Etykiety

wtorek, 11 sierpnia 2020

Oni nie powinni tak walczyć...

 "LGBT nie powinni tak protestować. Powinni siedzieć cicho i z ukrycia walczyć o swoje prawa, a nie tak publicznie i głośno, bo to do nich zniechęca".
Dokładnie rok temu radzono mi jak powinnam walczyć o 8 h pobyt dziecka w przedszkolu. Na pewno nie powinnam tego pisać publicznie tylko cichutko załatwiać z urzędnikami. Załatwiałam. Kopanie się jak z koniem przez 3 miesiące mnie wkurzyło. Zaczęłam pisać, mówić publicznie o problemie. I nagle pełno mamusiek posyłających dzieci na 8-9 h do przedszkola się oburzyło, że chcę więcej niż 5 h, bo przecież przedszkola na to nie stać (9,5 krotna subwencja). Zawsze tak jest, że kiedy zaczynasz walczyć o swoje ludzie objaśnią Ci jak masz to robić. Jeśli robisz inaczej niż sobie życzą to jesteś ta zła.
Dopiero 27 sierpnia dowiedziałam się, że moje dziecko może iść na 8 h do przedszkola. Dopiero po napisaniu do kuratorium, że moje dziecko jest dyskryminowane ze względu na orzeczenie o kształceniu specjalnym. Maj, czerwiec, lipiec, sierpień upłynął pod znakiem kolejnego czytania przepisów i składania pism do przedszkola oraz gminy.
Nikt, kto jest wykluczany i siedzi cicho niczego nie wskóra. Nikt niczego nie da bez walki. Sama się o tym przekonałam. Przekonałam się też jak bardzo środowisko lokalne potrafi dokopać, kiedy głośno powiesz o tym wykluczeniu, kiedy zaczniesz publicznie walczyć, bo zabraknie sił na załatwianie po cichu.
Takie piekło nam wszystkim zapewniają politycy, którzy uważają, że jednym się należy, a innych trzeba potraktować gorzej, bo przecież "zawsze tak było", "bo tak się przyjęło". I nie ważne, że to "przyjęło" jest niezgodne z przepisami. Grunt, aby pokazać, że przecież zawsze tak było, a tu nagle ktoś chce być traktowany tak samo jak inni.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza