Etykiety

czwartek, 12 marca 2015

Jarosław Franciszek Bodziony "Baśnie i bajki"

Jarosław Franciszek Bodziony, Baśnie i bajki, Gdynia „Novae Res” 2015
W „Baśniach i bajkach” Jarosław Franciszek Bodziony wyraźnie zarysował linię między dobrem a złem, koniecznością dochodzenia do plemiennej dorosłości, ścisłych zależnościach ludzi i przyrody, prawdą i kłamstwem, co przywodzi na myśl klasyczne baśnie, w których roi się od przemocy, ale dobro i mądrość zawsze zostaje nagrodzone, a zło i głupota ukarane. Przygody bohaterów przekonują nas również, że człowiek rodzi się z pewnymi talentami i czasami potrzebny jest szczęśliwy zbieg okoliczności, by zostały odkryte. W obliczu talentu wieloletnie ćwiczenia niewiele dają. Trudno ustosunkować mi się do tej książki, ponieważ ja jestem zwolenniczką literatury dla dzieci, w której nie pojawia się przemoc, dlatego bardzo sceptycznie podchodzę do klasyki, w której podziwia się pracowitego Kopciuszka, nad którym pastwią się przyrodnie siostry, przebiegłego kota w butach poszukującego króla i złego, ale bogatego czarnoksiężnika. Na pewno są to swoiste dobre wzorce, ale czy dziecko musi tak wcześnie mieć kontakt ze złem? Opowieści o czarownicach, które lubię zawierają wizję zwariowanych wiedźm piekących pierniczki, bawiących się na śniegu, odkrywających świat.
Mimo moich pokładów sceptycyzmu znalazłam tam kilka bajek, które spodobały mi się. Jedną z nich jest opowieść „O mądrym Tomaszu”, którego brat bierze udział w konkursie o rękę księżniczki. Tomasz to rozsądny młodzieniec, dlatego potrafi udzielić odpowiedzi magowi i wie, że ręka księżniczki oraz połowa królestwa nie dają szczęścia, dlatego po uratowaniu brata rezygnuje z nagrody, jaką mógł otrzymać.
Inna interesującą opowieścią jest „Baletnica” o Natalii, która jest zwykłą sprzątaczką w balecie. Jej pasją jest taniec. Podczas pracy ćwiczy tę swoją umiejętność. Pewnego dnia jej talent dostrzega dyrektor teatru. Od tego zaczyna się jej wielka kariera, która kończy się założeniem szkoły baletu i odkryciem następczyni, która podobnie jak ona jest tylko sprzątaczką.
Myślę, że po te bajki mogą sięgnąć przedszkolaki i uczniowie pierwszych klas szkoły podstawowej, którzy lubią baśnie należące do klasyki. W książka zawiera ilustracje podkreślające scenerię utworów. Dla dzieci uczących się czytać duża czcionka jest sporym atutem.

niedługo premiera




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza