Etykiety

piątek, 21 kwietnia 2017

Britta Teckentrup "24 godziny. Coś się dzieje w porcie!"

Britta Teckentrup, 24 godziny. Coś się dzieje w porcie!, tł. Krystyna Bratkowska, Warszawa „Prószyński i S-ka” 2017
Książki bez tekstu lub z niesamowicie małą ilością tekstu to jedne z naszych ulubionych lektur, ponieważ pomagają na nieco inne czytanie: szukanie rozwiązań zagadek, poszerzanie słownictwa, kształtowanie słownika globalnego, pomagają w kształtowaniu umiejętności koncentracji oraz zachęcają do sięgania po książki. Ponad to doskonale sprawdzają się jako lektury zachęcające dziecko do opowiadania, wskazywania, dzięki czemu poprawia komunikację z opiekunami i rodzicami.

„24 godziny. Coś się dzieje w porcie!” Britty Teckentrup zalicza się właśnie do tych „bez tekstowych” czytanek. Na każdej podwójnej stronie znajdziemy cztery pytania dotyczące tego, co można znaleźć na ilustracji, ale są to pytania pomocnicze i wcale nie trzeba z nich korzystać. Pracę z taką książką można zacząć od zwyczajnego przeglądania jej, obserwacji, co można dostrzec na ilustracji. Za każdym razem znajdziemy inny wycinek otoczenia, odmienną akcję, inne zwierzątka w ludzkich rolach. Dziecko może książkę przeglądać samodzielnie oraz korzystać z pomocy rodziców, którzy powiedzą mu jak nazywają się poszczególne elementy portowego otoczenia. Ilustracje pozwalają na poznanie statków pasażerskich, promów, statków turystycznych, platform wiertniczych, kajaków, mew, motorówek, żaglowców, koparek, latarni morskiej i wielu innych rzeczy.

Bez względu na porę dnia i pogodę życie w porcie tętni. Każdy spieszy do swoich obowiązków lub miło spędza czas. Na tylnej okładce znajdziemy wszystkich bohaterów pojawiających się w książce. Dzięki temu dzieci mogą poznać nazwy zwierząt oraz zawody, a także pory dnia: rano, przedpołudnie, południe, popołudnie, podwieczór, wieczór oraz noc. Każda ta pora ma swoje uroki, które można odkryć z dzieckiem.

Kolorowa, całokartonowa, dużych rozmiarów, ale niegruba lektura skutecznie przyciąga uwagę młodych czytelników pięknymi ilustracjami, gwarem, niezwykłymi bohaterami (zwierzęta) oraz ich pupilami (też zwierzęta), a także dziwnymi wydarzeniami (złowienie buta zamiast ryby). Wszystko to skutecznie zachęca dzieci do opowiadania lub słuchania o tym, co robią radośni bohaterzy portowego życia. Dzięki grubym stronom i solidnemu klejeniu książka jest trwała.

Książka doskonale sprawdzi się zarówno w przypadku rocznych dzieci, jak i przedszkolaków.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza