poniedziałek, 20 lutego 2017

#Opowiem Wam bajkę o diecie

Dziś opowiem Wam bajkę o diecie.
Poświąteczny czas sprzyja różnorodnym dietom. Ja jednak dietę zaserwowałam sobie przed świętami, żeby bardzo dobrze przygotować się do świąt. Nie kierowałam się jednak wytycznymi: to jest dieta odchudzająca tylko znalazłam w moim otoczeniu osobę z niedowagą i dokładnie przyjrzałam się temu, co i w jakich ilościach je. Daleko szukać nie musiałam. Mój mąż jest idealnym wzorcem smukłej sylwetki.
Po jednym dniu jedzenie tego samego i w takich samych ilościach, co mój mąż doszłam do wniosku, że padnę z przejedzenia, więc zmniejszyłam racje żywnościowe o połowę i to był chyba błąd, bo w ciągu tygodnia przytyłam 5 kg! Może gdybym jadła w takich ilościach jak on to miałabym szansą nie tylko na idealną wagę, ale i niedowagę?
Na szczęście z jego diety zrezygnowałam jeszcze przed świętami, bo mogłaby być poświąteczna katastrofa...
#opowiemWambajkę #dieta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz