Etykiety

sobota, 2 lipca 2016

Agnieszka Stelmaszyk "Michał i złoty puchar" il. Wojciech Stachyra



http://www.zielonasowa.pl/michal-i-zloty-puchar-juz-czytam.html
Agnieszka Stelmaszyk, Michał i złoty puchar, il. Wojciech Stachyra, Warszawa „Zielona Sowa” 2016
Dzieci to najdociekliwsi i najbardziej bezinteresowni obserwatorzy. Do takich należy Michał, którego poznajemy w czasie światowej zagłady. Wstrząsy i hałas budzą małego bohatera, który szybko biegnie do kuchni i do swojego plecaka pakuje zapasy jedzenia, mające pozwolić przetrwać mu kataklizm. Plecak z prowiantem jest bardzo dobrze napełniony. Michał przemyślał, co może uratować mu życie, dlatego znajdują się tam słodycze i chipsy. Następnie kryje się pod stołem w oczekiwaniu na najgorsze.
Kiedy do kuchni wchodzą rodzice pod stołem zastają syna z plecakiem wypchanym słodyczami. Michał zachęca ich do ratowania życia i robi miejsce obok siebie. Mama i tata wyjaśniają mu, że to nie koniec świata, ale remont ulicy. Hałasy były uciążliwe, ale pewnego dnia ustały. Ulica nadal była rozkopana, ale już nikt nie wiercił, ani nie dudnił. Okazało się, że pod droga odkryto cenny puchar, którego miał strzec ochroniarz. Michał sprawą bardzo się zainteresował i obserwował pracę mężczyzny. Kontrolował go w każdej chwili. Pewnej nocy dostrzegł coś dziwnego: ochroniarz wziął pieniądze i przekazał jakiemuś mężczyźnie puchar. Chłopiec niewiele myśląc ruszył w prawdziwy pościg, którego nie powstydziłby się sam Indiana Jones. Niczym wytrawny tropiciel śledził złodzieja skarbu. Nie bał się prosić innych o pomoc. Dzięki temu udało mu się sprowadzić policję i schwytać złodzieja. Puchar mógł w końcu bezpiecznie trafić do muzeum, które młody bohater w nagrodę mógł odwiedzać do woli, aby zobaczyć ocalony skarb.
„Michał i złoty puchar” to bardzo interesująca opowieść zarówno dla przedszkolaków, jak i uczniów. Najmłodsi chętnie wysłuchają opowieści o dzielnym chłopcu dzielniejszym i bardziej upartym od dorosłych. Wnikliwość, ciekawość i bezinteresowność sprawiają, że Michał staje się prawdziwym bohaterem nagrodzonym przez władze.
Poza interesującą opowieścią mali czytelnicy zyskują przekonanie, że nie ma wiekowych ograniczeń do przeżywania niezwykłych przygód. Nawet zwykły, uciążliwy remont ulicy może być początkiem wielkiej misji. Najważniejsze jest bycie świetnym obserwatorem.
„Michał i złoty puchar” to kolejna książka Agnieszki Stelmaszyk z serii „Już czytam”, która trafiła do naszych rąk. Autorka umiejętnie buduje akcję, a do tego pokazany świat z perspektywy dzieci sprawia, że mali czytelnicy chętnie czytają i chcą poznawać kolejne przygody swoich rówieśników. Wszystkie wzbogacone są interesującymi ilustracjami. Tym razem w świat dziecięcej przygody wprowadzają nas rysunki Wojciecha Stachyry. Dzięki jego pracy młodsi czytelnicy nie nudzą się w czasie lektury. Estetyczne, proste, zbliżone do dziecięcych prac i jednocześnie zgodne z trendami ilustracje sprawiają, że dzieci chętnie sięgają po lekturę. Duża czcionka, niewielkie rozdziały pomogą uczniom nauczania początkowego zaplanować czytanie. Wielkim plusem jest słowniczek trudnych wyrazów, prosty język, oraz interesujące zadania sprawdzające wiedzę z lektury.
Dzięki pozytywnej opowieści prezentującej różne postawy będzie ona doskonałym materiałem w czasie lekcji etyki. Niedługą historię o Wojtku można przeczytać dzieciom w klasie i zachęcić do dyskusji na temat tego, jakie podjęto decyzje, którzy bohaterzy postąpili właściwie, czym może być właściwe postępowanie, jakich bohaterskich czynów dokonali uczniowie.
Książki Agnieszki Stelmaszyk z serii „Już czytam” polecam zarówno przedszkolakom, jak i uczniom szkoły podstawowej. Szybka, prosta akcja sprawi, że nasza pociecha chętniej będzie sięgała po inne książki.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza