sobota, 10 grudnia 2016

Stanisław Kowalczyk "Bezpieczeństwo i jakość żywności"



http://ksiegarnia.pwn.pl/Bezpieczenstwo-i-jakosc-zywnosci,608698477,p.html
Stanisław Kowalczyk, Bezpieczeństwo i jakość żywności, Warszawa „PWN” 2016
Jedzenie jest jednym z elementów, bez których nie jesteśmy w stanie przetrwać. Jego braki są dla nas zawsze bardzo dotkliwe. W historii ludzkości odnotowano wiele śmierci spowodowanych głodem. O ile świadomość niebezpieczeństwa jakim jest brak dostępu do żywności jest nam znana i dzieci (zwłaszcza niemowlęta) głód sygnalizują głośno to już kwestia tego, co jemy i w jaki sposób wpływa to na nasz organizm ciągle zostaje spychana na dalszy plan. Na szczęście coraz głośniej mówi się o szkodliwości określonych substancji zawartych w podrobionej żywności, o truciznach, które docierają do nas każdego dnia. Świadomy konsument potrafi rozpoznać zdrową żywność, ale i on może być zwodzony, wyprowadzany na manowce. Wielkie gospodarstwa, producenci jedzenia, olbrzymie korporacje dbają o kontrolę nad dostarczaną nam żywnością. Owa kontrola jednak nie ma na celu dbałości o nas tylko interesy właścicieli koncernów.
Wszystko to sprawia, że temat żywności wydaje się bardzo współczesnym i aktualnym problemem związanym ze zjawiskiem globalizacji, kapitalizmem oraz monopolem. Nic bardziej mylącego. To bolączka ludzkości od czasów, kiedy zaczęto sprzedawać żywność. Już w starożytnym Rzymie dochodziło do podrabiania chleba i innych produktów. Na pewno ówcześni handlarze nie byli prekursorami. Pazerna natura ludzka sprawiała, że dla zysku robiono wiele złego. Jedną z takich działalności było dodawani substancji szkodliwych do jedzenia, które biedniejsi i mniej świadomi kupowali. Czasami o nabyciu decydowały
Jeszcze niecały wiek temu dla ludzi ważniejszą kwestią było aby mieć co jeść niż to jak się odżywiamy. Dziś coraz większym problemem jest skład pokarmu. Świadomość konsumencką nabywa się wraz z rosnącymi dochodami. Zaczynamy wtedy zwracać uwagę na to co i w jakich ilościach jeść. Globalizacja przyczyniła się do rozpowszechniania produktów wcześniej nieznanych i niedostępnych. Dziś są one na wyciągnięcie ręki. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby do nieznanych i niedostępnych produktów nie należało jedzenie zawierające szkodliwe substancje pomagające podrobić żywność i więcej na niej zarobić. Niestety te dodatki często bywają niebezpieczne.
Fałszowanie żywności to utrata określonych właściwości żywności coraz częściej związana z utratą bezpieczeństwa żywności, czyli możliwością zatruwania oraz brakiem możliwości dostarczenia potrzebnych substancji odżywczych. Z powodu rosnącej świadomości konieczności kontroli żywności powstało wiele instytucji czuwających nad jakością jedzenia. „Bezpieczeństwo i jakość żywności” Stanisława Kowalka to praca wprowadzająca nas w świat jednego z głównych elementów ludzkiego życia. Znajdziemy w niej cenne informacje na temat zależności bezpieczeństwa narodowego od kontroli żywności. Poznamy też różne trendy i wynikające z nich zagrożenia wynikające z fałszowania jedzenia. Bardzo cenne mogą okazać się też informacje dotyczące dbania o jakość jedzenia w Polsce.
W książce znajdziemy obszerne opracowanie zagadnień związanych z kontrola jakości żywienia. Nie zabraknie tam bardzo ważnych przepisów żywnościowych Unii Europejskiej. Profesor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie uświadamia nas jak niezwykle ważne jest ciągłe czuwanie nad żywnością na każdym etapie jej produkcji, ponieważ wówczas możemy skutecznie wykluczyć zagrożenie, wyeliminować czynniki szkodliwe dla ludzi, a przez to zadbać o własne zdrowie, co przełoży się na mniejszą ilość wizyt u lekarzy i mniejszą śmiertelność będącą efektem zatrucia.
Publikacje polecam wszystkim zainteresowanym tematyką. Lektura szczególnie pomocna będzie studentom oraz osobom chcącym prowadzić biznes związany z rozpowszechnianiem jedzenia. Książka pozwoli im uświadomić sobie jak ważną misją jest odpowiednie żywienie ludzi.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz