Etykiety

wtorek, 23 sierpnia 2016

Agnieszka Mielech "Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Wielka Księga Przygód" il. Magdalena Babińska



http://sklep.gwfoksal.pl/emi-i-tajny-klub-superdziewczyn-wielka-ksiega-przygod.html
Agnieszka Mielech, Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Wielka Księga Przygód, il. Magdalena Babińska, Warszawa „Wilga” 2016
Jakiś czas temu do naszego domu trafił pierwszy tom z serii opowieści o Emi i jej Tajnym Klubie Superdziewczyn powstałym w wyniku buntu przeciwko dyskryminowaniu bohaterek przez chłopców. Sześcioletnie dziewczynki bardzo dobrze współpracują ze sobą, z lekkim cynizmem patrzą na dorosłych oraz rozwiązują całkiem poważne zagadki. Każda z nich ma okazję odkryć swoja własną wyjątkowość. Do tego lekko język, prosta fabuła, niedługie rozdziały, duża czcionka i szybka akcja sprawiają, że nawet przedszkolaki nie nudzą się w czasie słuchania przygód Emi i jej przyjaciół.
Tym razem trafiła do nas „Wielka Księga Przygód”. Od wcześniejszej lektury zdecydowanie różni się rozmiarami (w końcu nazwa „wielka ksiąga” do czegoś zobowiązuje) oraz oprawą: twarda, kartonowa okładka i bardzo dobrze zszyte strony pozwalają na wielokrotne powracanie do lektury. Do tego bogata akcja, wprowadzanie dzieci w szkolne życie.
Emi już jest nieco starszą dziewczynką i nadszedł czas na szkołę. Niby dostała się do placówki publicznej, do której dostała się dzięki „castingowi”, co dziadkom w głowie się nie mieści, bo w ich czasach każdy mógł chodzić do wybranej szkoły, a do tego szło się nieco później. Rodzice jednak w międzyczasie dowiadują się o alternatywnej formie kształcenia: edukacji domowej. Postanawiają spróbować swoich sił i zdobywają niezbędne sprzęty do tej akcji. Taka nauka ma swoje plusy. Przede wszystkim nie trzeba wcześnie wstawać, można w tym czasie wyskoczyć na zakupy, ugotować obiad i zrobić wiele innych praktycznych rzeczy, ale mama bardzo szybko odkrywa, że cała odpowiedzialność za powodzenie planu spoczywa na niej, ma więcej zajęć w domu, zaniedbuje pracę, a do tego ma problem z przerobieniem podstawowego programu. Do tego rodzice sobie przypominają, że załatwienie wszelkich formalności związanych z domową edukacją jest czasochłonne i – ku radości Emi – decydują, że ich pociecha będzie chodziła do normalnej szkoły. Tam Emi spotyka swoje koleżanki i przyjaciółki, poznaje nowe dzieci, przeżywa interesujące przygody, prowadzi śledztwo, uczestniczy w kołach zainteresowań, zdobywa cenną wiedzę, poznaje języki, wchodzi w świat nieznanej jej kultury, a po ciężkim roku szkolnym najbliższych jej przyjaciół czekają niezapomniane wakacje u babci w Żabim Rogu, gdzie uczą się pleć ogródek, myć naczynia i mają bardzo skomplikowaną zagadkę do rozwiązania. W czasie wakacji poznają życie pszczół, będą mogli ćwiczyć swoje umiejętności jeździeckie, zbudują szałas, dowiedzą się w jaki sposób zdobywać jedzenie w lesie, odkryją uroki naturalnego jedzenia na wsi.
Po tych niesamowitych przygodach trzeba będzie wrócić do szkolnej codzienności, ale i tak nie będzie nudno. W klubie w czasie wakacji pojawi się nowy członek, który dzielnie będzie uczestniczył w ich kolejnych zagadkach i wyzwaniach. Z Emi mali czytelnicy na pewno nie będą się nudzić. Dowiedzą się, że wcale nie potrzebujemy przez wiele godzin siedzieć przed telewizorem, że czytanie książek jest nie tylko zabawne, ale i pouczające, a do tego odkryją, że każdy z nas – mimo wielu różnic – jest też taki sam i trzeba akceptować te różnice, ponieważ tylko w ten sposób żyje nam się łatwiej, lepiej, przyjemniej.
„Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Wielka Księga Przygód” to interesująca lektura dla przedszkolaków oraz uczniów nauczania początkowego. Nieliczne ilustracje Magdaleny Babińskiej bardzo dobrze wzbogacają tekst, a średniej wielkości czcionka oraz niedługie rozdziały z szybką akcją zachęcają do samodzielnego czytania. Wielkim plusem jest pokazanie świata bliskiego dzieciom. Spotykają się tam z problemami wynikającymi z konieczności pokazania kolegom i koleżankom, że jest się lepszym.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza