piątek, 4 maja 2018

masaż relaksacyjny

Taka sytuacja przytrafiła mi się rok temu
Deszcz pada, a raczej nie może zdecydować się czy padać czy wisieć w powietrzu, więc sobie mży, a ja spotykam tak na oko 10 lat starszego znajomego i sobie rozmawiamy:
-Wie pani jaki numer mi żona wywinęła w 25 rocznicę ślubu?
-Muszę to wiedzieć?
-Zdecydowanie powinna pani. I koniecznie musi pani napisać o tym na fajsbuku, żeby inne żony nie stresowały tak mężów.
-A co się stało?
-Pytała się mnie, co bym chciał. No to jej powiedziałem tak nieco okrężnie: „masaż relaksujący” i wie pani, co ona zrobiła?
-Co takiego?
-W rocznicę ślubu słyszę dzwonek do drzwi, Żona mówi „Zaraz będzie masaż relaksacyjny”. Myślę sobie: „oszalała i zamówiła mi jakąś panienkę”, a tu wchodzi facet! Wyobraża to sobie pani?! Ja liczyłem na miłe chwile z żoną, a ona mi faceta sprowadziła do domu. No to się obraziłem i powiedziałem, że mnie żaden facet nie będzie masował, na co ona stwierdziła, że jak już masażysta przyjechał to ona chociaż skorzysta. Niech pani nigdy tego mężowi nie robi. Żadnych masażystów. Jak już to masażystki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz