egmont Polska wydaje kolejne tomy stworzone przez Morrisa i René Goscinnego, dzięki czemu do naszego domu regularnie trafiają kolejne przygody Lucky Luke’a.
W kolejny albumie zatytułowanym „Dalton City” poznajemy Fenton Town, miasteczko pełne zbirów, przemocy, wyzysku. Nie ma tu spokoju, ani uczciwości. Wygrywają sprytniejsi i silniejsi, a średnia wieku umieralności jest bardzo niska, ponieważ morderstwa są na porządku dzienny. Żaden stróż prawa nie był w stanie zaprowadzić tu porządku. Jednak pewnego dnia do miasta przybywa Lucky Luke, który nie przejmuje się złą sławą miasta. W ciągu krótkiego czasu zaprowadza porządej i od tej pory miasto jest spokojne, ale i puste, a jego dawny właściciel Fenton trafia do więzienia. To jednak nie koniec historii, ale początek. Fenton trafia do więzienia, w którym przebywają też Daltonowie i wiadomo, że to będzie początek kłopotów oraz kolejnej misji Lucky Luka. Młody niezdarny telegrafista źle odczytuje wiadomość od gubernatora i przekazuje zarządcy więzienia. Ten uwalnia Joe’a Daltona, dzięki któremu reszta więźniów zostaje uwolnionych. Wszyscy ruszają stworzyć miasto zbirów. Lucke Luke i tam chce zaprowadzić porządek.
Fabuła tomu oparta jest na absurdach: lubiący pracę kamieniarza więzień siłą zostaje wykopany z więzienia, a wcześniej Daltom wykorzystał pomyłkę i uwolnił współwięźniów. Do tego Lucky Luke zostaje niewolnikiem Daltonów i stajemy się świadkami niefortunnych dla Daltonów zdarzeń. Paradoksalne zachowania bohaterów sprawiają, że kolejne tomy ciągle bawią czytelników.
Urok komiksu polega na jego rozpoznawalnych, typowych dla europejskich humorystycznych komiksów rysunkach posiadających swój własny charakter.
„Dalton City” to na pewno interesujący komiks dla miłośników Lucky Luke’a i młodych czytelników. Nauka czytania i rozwijanie zainteresowania czytelnictwem z wykorzystaniem komiksów to jeden ze sposobów przyciągnięcia uwagi młodych do książek.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza