Etykiety

poniedziałek, 4 maja 2015

Beata Ostrowicka "Elementarz"

Beata Ostrowicka, Elementarz, il. Katarzyna Kołodziej, Warszawa „Nasza Księgarnia” 2015
Nauka czytania nie jest łatwą sprawą. Poświęcaliśmy jej wiele godzin, męczyliśmy się niesamowicie, by w końcu móc wejść w magiczny świat słów. Mój elementarz zawierał literki i do każdej krótką, nudną czytankę wałkowana po kilka razy. Czegoś podobnego spodziewałam się po „Elementarzu” Beaty Ostrowickiej, a zostałam zaskoczona czymś, co ja bardzo chciałabym wprowadzić w życie: nauka czytania metodą globalną. Nie ma tu liter. Proste słowa, proste zdania przechodzą płynnie w bardziej skomplikowane. To sprawia, że nie skupiamy się na literowaniu, ale na sylabizowaniu i czytaniu całych wyrazów, czyli idziemy w kierunku płynnego czytania.
Całość podzielono na trzy etapy. Zaczynamy od najprostszego: wyrazy przy ilustracjach. Kolejnym są proste zdanie i niedługie teksty, a kończą go proste opowiadania na dwie strony. Dużym plusem jest dostosowanie poziomu mówienia. Książka będzie też bardzo dobrym narzędziem w pracy z dziećmi z wadami wymowy.
Duże litery, interesujące ilustracje, twarda okładka sprawiają, że dziecko chętnie sięgnie po książkę i będzie starało się czytać z rodzicem. Książka doskonale nadaje się do wspólnego czytania, pokazywania sobie słów.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza