Etykiety

czwartek, 19 października 2017

Poranek z psiego koszmaru:

Pani powiedziała, że rano ma więcej sił niż wieczorem i może o mnie zadbać. Ucieszyłem się oczywiście, bo kto nie cieszy się na "dbanie". Później uzmysłowiłem sobie, że dbanie to kąpiel.
-No , już, nie marudź. Woda w kąpieli wcale nie jest bardziej mokra od ten na mokradłach.
-A co ty kobieto możesz wiedzieć o mokradłach? Kąpałaś się tam chociaż raz? Na pewno nie, bo pachniałabyś pięknie psem, a nie tymi ludzkimi śmierdzidłami.
-No, już nie patrz na mnie takim wzrokiem jakbym ci matkę ubiła. Ona żyje i jak tylko będziesz chciał to może cię dobrze obszczekać.
-No, szczeka na mnie, bo jej się w głowie nie mieści, że można tak po ludzku pachnieć.
-Siedź, nie wstawaj. Jak będziesz grzeczny dzieci będą cię mogły głaskać. Wiesz, że dzisiaj Ola idzie na terapię na Kazimierza? Tam na pewno znajdzie się chętne dziecko do wtulenia ciebie.
-Nie można było tak od razu? Teraz już wiem, że moje cierpienie ma sens.
-O jak ładnie siedzisz. No, to się jeszcze troszkę pomocz.
-Jak siedzenie ma sens to mogę siedzieć. Myślałem, że tak dla kaprysu mnie myjesz, albo że masz zapędy sadystyczna, ale jak dla dzieci to ja już będę grzeczny.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza