Etykiety

wtorek, 2 maja 2017

#Opowiem Wam bajkę o idealizowaniu

Bajka miała być wcześniej, ale musiałam pośpiewać z córką, więc lekko spóźniona, ale mam nadzieję, że wartość nadrobi wszelkie spóźnienia.
Dziś opowiem Wam bajkę o idealizowaniu.
Każdy z nas w jakiś sposób idealizuje swoją przeszłość. Ja też to robię, bo jestem tylko człowiekiem, ale ja na przykład jestem świadoma, że jak dostałam z czegoś tróję to dostałam tróję i orłem z tej dziedziny nie jestem, a już na pewno nie specjalistą, który na w danej sprawie głosić oświecone opinie. Jeśli nie osiągnęłam jakiegoś stopnia to nie wypowiadam się, że jest to łatwo zdobyć, bo po prostu nie wiem.
-Wie pani, kiedyś to nauka była na bardzo wysokim poziomie - przekonuje mnie 60 letni pan - żeby maturę zdać to trzeba było coś umieć, a teraz każdy głupi tę maturę pisze.
-A pan ma maturę? - dopytuję.
-Nie. ja to po zawodówce jestem, ale kiedyś poziom nauczania w zawodówkach był tak wysoki jak dziś na studiach. Do tego teraz studenci to tylko piją i piją. Sami alkoholicy na tych studiach są. Dawniej to się pilnie uczyli, nie to co teraz - indoktrynuje mnie rozmówca.
-A był pan teraz na studiach?
-Nie, ale w mediach piszą, a jak piszą to prawda.
-Rozumiem też, że nigdy pan się ze znajomymi nie bawił.
-A gdzie tam. Trzeba było pracować, rodzinę utrzymać- przekonuje mnie pan, którego żona narzekała, że w młodości nie mogła liczyć na jego pomoc, bo on z kolegami dwa dni w tygodniu pił... do tego musiał po pracy na piwko wyskoczyć...
Czasami mam wrażenie, że ci, którzy idealizują przeszłość tak bardzo pili, że nie pamiętają swojej młodości.
Nim ocenicie młodych spytajcie się siebie i swojego otoczenia jak naprawdę wyglądała Wasza młodość
#OpowiemWamBajkę #idealizacja #przeszłość

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza